Są młode i złaknione sławy. Chcą brylować na wybiegach i w klubach

Opublikowano Maj 22, 2013 | przez ZP

teatr

 

Rwalibyście w klubie tę blondynę z lewej? Ja na pewno nie. Jak dla mnie ma za duży nos, zbyt szeroki rozstaw oczu, mało zmysłowe usta, generalnie z buzi jest średnia. Mimo ewidentnego braku tego czegoś nie brakuje w Polsce miejsc, w których robi za gwiazdę.

O jej istnieniu dowiedziałem się dziś. Laska nazywa się Tamara Subbotko i jest kolejną młodą dziewczyną z tego kraju, która chce być sławna. Oczywiście pragnie zaistnieć w oczach mas dzięki modzie. Dołączyć do grona próżnych szkieletów, będących obiektem westchnień nieco grubszych, sfastfoodowanych dziewcząt z prowincji i nie tylko – to zapewne jej cel.

Nie mam pojęcia, czy Tamarze uda się go osiągnąć. Nie życzę temu dziewczęciu „sukcesu” – branża do której aspiruje jest tak skurwiała, że jeśli stanie się w niej kimś, prędzej czy później przypłaci to załamaniem nerwowym albo czymś równie fatalnym.

Dziewczyna z prawej ma podobne priorytety. To Justyna Pawlicka, także prezentująca swoje wdzięki szerszej publiczności za pośrednictwem nieśmiertelnego Top Model, którego kultowe teksty – jesteśmy w Meeeeedioooolanie!!! – są już słynniejsze niż dialogi z „Misia”, niestety.

No więc nasza droga Justyś też nie jest ślicznotką, pod której zdjęcia tabuny spragnionych rozkoszy nastolatków czynią codziennie grzech samogwałtu. OK, na powyższej fotce wyszła nawet nawet (ja też raz do roku nie sprawiam na zdj wrażenia paszczura!), ale generalnie jest jakaś taka zbyt Agnieszko-Dyganto-podobna, by uznać ją za piękność.

Menedżerom i właścicielom klubów w całej Polsce defekty naszych młodych gwiazdek jednak nie przeszkadzają. Dlatego zatrudniają ten obrotny duecik w nocnych lokalach w charakterze gości specjalnych.

Nie wiem, jak to dokładnie wygląda, ale zgaduję, że tok myślenia biznesmanów i ich podwładnych jest mniej więcej taki: laski są z telewizji, pewnie ludziom odbierze dech w piersiach kiedy zobaczą je w naszym clubie, jak tańczą, śmieją się, brylują rozmową lub też po prostu stoją, nic nie robią i tylko wyglądają. Goście zaczną piszczeć, skakać sobie w obięcia i płakać, tak do góry, ewidentnie ze szczęścia. A następnie ogołocą swoje ciężkie od PLN-ów portfele, bo gdzie zostawiać hajs, jak nie w miejscach pobytu gwiazd?

Dla tych, którzy tak sądzą, mam złą wiadomość: społeczeństwo nie poważa programu Top Model. Ludzie owszem, czasem go oglądają, ale robią to na takiej zasadzie, na jakiej patrzy się na wariata na ulicy: z uśmiechem na ustach i kpiną.

Nikomu normalnemu (ale i niezrównoważonemu raczej też) nie zaimponuje fakt, że w klubie, w którym bywa, pojawi się Tamara z Justysią. Może gdyby średnia wieku na imprezach wynosiła 13 lat, to wtedy sytuacja wyglądałaby inaczej, a tak? Ludzie, bądźcie poważni. Jak chcecie zrobić wrażenie na bywalcach waszych imprezowni, weźcie lepiej jakąś Agnieszkę co Ma-ciąg albo Anetę Kręglicką. Te dwie chociaż znają wszyscy faceci.

I nadal się nimi jarają, bo nasze flagowe MILF-y, mimo upływających lat, ciągle nie dają sie nadciśnieniu, otyłości, zmarszczkom, zwyrodnieniom kręgosłupa, zwyrodnieniom stawów, Alzheimerowi, cukrzycy i innym takim. Iron Woman normalnie, niech się Robert Downey jr schowa.

foto: www.facebook.com

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑