Przedstawiamy najbardziej odjechane alkohole na świecie

Opublikowano Styczeń 29, 2015 | przez lucky bastard

Główna

Do którego typu imprezowiczów należycie? Zawsze pijecie tę samą markę piwa, przynosicie też wszędzie swoją ulubioną wódkę, bo innej nie zdzierżycie? A może właśnie lubicie eksperymentować, także przy biesiadnym stole? Jeśli jesteście z tej drugiej grupy, to polecamy wam poniżej kilka ekstremalnych – w różny sposób –  napitków. Zapraszamy.

Sink the Bismarck

 sink the bismarck

Zaczynamy z grubej rury, „Sink the Birsmarck” to bowiem najmocniejsze piwo świata, ma aż 41%. Historia jego powstania też jest zacna: firma BrewDog dzięki browarowi „Tactical Nuclear Penguin” trafiła do księgi rekordów Guinessa (nuklearny pingwin miał moc 32%), ale została zdystansowana przez pewną niemiecką firmę, więc od razu zabrała się za mocniejsze piwo i dopięła swego.

Yogurito

 yogurito

Gdy pijemy, staramy się szczerze mówiąc unikać jogurtu z alkoholem, kojarzy nam się to z koniecznością odbycia później randki z muszlą toaletową. Japończycy jak zawsze muszą jednak stawiać na dziwactwa i tak powstało Yogurito, reklamujące się jako „alkoholowy jogurt”. Dziękujemy, próbować nie będziemy.

Habu Sake

 snake wine

Żeby nie było, że wszyscy Japończycy gustują tylko w takich śmiesznych napojach jak Yogurito, to oni również opracowali recepturę Habu Sake, czyli trunku na bazie węża.  Są też wersje ze skorpionami, jaszczurkami, wijami, a ponoć jest nawet chiński drink oparty na zwierzęcych penisach (poszukajcie „Three-Penis Rice Wine”).

Bakon Vodka

 bakon

Przechodzimy do ciężkich alkoholi. Szczerze mówiąc, sami wolimy czystą białą, bez żadnych smaków typu żurawina i inne kombinacje. Ale jak widać są osoby odznaczające się mocno innym gustem, skoro możemy kupić wódkę bekonową.

Bubble Gum Vodka

 Bubble Gum Vodka

Jeśli wydawało wam się, że bekonowa wódka brzmi śmiesznie i raczej nie chcielibyście spróbować, to co powiedzieć o siwusze smakującej jak guma balonowa? Sorry, dla nas, tradycjonalistów: śmierdzi profanacją. Chyba, że to wódkowy odpowiednik szampana spod znaku Piccolo, czyli taka wóda, którą częstujesz dziecko na komunii.

Reindeer Horn Whiskey

 reindeer horn

Coś dla amatorów łychy z górnej półki. Trzyma się ją ponad rok w bliskim towarzystwie z rogami reniferów, doprawia jeszcze ziołami dla wzmocnienia efektu. Jesteśmy na tak, tylko proszę nam z niczym nie mieszać.

Pizza beer

 pizza beer

To musiał wymyślić ktoś szalony. Pizza o smaku piwa, nie, czekajcie, na odwrót: piwo o smaku pizzy. Tak czy inaczej jednak w obie strony to zwyczajnie nie ma prawa zadziałać. Jak chcemy piwa, to chcemy piwa, jak chcemy pizzy, to chcmy pizzy. Tak trudno zrozumieć?

 

Cave Creek Chili Beer

 Cave Creek Chili Beer

A tu browar, który po kilku butelkach mógłby rozsadzić ci pół organizmu. Aż trudno nam sobie wyobrazić smak, ale na pewno gardła lekko nie traktuje.

 

Kalashnikov Vodka

 Kalashnikov

No dobra, przyznajemy: ten trunek specjalnie wyjątkowy nie jest. Ot, wódka jak wódka. Ale ta butelka, panie i panowie! Nie da się jej przeoczyć w sklepie. Znamy ludzi, którzy zamiast wypić, woleliby ją zawiesić na ścianie.

The End of History

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑