Prognoza tygodniowa dla całego świata – Wyszło zabiera się za wróżenie

Opublikowano Marzec 16, 2015 | przez Gofrey

Jeśli chodzi o przewidywanie przyszłości, w tym kraju jesteśmy bezkonkurencyjni. Co prawda nie mamy zbyt wielu namacalnych dowodów na naszą nieomylność w tej kwestii, ale zaręczamy: już w sobotnią noc jesteśmy w stanie z niemal stuprocentową pewnością przewidzieć skład naszego niedzielnego śniadania. Filmy oceniamy jeszcze przed obejrzeniem. Nie musimy nawet patrzeć na okładki, by doskonale odgadywać fabułę książek. Po pięciu minutach filmu z Seagalem jesteśmy w stanie podać, w której minucie zaliczy bójkę w barze z bilardem oraz na ile minut przed końcem zabije szefa mafii. Od dziś więc postaramy się podzielić z wami naszymi nadprzyrodzonymi zdolnościami.

Co tydzień, w poniedziałek, tuż po zwleczeniu się z łóżka (czyli maksymalnie o 18.00), będziemy publikować obszerny przegląd NADCHODZĄCEGO tygodnia. Co się wydarzy? Co się nie wydarzy?

WYDARZY SIĘ:

tysiące naszych czytelników nie zapomni o Świętym Patryku. Tak, tak, już w tym tygodniu, a konkretnie we wtorek, mamy Dzień Świętego Patryka, który stanowi wyśmienitą okazję do zorganizowania „małego piątku” już w drugim dniu tygodnia. Plany? Oddając hołd Irlandii i Irlandczykom, przewidujemy podwyższone spożycie whisky oraz różnej maści piw z tamtego rejonu. Nasza przenikliwa zdolność do zaglądania w przyszłość pozwala nam również na ogłoszenie smutnego wyroku: środowy poranek będzie dość ciężki.

Władimir Putin pojawi się publicznie. A właściwie: już się pojawił, w poniedziałek z samego rana. Prawdopodobnie oznacza to koniec plotek o jego śmierci, ale wiecie, to Rosja. Tam nawet 145-letni Lenin jeszcze zipie. Chętnie przewidzielibyśmy coś jeszcze w związku z jego osobą, ale przy Putinie nawet wróżbita Maciej może tylko rozpiąć koszulę i otrzeć pot z czoła.

powrót Verby. Wraca szalenie popularny w złotej erze hip-hopolo zespół Verba. A może wcale nie odszedł? My kojarzymy go z kawałków „Nic więcej” i „Mogliśmy”, które powstały jakoś dziesięć lat temu (czyli w 2005, a nie 1995). Jakoś w tym tygodniu Verba atakuje nową płytą i – przyznajemy wam szczerze – byliśmy pewni, że to jakieś „dziesięć lat nas nie było, wracamy do przeszłości”. Potem sprawdziliśmy, że Verba wydała dziewięć płyt i kilka składanek z największymi hitami. Tak czy owak – kto się jarał w ostatniej dekadzie, ten pewnie sprawdzi i nadchodzący album. Reszta może ewentualnie sobie wspominać czasy, gdy te hiciory latały nawet w MTV.

 

przez media przetoczy się dyskusja o antysemityzmie Tomasza Lisa. I dobrze, bo dzisiejsza publikacja „Newsweeka” jest… wyjątkowo interesująca. Otóż dziennikarze „zlustrowali” rodzinę Andrzeja Dudy, kandydata PiS na prezydenta i okazało się, że jego teść jest Żydem. Co to zmienia? Aaa, ponoć Duda za jego namową poszedł do Unii Wolności! No dobra, jakie są nasze prognozy? Tradycyjna zamiana ról. Ci co zawsze płakali, że jakakolwiek lustracja to zło, dziś będą ją zachwalać. Ci, którzy zawsze byli zwolennikami otwierania teczek i ujawniania pochodzenia dziadków, tym razem się oburzą. Piekiełko będzie się gotowało w tej samej temperaturze, co zawsze, choć tym razem aktorzy w tym przedstawieniu wymienią się koszulkami. Kampania…

pójdziemy na premierę „Seks, miłość, terapia”, mimo że jego scenariusz absolutnie nie zachęca do wizyty w kinie. No ale dla Sophie Marceau zrobimy wszystko…. Film „Seks, miłość, terapia”, który w piątek wjedzie na ekrany wygląda bowiem na dość oklepaną komedię romantyczną. Seksoholik na odwyku plus nimfomanka. Ona próbuje go zdobyć, on zbudować relację. Gdyby nie Sophie, obejrzelibyśmy po raz siódmy „Grand Budapest Hotel” zamiast fatygować się do kina.

 

utopimy Marzannę w pierwszy dzień wiosny. W sobotę ptaki zaczną śpiewać inaczej, słońce świecić jaśniej, trawa będzie bardziej zielona, niż my w kwestii himalaizmu, a świat ogółem stanie się lepszym miejscem. Sami przyznajcie, idealna okazja do utopienia. Nie tylko Marzanny. Dla hardkorowych wymiataczy przewidujemy specjalną ofertę połączenia uroczystości związanych z Dniem Św. Patryka z oblewaniem pierwszego dnia najpiękniejszej pory roku.

nie kupimy posiadłości Tony’ego Montany. Hawira, w której swój żywot zakończył legendarny „Człowiek z blizną”, jest do nabycia za 23 miliony funtów, jak dla nas to – trochę – ale jednak za wiele. Jeśli dobrze pamiętamy – dom był na sprzedaż już w ubiegłym roku, ale nie śledziliśmy, czy wówczas znalazł nabywcę, czy może pojawiająca się dziś z rana informacja o aukcji to jedynie przypomnienie, że wciąż nie ma chętnego na willę Tony’ego. Nasza prognoza? W tym tygodniu raczej się nie skusimy. Damy wam znać, co w przyszłym.

z pewnością nie przegapimy niedzielnego „El Clasico”. Tak, staramy się nie męczyć was piłką nożna na Wyszło, skoro poświęcamy jej całe Weszło, ale nie da się pominąć wydarzenia tej rangi. Puentą nadchodzącego tygodnia będzie bowiem mecz na poznańskim stadionie, gdzie Lech przyjmie Legię Warszawa. Moglibyśmy wrzucić tutaj tysiąc fajnych kopii z Hiszpanii – „polskie El Clasico”, „polskie gran derbi” – ale poprzestaniemy na suchych faktach. Pełen stadion, bilety wyprzedane na dziesięć dni przed meczem, ogromne znaczenie dla tabeli i losów mistrzostwa, mnóstwo gwiazd (na miarę naszej ligi…) oraz kapitalna atmosfera. Przewidujemy, że będzie głośno, kolorowo, efektownie. Warto pamiętać.

NIE WYDARZY SIĘ:

„Świr” odpadnie z Celebrity Splash. Wybaczcie, taki scenariusz na pewno się nie wydarzy. Nie dlatego, że Piotr Świerczewski waży dokładnie jedną osiemdziesiątą piątą tego, co rolnik szukający żony. Nie dlatego, że kasuje bajerą wszystkich tych telewizyjnych Kammeli, Janiaków i Ibiszów. Przede wszystkim dlatego, że „Świr” zwyczajnie fajnie skacze.

 

większość rodaków przekona się do e-sportu. Nie. Po prostu nie. Słuchamy tych relacji, wywiadów, reportaży z katowickiej imprezy, na której wirtualne karabiny skrzyżowali gracze z całego świata i nie wierzymy, że w najbliższym czasie zmieni się obiegowa opinia o grach komputerowych. To nadal jest „rozrywka dla dzieciaków”, „głupie gapienie się w monitor” i „strata czasu”. Największy szok? Ktoś na tym zarabia. Informacja o tym, że część graczy jest w stanie się utrzymać strzelając do wirtualnych rywali nie zmienia jednak podejścia do biegania myszką po blacie.

obejrzymy debatę Komorowskiego z Dudą. Jeszcze nie. Ale trzymamy kciuki, że kiedyś tak.

Melka będzie się spokojnie spotykać z Krystianem. Niestety, też nad tym ubolewamy, ale Melka z „Pierwszej Miłości” nie będzie mogła spokojnie spotykać się ze swoim ukochanym Krystianem. Dwoje najbardziej irytujących nastolatków w polskich serialach zapewne znowu coś przeskrobie, co wywoła szczere oburzenie u gospodyń śledzących serial. Okej, przyznajemy, u nas też. No bo ta Majka tak do Melki z sercem, a ona co i rusz z tym małolatem coś odwala. Będziemy śledzić ich losy w niemal tak pełnym skupieniu, jak wątek długów Radka u Miksera. No co?!

– pójdziemy wreszcie na „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. To się również w tym tygodniu nie wydarzy – przede wszystkim dlatego, że jedyne seanse zostały w godzinach, w których oglądamy „Pierwszą Miłość”.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑