Radziu-celebryta nagrał z kumplami piosenkę. Kiepską

Opublikowano Styczeń 29, 2013 | przez Dżordż

majdan

Powiedz, że kochasz mnie na niby, ale seks będzie już prawdziwy. To nie jest tekst sms-a, którego głupkowaty licealista wysłał do koleżanki z klasy licząc, że ją puknie. To fragment piosenki niedawno powstałego zespołu„The Trash” , w którym na gitarze gra (choć to chyba za duże słowo) Radek Majdan. Kiedyś przeciętny piłkarz, dziś zaangażowany celebryta, robiący w mojej opinii wszystko, by świat o nim nie zapomniał.

Nie przepadałem za Majdanem gdy był piłkarzem. Miałem wrażenie, że jest typem zawodnika, który zawsze gra pod publiczkę. I kiedy sytuacja tego nie wymaga, broni efektowną paradą strzał, by przypodobać się widzom. A następnie odgarnia włosy w mało męski sposób, coś w stylu Marty Żmudy-Trzebiatowskiej w reklamie szamponu do włosów.

Wkurzały mnie też te jego pseudointelektualne wywiady, udzielane telewizjom i stacjom radiowym. Majdan nadawał w nich w tempie Tomasza Zimocha komentującego finał mistrzostw świata, tylko co z tego? Z  setek słów, wylatujących z jego ust, ciekawej treści było tyle, że starczyłoby na jeden wpis na Twitterze.

W związku z tym wszystkim kiedy Majdan zakończył swoją przygodę z piłką (karierą tego nie nazwę, tę robi Robert Lewandowski), a także z Dodą, liczyłem, że wycofa się z życia publicznego. Że zajmie się jakimś normalnym zajęciem, a  jego twarz przestanie mnie atakować z ekranu telewizora, okładki gazety czy czołówki internetowego portalu.

Niestety, byłem w błędzie – w międzyczasie Radzio odkrył w sobie drugiego Augustina Egurrolę. I poszedł do „Tańca z gwiazdami” gdzie moim prywatnym zdaniem ruszał się jeszcze gorzej niż w bramce. Na szczęście nie musiałem oglądać go na żywo w akcji w klubach – czasem zdarzało nam się bywać w tych samych miejscach.  Majdan był jednak wówczas zainteresowany bardziej adorowaniem ślicznotek ze stolicy (czytaj ładnych dziewcząt, których IQ niekoniecznie musi być wyższe od kwiata w doniczce) niż popisami na parkiecie. Może w trakcie długich konwersacji z nimi, gdzieś pomiędzy wspólnym rozważaniem filozofii Platona, a wpływem Freuda na ludzką psychikę, Radziu usłyszał, że muzycy są seksi?

Możliwe, że tak było, bo jakiś czas temu zajął się graniem na gitarze. Pardon, gra to Slash. Majdan coś tam brzdąka, na kolana to nie rzuca, co możecie usłyszeć w utworze.  Przydługawym, nudnawym, w którym jeden językowy banał goni kolejny. Nie podam tu do niego linka, nie chcę robić chłopowi reklamy, nie warto.

Po tym co usłyszałem całkiem serio biorę pod uwagę możliwość, że Majdan nie stanie się jednak polskim Patem Methenym. A jeśli tak, to aż boję się, co wymyśli kiedy nie zaistnieje w muzyce. A o to, że coś wykoncypuje jestem spokojny – przecież Radosław gotów jest zrobić wszystko, byle tylko utrzymać status celebryty.

Może więc skoczy nago ze spadochronu, co pokaże, a przynajmniej da na żółtym pasku, TVN 24? Albo, o zgrozo, dojdzie do wniosku, że skoro nie umiał tańczyć, grać w piłkę i na gitarze, to pora zostać np. kierowcą rajdowym i ruszyć na Dakar? Nie, ta opcja chyba raczej nie wchodzi w grę, Majdan to elegancki, ładny chłopiec, a tam trzeba się jednak trochę pobrudzić.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑