Ranking Wyszło: najbardziej absurdalne zachcianki gwiazd

Opublikowano Sierpień 20, 2015 | przez lucky bastard

Manson

Niedawno – przy okazji jednego z festiwali – natrafiliśmy na artykuł na temat zachcianek polskich gwiazd. Szczerze mówiąc, nasi artyści raczej nie miewają przesadzonych żądań. Dominują wymagania dotyczące cateringu i  alkoholu. Biorąc po uwagę to, jak bawią się gwiazdy światowej estrady, organizatorzy wydarzeń, na których występują nasi rodzimi muzycy, nie mają wiele pracy. Postanowiliśmy przygodę listę najbardziej absurdalnych zachcianek. Tak dla kontrastu.

10. MARIAH CAREY

Cóż, znając jej sceniczny image królowej różu wiedzieliśmy, że znajdziemy tu jakichś przypał. Oczywiście się nie pomyliliśmy – w garderobie muszą pojawić się małe kotki i pieski na wypadek, gdyby – mimo obecności kilkudziesięciu osób z obsługi – gwiazda poczuła się w trakcie tych kilku godzin samotna. A propos obsługi, macie pomysł na to, czym zajmuje się asystent od gumy do żucia?

9. MADONNA

Potrzeby fizjologiczne. Temat tabu, ale jak się domyślacie gwiazdy muszą być szczególnie czułe w temacie swojej higieny. Królowa pop najbardziej uważa na deski klozetowe. Rzecz, która normalnym ludziom służy przez wiele lat, dla nie jest przedmiotem jednorazowego użytku. Nie siądzie dwa razy na tej samej. Organizatorzy muszą być nieźle wyposażeni – tym bardziej, że gwiazda zazwyczaj życzy sobie również imbirowe piwo. Dość moczopędne.

8. BARBARA STREISAND

Tu królują płatki róż. Muszą być… wszędzie. Włącznie z deską klozetową i wewnątrz muszli.

7. EMINEM

Niby skromny chłopak z biednej dzielnicy, ale z czasem też nabrał gwiazdorskich nawyków. Podczas jednego koncertu zażyczył sobie budowy specjalnego stawu, w których pływać miały rzadkie gatunki ryb. Nie do końca wiadomo, po co, gdyż podobno nawet nie zbliżył się później w jego okolice…

6. KATY PERRY

Tresowana obsługa. Podobno jej kierowca, hostessy i pozostała część personelu mają zakaz odzywania się do gwiazdy. Mówi tylko ona, reszta słucha i wykonuje polecenia. Na całe szczęście jest w tym bardzo precyzyjna, nie trzeba dopytywać, czy kawka ma być z mleczkiem.

5. VAN HALEN

M&M-sy. Niby nic wielkiego, jednak pojawia się tu jedno istotne „ale”. Z paczek należy wybrać wszystkie kulki w kolorze brązowym. Inaczej organizatorzy mają przesrane. Dlaczego akurat brązowe muszą zniknąć? Tego nie wiemy, ale podejrzewamy, że Stowarzyszenie Nigdy Więcej miałoby tu swoją teorię.

4. MOTLEY CRUE

Kiedyś na liście życzeń tej grupy znajdowało się morze alkoholu. Później zostało to zastąpione jednym, ale za to wymownym punktem – harmonogram okolicznych spotkań anonimowych alkoholików. No i 12-metrowy boa dusiciel.

3. IGGY POP

Zacznijmy od tego, że gość lubi pośmiać się z grubasów. OK – nie do końca rozumiemy, ale jego sprawa. Chciał, aby w jego garderobie znajdowały się gazety, w których mógłby pośmiać się z ludzi chorobliwie otyłych. Pokój urządzony przez homoseksualistów? Niech będzie. Ale siedmiu karłów przebranych za siedmiu krasnoludków ze Śpiącej Królewny? Zwyrol.

2. SLAYER

Naszym zdaniem to na 99% beka. Muzycy siedli sobie któregoś razu i z nudów wpisali na listę zachcianek najbardziej absurdalne pomysły, jakie przyszły im do głowy. I poszło: ludzka czaszka wypełniona żelkami, świecące zabawki, karabin maszynowy, 100 białych kóz na rzeź, krwioodporne parasolki, stół do ping-ponga. Nie szukajcie związku pomiędzy nimi.

1. MARYLIN MANSON

Podstawową zachciankę nawet rozumiemy: Manson czasem potrzebuje dziwki na wyłączność – ot, żeby rozładować napięcie. Jednak pani lekkich obyczajów musi być… specyficzna. Po pierwsze: łysa, po drugie: bezzębna. WTF? Nasze rozeznanie na tym rynku każe twierdzić, że akurat takie „egzemplarze” to towar mocno deficytowy. Zastanawiamy się, skąd organizatorzy koncertów je biorą? Pewnie wszystko ma swoją cenę, ale to i tak niełatwe zadanie. Frapuje nas jeszcze inny fakt, czy preferencje Mansona co do prostytutki wiążą się w jakiś sposób z tym, że życzy on sobie różnie dużej baki kolorowych misiów firmy Haribo?

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑