Seks pamiętnik Cebulaka – odcinek 14: napakowani łysole zawsze będą w cenie

Opublikowano Luty 7, 2014 | przez cebulak

lysypaker

Monika jest zjawiskowo piękną, 22-letnią studentką filozofii. To typ artystki: długie rozwichrzone włosy, oryginalne, kolorowe ciuchy, szalone buty na wysokich platformach. Gdybyście ją zobaczyli, od razu uznalibyście, że uwielbia wyłącznie poetów, aktorów i innych malarzy. Błąd. Monikę od jakiegoś czasu posuwa dresiarz. Barczysty, łysy samiec alfa.


Magda jest 30-letnią sekretarką w poważnej prawniczej kancelarii. Zawsze elegancka, na szpilkach, w idealnie dobranych kostiumach sprawia wrażenie dziewczyny, która leci tylko na businessmanów. Nic bardziej mylnego. W listopadzie poznała w siłowni pakera i od tego czasu regularnie rozkłada przed nim nogi.

Obie te dziewczyny to moje koleżanki. Słucham ich opowieści i dochodzę do prostego wniosku: choćby skały srały, pakerzy zawsze będą mieć branie. U wszystkich typów kobiet, nie tylko tipsiar. Businesswoman, studentka artystycznego kierunku, pani urzędnik czy pani fizyk mogą co prawda być dalekie od poważnego związku z mięśniakami, ale jestem przekonany, że każda z nich raz lub dwa (albo 43), na zasadzie eksperymentu, da się takiemu kolesiowi urobić.

Zazdroszczę tym himalajom muskuł ponieważ wiem,  że sam nigdy nie wejdę na ich poziom. Mierzę 180 cm, ważę 75 kg, ubieram się raczej elegancko, w koszule (S lub M), chadzam w okularach. Jakiś procent kobiet lubi ten styl intelektualisty, jakiś nie, ale na pewno nie jest tak, że wszystkie – od gospodyń domowych przez nauczycielki po prezeski dużych firm – chciałyby rozłożyć przede mną nogi, niestety.

W czym tkwi tajemnica sukcesu mięśniaków poza rzeczą oczywistą, a więc… mięśniami? Z opowieści znajomych wynika, że w ich brutalności. Ci goście się nie patyczkują. Chcą ruchać, rzucają dziewczynę na łóżku i demolują ostrzej niż Mamed Khalidov kolejnych rywali na galach KSW. Mają ochotę na obiad po seksie, mówią do ledwo żywej panienki: dość leżenia, wstawaj, jestem głodny.

Atrakcyjne kobiety, bez względu na uprawianą profesję oraz wiek, są zachwycone takim obrotem sprawy. Wreszcie znalazły kogoś, kto nie traktuje ich jak księżniczki, tylko ostatnie szmaty. Kogoś, kto bierze je szturmem, jak Jan III Sobieski przeciwników w najlepszych latach.

Być może na dłuższą metę taka samcza postawa im się nie spodoba, ale przez jakiś czas? Jak najbardziej tak. Podejście „lubię być suką tego olbrzyma” jest silniejsze od prawie każdej laski…

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑