Praktyczne porady Wyszło: jak wybrać świąteczne prezenty?

Opublikowano Grudzień 1, 2015 | przez ZP

christmas presents

Zostawić kupno świątecznych prezentów na ostatnią chwilę to skazać się na niekończące się kolejki, a także zero czasu do poważnego namysłu nad tym co powinno się kupić. Stąd nasze praktyczne porady zakupów pod choinkę już teraz.

Najpierw słowo o najgorszych prezentach, jakie widzieliśmy. Wuj otrzymał skrobaczkę do szyb, a więc prezent, który krzyczał: zostałem kupiony na stacji benzynowej. Była też książka „Mężczyzna sukcesu” dla czterdziestoletniego kuzyna bez pracy i rodziny, a więc prezent tak topornie próbujący wyrazić troskę, że aż szyderczy. Te zakupy przede wszystkim wyrażały jedno: brak namysłu i poświęcenia uwagi tej osobie. Odwalić i koniec.

NAJŁATWIEJ Z DZIECIAKAMI

Prezenty dla dzieciaków to najłatwiejsza robota na świecie. Wcale nie dlatego, że w naturalny sposób mamy ogromny wybór zabawek. Sami mamy na koncie otrzymanie choćby gier komputerowych kupionych za dychę i kompletnie niegrywalnych, co w rezultacie było tylko zmarnowaną kasą. No właśnie – dzieciakom najlepiej dać po prostu kasę. Nie spinać, że to mało wyszukany prezent, bo dziecko samo sobie kupi bądź odłoży na to, co naprawdę chce, a czego naprawdę chce dziecko nie przenikniesz.

Jeśli już koniecznie wzbraniacie się przed dawaniem pieniędzy, to polecamy planszówki. Przechodzą dzisiaj prawdziwy renesans, odciągną trochę od kompów, a zarazem mogą być wykorzystywane przez całą rodzinę.

DLA TROCHĘ STARSZYCH DZIECI

Dla nieco starszych, powiedzmy dwudziestokilkuletnich, a nawet trzydziestokilkuletnich, już kasy dać po prostu nie wypada. Nie błyśniesz pięcioma dychami, tu już będzie uznane to za faux paus. Ale już voucher, który jest odpowiednikiem tych pięciu dych, ale – by tak rzec – ukierunkowanym, jak najbardziej. Pozostawia tę swobodę wyboru, która sprawia, że na pewno prezent okaże się trafiony, bo obdarzany sam go sobie wybierze, a z drugiej strony nie jest gołym banknotem. Najczęściej słyszeliśmy o voucherach do Empiku lub empikopodobnych (do hipermarketu może byśmy jednak unikali), zawsze spoko są te do salonów odzieżowych, ale fajne wrażenie robią również np. vouchery do winiarni.

Może być to też voucher do spa czy czegoś w tym rodzaju. Osobiście radzimy uważać np. z biletami na koncert, bo przy dzisiejszych napiętych terminarzach dla wielu osób mogą okazać się problemem.

NIE DLA OZDÓB

Bardzo ciężko trafić w czyjś gust estetyczny, szczególnie, jeśli mowa o kimś, z kim nie masz zbyt regularnego kontaktu. Wszelkiego rodzaju zawieszki i inne ozdóbki to bardzo ryzykowny biznes – istnieje duża szansa, że mimo najszczerszych chęci i włożonej dużej liczby czasu, przedmiot i tak powędruje gdzieś na dno szafy. Dla większości facetów jakiekolwiek ozdóbki mają siódmorzędne znaczenie, a kobiety mają sprecyzowane dosyć szczegółowo jak wszystko ma wyglądać, więc wstrzelić się jest bardzo ciężko.

TAK DLA KSIĄŻEK

Podobno w Polsce coraz gorzej z czytelnictwem, ale przy świętach można o tym łatwo zapomnieć. Jesteśmy pewni – księgarnie nie narzekają wówczas na straty. Książki to dobry prezent dla praktycznie każdego, bo na każdego znajdzie się sposób. Osoby, które książki używają głównie jako podstawki pod piwo? No to proszę bardzo, księga o browarach – na każdą kosę znajdzie się kamień. Sami polecamy biografie, potrafią bardzo zaintrygować nawet tych czytających od święta. Po prawdzie to właśnie z pożerającymi hurtowo książki gorzej, bo mają wyszukany gust, milion przeczytanych pozycji, łatwo trafić coś, co kompletnie im nie pasuje.

CO Z TYMI PRAKTYCZNYMI PREZENTAMI

Szczytem praktyczności jest mieszkać z teściami i kupić im mikrofalę, z której i tak teściowie korzystać nie będą. Praktyczne są tradycyjne skarpety (osobiście im jesteśmy starsi, tym bardziej doceniamy taki prezent), praktyczny jest zestaw talerzy. No i generalnie nie jest to znowu taki tragiczny pomysł by pójść tą drogą, jednak wymaga niesłychanego wyczucia. Jasne, że jak kupisz młotek, to się przyda, ale młotek jednak jakoś źle będzie wyglądał. Praktyczność ujęta w eleganckiej zastawie – o, tutaj jest właściwy trop.

UDERZYĆ PO NOSTALGII

Jeden z najlepszych prezentów, jakie widzieliśmy: trzech braci po latach odtwarzających zdjęcia z dzieciństwa dla swojej mamy. Te same pozy, te same miny, jak najbardziej podobny ubiór. Kapitalne, widać autentycznie dużo wysiłku włożonego w to, żeby wyszło fajnie, i to naprawdę musiało dać dużo radości obdarowywanej. Powtórka w wyjątkowych przypadkach jest możliwa, może komuś się będzie chciało, ale celnym strzałem po nostalgii jest choćby przygotowanie albumu ze zdjęciami – każdy z was ma gdzieś w swoich zasobach fajne, stare fotki, może najlepszym prezentem byłoby podzielenie się nimi z bliskimi w formie fajnie przygotowanego albumu?

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑