Publiczne karmienie piersią? Tak, ale tylko ładną!

Opublikowano Czerwiec 2, 2014 | przez ZP

piersi

Jako że kobiece piersi są kluczowym powodem naszego jestestwa, postanowiliśmy zabrać głos w kwestii, która podzieliła już chyba cały świat: czy młoda matka powinna wyjmować cycki publicznie na wierzch, by nakarmić swoje dziecko, czy też nie.

Nie ukrywamy, że jesteśmy estetami. A także koneserami damskiej urody. Członkowie redakcji Wyszło razem wzięci mieli w łóżkach więcej pieknych kobiet niż słynny przed laty piłkarz George Best wychlał w życiu butelek wódy, a trzeba wam wiedzieć, że to niezły pijus był.

Z tych właśnie powodów uzurpujemy sobie prawo do przedstawienia naszego stanowiska na tę kluczową sprawę. Od razu uprzedzamy: będzie ono wyjątkowo subiektywne. I szowinistyczne.

Otóż uważamy, że owszem, młoda matka może karmić dziecko w parku, autobusie czy też galerii handlowej, ale pod pewnymi warunkami. Primo kobieta owa musi MIEĆ CZYM dawać małemu żreć. Innymi słowy interesują nas cycki tylko od dużego b wzwyż, a więc takie do których sami z chęcią byśmy się przyspawali. Wszystkie te miseczki a i inne deski nie mają prawa straszyć facetów swoimi niedostatkami. Mężczyźni przeżywają wystarczająco dużo stresu w pracy, nie potrzeba nam jeszcze denerwować się poza nią.

Secundo – nie mamy ochoty oglądać tzw. krowich cyców. Jeśli laska ma podwójne f lub coś w tym stylu, dziękujemy bardzo. Nie dość, że to nieestetyczne, to jeszcze wyciąganie takiego bombowca ze stanika, grozi potrąceniem Bogu ducha winnego przechodnia, który może odnieść obrażenia podobne do tych, jakie ma się po niespodziewanej, przedwczesnej eksplozji poduszki powietrznej w aucie (jej wielkość jest porównywalna z monstrualnymi cycami).

Podsumowując: publiczne obnażanie się powinno być dozwolone tylko dla wybranych pań. To zdecydowanie jedna z tych sytuacji, w których wobec prawa powinni być równe i równiejsze.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑