Rock nie umarł. Rock może skończyć za kratkami

Opublikowano Listopad 6, 2014 | przez MB

rudd

Śmierć rock’n’rolla wieszczono już wielokrotnie. Wielu rockmanów zginęło postrzelonych przez psychofanów. Kilku morderców przeszło nawet do historii i powstały o nich filmy. Phil Rudd, perkusista AC/DC, postanowił odwrócić role.

Póki co premiera nowej płyty australijskiej legendy rocka nie przebiega po myśli muzyków. Najpierw demencja starcza dopadła gitarzystę Malcoma Younga, a teraz pałker Phil Rudd może trafić za kratki na dziesięć lat. Wtedy ominie go składanie autografów na cyckach fanek, wlewanie w siebie morza alkoholu i zbieranie ochów i achów od fanów i onanizujących się przy takim samym jak zawsze albumie dziennikarzy „sześćdziesiąt plus”.

Okazuje się, że gwiazdy rocka mogą nie tylko ginąć. Mogą też zabijać. Choć nie bezpośrednio, bo korzystają z usług płatnych morderców. Tak przynajmniej zrobił Phil Rudd. Ok, jeszcze niczego mu nie udowodniono, ale zarzuty dostał bardzo poważne: planowanie morderstwa i grożenie śmiercią. Do tego zarzuty typu „pikuś”: posiadanie marihuany i metamfetaminy. Phi.

Co lepsze, nie chodzi tu o akcję sprzed wielu lat, kiedy perkusista był młody, wkurwiony i naćpany. Po zabójcę na telefon zgłosił się pod koniec września tego roku! Sprawa jest więc świeża jak rosa na łące.

Ciekawe, po czym mu tak odjebało? Niewierna żona? Porachunki z mafią? Wredna baba w ZUS-ie? Do wiadomości publicznej nie podano, kogo perkusista, oglądający zdecydowanie za dużo filmów akcji, obrał sobie za cel. Nie wiadomo też, co sam oskarżony ma na ten temat do powiedzenia. Pewne jest za to co innego – jeśli sprawa wynajęcia płatnego zabójcy się potwierdzi, Phill Rudd dołączy do elitarnego grona sławnych muzyków, którzy mają coś dużego na sumieniu. Lista jest imponująca.

Słynny bluesman Lead Belly zastrzelił jednego ze swoich krewnych w pojedynku o dziewczynę. Francuska wokalistka Claudine Longet swojego chłopaka. Jim Gordon, uznany muzyk sesyjny współpracujący swego czasu z Alicem Cooperem, Frankiem Zappą i Georgem Harrisonem, najpierw młotkiem walną w łeb własną matkę, a potem dźgnął ją nożem rzeźniczym (cierpiał na schizofrenię). Vince Neil z Motley Crue prowadząc samochód po pijaku spowodował wypadek, w którym zginął Nicholas Dingley, wokalista zespołu Hanoi Rocks. Phil Spector aktorkę Lanę Clarkson zastrzelił przez przypadek. Jedną z najsłynniejszych historii jest morderstwo autorstwa Varga Vikernesa z grupy Burzum, który zasztyletował swojego kolegę z zespołu. Charles Manson też był muzykiem…

Aresztowanie Rudda oczywiście wywołało burzę w mediach i w rockowym środowisku. Pozostali członkowie AC/DC podchodzą jednak do wszystkiego na chłodno. Mają wręcz wyjebane i oficjalne oświadczenie w tej sprawie wrzucili na Fejsa. Napisali, że aresztowanie ich zmartwiło, nie udzielą żadnych komentarzy i niezależnie od tego, co się stanie z perkusistą, nie zaburzy to wydania nowej płyty i trasy koncertowej. To się nazywa profesjonalizm.

Płatny zabójca, którego wynajął Rudd, najwyraźniej był mniej profesjonalny.

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑