Rosyjscy geniusze marketingu. Plotka, która obiegła cały świat

Opublikowano Marzec 2, 2016 | przez ZP

Jak załatwić średniej wielkości firemce marketing na światowym poziomie? Taki, by reklama miała zasięg godny najbogatszych, prawdziwych potentatów, których szefowie śpią na forsie? Nie ma rzeczy niemożliwych, a spryciarzami tygodnia zostają goście z pewnej rosyjskiej strony internetowej – ich bronią była wyjątkowo barwna plotka. Jedna plotka, dzięki której zrobili sobie reklamę wartą prawdopodobnie dziesiątki milionów dolarów.

Ta informacja w przeciągu tygodnia obiegła cały świat: rosyjski szesnastolatek wygrał w internetowym konkursie miesiąc z gwiazdą porno. Rusłan Szczedrin był stutysięcznym gościem na stronie Cases4Real, która sprzedaje wirtualne bronie do gry Counter Strike: Global Offensive. Z tej okazji miano mu ufundować tę wyjątkową nagrodę, w postaci czasu i względów seksbomby Ekateriny Makarowej. Coś tu nie gra? Niby tak, jakieś to podejrzane. Ale za chwilę pisano o tym wszędzie, a każda kolejna wzmianka uwiarygadniała poprzednią. W takiej Wielkiej Brytanii pisał o tym The Sun, Telegraph, Daily Mirror – od tabloidów po dzienniki. Sprawdziliśmy na szybko polskie strony, a tutaj Fakt, WP, RadioZet. Upichcono klasyczny viral.

enhanced-15805-1456399416-2

Sęk w tym, że wszystko było bujdą na resorach. Szczedrin to młodociany aktor, a Ekaterina, choć faktycznie jest gwiazdką porno, tak tutaj miała typowo aktorską rolę do odegrania.

Trzeba przyznać, że plotkę skrojono bardzo sprytnie. Zadbano o to, by wszystko pojawiło się na w miarę poważnie wyglądającym portalu. Mieliśmy nagrania video, na których matka chłopca protestowała mówiąc, że to nieetyczne, a tak w ogóle młody ma dużo nauki. Pojawiały się wypowiedzi zbulwersowanej siostry. Sam Rusłan opowiadał, że początkowo nie wierzył, ale teraz nie może się doczekać, a koledzy mu zazdroszczą. Gwiazdka natomiast, by tak rzec, nie wykluczała żadnego scenariusza, bo „szesnaście lat to dobry czas na niezależność”. Gdy do akcji włączył się rzekomy ojciec mówiąc, że syna nie puści, ale szkoda, żeby przepadło, więc sam pójdzie, zrobiła się klasyczna telenowela z wątkiem komediowym.

Ale wiecie co? I tak to, że ten haczyk złapały portale i gazety na całym świecie, za frajer reklamując czyjąś stronę internetową, to o wiele lepsza historia niż ta zmyślona. Sprawę promowano dosłownie wszędzie, huczał cały internet. Pojawiały się już poważne dyskusje czy to w ogóle prawnie dozwolona forma nagrody. Omawiano upadek obyczajów i standardów etycznych, zastanawiano się co by było gdyby wygrała kobieta albo ktoś żonaty. Pojawiały się tradycyjne komentarze per „Rosja to stan umysłu” w social media, bo Rusłan był bohaterem nie tylko na portalach, ale zwykli użytkownicy chętnie podgrzewali tę historię, a także dokonywali w google szczegółowej oceny wartości nagrody.

enhanced-2127-1456398425-1

Gdy wyszło na jaw, że wszystko jest kitem, zaczęto zastanawiać się czy na to wszystko nie ma jakiegoś paragrafu. Szef Cases4Real odpowiedział wtedy rozbrajająco: „jeśli czegoś od nas będą chcieli, to bardzo dobrze. Będziemy mieli jeszcze więcej PR-u”.

Kreatywność, odwaga i spryt: 300/10. Nowa forma marketingu, dość partyzanckiego – wynaleziona. A swoją drogą fakt, że akurat to chwyciło na taką skalę, sporo mówi o nas i dzisiejszych medialnych realiach.

Komentarze




Back to Top ↑