Praktyczne porady Wyszło: jak zachowywać się w komunikacji miejskiej?

Opublikowano Luty 23, 2016 | przez MB

bus 3

Przemieszczanie się komunikacją miejską to prosta sprawa, ale, jak każda społeczna okoliczność, wymaga przestrzegania kilku nieformalnych zasad, o których nie wszyscy, niestety, wiedzą. Czas przestać być wieśniakiem i zacząć jeździć z kulturą.

Zabawa w kulturalnego pasażera zaczyna się już w momencie wsiadania. Jeśli nie czekasz aż ludzie wysiądą, tylko wbijasz się na chama i rozpychasz łokciami, to znaczy, że jesteś zwykłym burakiem. Poczekaj, daj innym luz i wsiądź dopiero wtedy, gdy droga będzie wolna. W twoją stronę polecą uśmiechy wdzięczności, a jak będziesz miał fart, to jeszcze zostaniesz okrzyknięty bohaterem pomagając wynieść wózek z pacholęciem lub niepełnosprawnym.

Gdy jednak środek transportu, do którego zamierzałeś wsiąść, będzie akurat wypełniony po brzegi, zrób ściśniętym pasażerom przysługę i nie wpierdalaj się na siłę. W wielkim tłoku nawet jedna osoba robi różnicę. Szczególnie, kiedy wali jej spod pachy. Jeśli regularnie podróżujesz komunikacją miejską, dbaj o higienę osobistą, inaczej zostaniesz w końcu wyrzucony z autobusu za wszarz.

Będąc już w środku autobusu lub tramwaju masz tylko dwie opcje, usiądź albo stój. W obu przypadkach staraj się zajmować tylko tyle przestrzeni, ile naprawdę potrzebujesz. Zdejmij plecak, nie rozstawiaj się szeroko, nie kładź zakupów na wolnym siedzeniu, nie pochylaj się nad siedzącymi jak dewiant. Kiedy ludzi jest w chuj, a widzisz wolne miejsce, do którego nikt nie rości sobie praw, zajmij je bez skrupułów. W ten sposób zrobisz więcej swobody stojącym w ścisku i trochę ich rozluźnisz. A kiedy, nie daj Bóg, przyjdzie ci do głowy pomysł, żeby do pojazdu komunikacji miejskiej wsiąść
z rowerem pod pachą, od razu walnij się mocno w łeb siodełkiem, dosiądź swojego górala i dojedź na miejsce docelowe ostro pedałując – może dogonisz autobus.

Wsiadanie ze zwierzęciem typu pies nie jest naganne, przez wielu pasażerów jest nawet mile widziane. Słodki czworonóg nie jest zły. Pod warunkiem oczywiście, że nie szczeka jak opętany, nie śmierdzi, nie podgryza nogawek, nie rzuca się na ludzi i nie ślini jak pedofil w Disneylandzie. Weź to pod uwagę. Co do dzieci, to kwestia jest prosta jak osobowość Rafała Maślaka – najlepiej trzymać je na wodzy.

Zastanów się też dwa razy zanim odbierzesz telefon i zaczniesz zatruwać innym życie swoimi rodzinnymi historiami lub drzeć się do wniebogłosy. Takie zachowanie to jedna z najbardziej niestosownych i niechcianych praktyk w komunikacji miejskiej. Jeśli już faktycznie musisz, to odbierz, ale gadaj cicho, spokojnie i krótko. Unikaj też puszczania muzyki z telefonu – w końcu nie jesteś piętnastoletnim, pryszczatym dresem (no, chyba że jesteś).

O tym, że należy ustępować miejsca starszym, kobietom w ciąży i ładnym laskom nie będziemy przypominać. Pamiętaj za to, że wysiadając masz absolutne pierwszeństwo.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑