Przygłup tygodnia: spłukany 50 Cent

Opublikowano Luty 22, 2016 | przez lucky bastard

960

Jak powszechnie wiadomo, bycie amerykańskim raperem to stan umysłu. W określeniu tym zawarte są nie tylko informacje o narodowości i wykonywanym zawodzie, ale również o szeroko rozumianym, bardzo specyficznym stylu życia. Ma on swoje oczywiste zalety, ale również szereg niedogodności. Gdy pojawią się te drugie, jest problem. Bo bycie amerykańskim raperem najczęściej oznacza również bycie głąbem. W tym przekonaniu utwierdziła nas ostatnio historia, w której główną rolę odegrał Curtis Jackson, bardziej znany jako 50 Cent.

Sprawa wygląda tak – kilka lat temu raper opublikował w internecie sekstaśmę. Wszystko po to, by upokorzyć Ricka Rossa – innego amerykańskiego rapera – bo to właśnie jego dziewczyna była bohaterką nagrania. Udało się osiągnąć zamierzony cel, ale okazało się, że za tę zabawę trzeba będzie zapłacić spory rachunek. Dziewczyna poszła do sądu i wywalczyła w nim kupę siana:

– 2,5 miliona dolarów za szkodę wizerunkową,
– 2,5 miliona dolarów za celowe wywołanie problemów emocjonalnych,
– 2 miliony dolarów w ramach tzw. odszkodowania retorsyjnego.

Łącznie (nie)szczęśliwa siódemka. Biorąc pod uwagę fakt, że 50 Cent chciał załagodzić sprawę, proponując 700 tysięcy dolarów zadośćuczynienia, to dość sromotna porażka. Ale oczywiście nie po to raper utrzymuje stado prawników, by zaliczać takie wpadki. Ci uznali, że jego stanowisko w tej sprawie powinno wyglądać w dużym skrócie tak:

– Wysoki Sądzie, nie dam, bo nie mam.

Papugi trochę pokombinowały i złożyły wniosek o upadłość i nagle raper, którego majątek szacuje się na 155 milionów dolarów, okazał się być bankrutem. Sprytne, prawda? I wszystko wskazało na to, że ściema przejdzie, 50 Cent wywinie się od płacenia, a tym samym udowodni wszystkim, jak cwanym jest kolesiem.

Niestety dla siebie, jeszcze raz postanowił stoczyć nierówną walkę z internetem. Na jego Instagramie pojawiło się kilka tego typu fotek…

photo-courtesy-of-50-cent-instagram-page-via-cnn

 

lod

A jak się okazało, Jacek Bąk nie ma wszystkich pieniędzy na świecie sąd również śledzi poczynania gościa w social media. I sprawa, która miała być tylko formalnością, nagle przestała nią być. Sąd uznał, że to jednak trochę dziwne, że bankrut publicznie chwali się taką gotówką. Podsumowując – okazało się, że 50 Cent to zwykła ameba.

Bardzo lubimy tego typu historie – ktoś, kto próbuje za bardzo kozaczyć, nadziewa się na niespodziewaną ripostę. Mamy nadzieję, że jego pseudonim wkrótce będzie odzwierciedlał stan konta.

Komentarze


Tagi: , , , , , , ,



Back to Top ↑