Seks pamiętnik Cebulaka – odcinek 6

Opublikowano Kwiecień 24, 2013 | przez cebulak

nett

Nie tylko kluby, bary czy kursy tańca. Do podrywania lasek idealnie nadaje się też internetowy czat. Z kilkudziesięciu dziewczyn, które nawinąłem w życiu na ruszt, połowa była poznana w sieci. Chcecie wiedzieć jak… zarzucić sieć? Oto kilka wskazówek od zawodowca dla początkujących, wirtualnych loverów.

Osobiście preferuję czat Wirtualnej Polski, pokój seks. Roi się na nim od licealistek, studentek, znużonych mężatek koło trzydziestki i rozwodniczek w okolicach czterdziestej wiosny życia. Niektóre z nich szukają sponsora, niektóre dymania bez zobowiązań, jeszcze inne po prostu rozmowy. Obojętnie po co wchodzą na czat, 90% z nich da się zaciągnąć do łóżka. By do tego doszło, trzeba jednak spełnić kilka kryteriów:

a) nie poruszaj podczas pierwszej wirtualnej rozmowy tematu seksu. Sieć jest pełna pojebanych onanistów, którzy już w drugim pytaniu jadą z tekstami typu: lubisz ssać?

Nie tędy droga. Żeby zrobić na niewieście dobre wrażenie, musisz być na początku wstrzemięźliwy, niestety. Jeśli masz z tym problem, obłóż sobie pałę lodem czy coś i rozmawiaj na dużym spokoju.

b) słuchaj tego, co dziewczyna ma do powiedzenia. Nawet jeśli przynudza, nie daj po sobie poznać, że Cię to irytuje. Zadawaj pytania do jej wywodów, pokaż, że jest dla Ciebie interesująca.

c) nie proś za szybko o fotkę. Dziewczyny nie lubią, kiedy gościu zaczyna konwersację od zwrotu: pokaż się. Ja zwyczajowo proponowałem wymianę zdjęć mniej więcej po półgodzinie rozmowy, kiedy już pierwsze lody były przełamane.

d) miej w swoim portfolio kilka zdjęć. Niech niektóre będą pozowane, a inne naturalne. Nie wysyłaj samych fot, na których jesteś odjebany na maksa, w garniaki, marynarki, ciastka i inne tego typu rzeczy, wyjdziesz na strasznego lalusia. Ale nie pokazuj też tylko zdjęć typu: skończyłem właśnie grzebać przy silniku auta, jestem taaaakim samcem. Nie ma sensu sprawiać wrażenia niechluja.

Trzeba to wypośrodkować, pamiętaj.

e) nie zaszkodzi jak na jednej z fot, którą wyślesz, będziesz z ładną koleżanką. Niech twoja rozmówczyni wie, że czasem widujesz się z atrakcyjnymi kobietami. To wywinduje cię w jej oczach o jakieś dwa poziomy. Tylko nie rozpędź się za mocno i nie pokazuj całego albumu ze znajomymi laskami, wówczas wyjdziesz na Don Juana.

f) WAŻNE: wyślij pierwszy kilka fotek, a potem poproś dziewczynę o pare zdjęć w rewanżu. Staraj się nie dopuścić do sytuacji, w której pokaże tylko jedną. Powód? Raz na ruski rok to i Kinga Preis może wyjść na fotce na miss Polski. Jeśli nie chcesz potem lamentować, że dupa okazała się w realu pasztetem, a przecież na fotce wyglądała tak słodko, koniecznie zastosuj się do tego podpunktu.

g) nie pozwól na to, aby dziewczyna wysłała Ci tylko zdjęcia w okularach. Raz popełniłem ten błąd, bo zachwyciła mnie sylwetka laski, styl ubierania, a także włosy, długie, czarne, w stylu Pocahontas. Niestety, kiedy zobaczyłem ją bez oksów, czar prysł. Miała totalnie pojebany rozstaw oczu, który zabijał w moich… oczach resztę jej atutów.

h) nie zgadzaj się na otrzymanie zdjęć samej twarzy. Bywa, że ładna buźka jest połączona z ciałem małego słonika, a wtedy sami rozumiecie, że czar pryska.

i) nie proponuj zbyt szybko spotkania. Wyczuj w pierwszej godzinie rozmowy dziewczynę i sam oceń, czy po tym czasie możesz zaprosić ją na kawę następnego dnia, czy też lepiej na początku wziąć numer GG, ponieważ ona jest nieśmiała i nie lubi zawrotnego tempa.

j) nie zapraszaj na pierwszą randkę do siebie, pod żadnym pozorem. Jeśli wyjedziesz z takim tekstem, dziewczyna odbierze go w swojej głowie mniej więcej tak: acha, chce mnie upić i wydupczyć.

Najlepiej umów się na zwykły obiad albo kawę. Premierowe spotkanie może odbyć się bez udziału %. Z drugiej strony – przecież nie jest wykluczone, że po lunchu będzie Wam się rozmawiało tak dobrze, że jednak wypijecie drinka, dwa, trzy. A potem kto wie, może Ci się poszczęści i zakisisz patisona? Zdarzało mi się dymać na pierwszej randce, ale ze 2-3 razy, nie więcej. Generalnie lepiej jest poczekać, cierpliwość popłaca.

k) jeszcze kilka rad: nigdy nie śmiej się z pracy, którą ona wykonuje, nawet jeśli jest totalnie beznadziejna. Nie używaj głupawych nicków w stylu: Przystojny z dużym, Napalony. Ani banalnych: Marek 26 Łódź, Brunet Tomek. Wysil się i wymyśl coś oryginalnego, co by wyróżnić się z grona ponad tysiąca użytkowników.

Dobra, to jest mniej więcej podstawowy pakiet spraw, o których trzeba pamiętać na początku przygody z czatem. Mam nadzieję, że moje rady pomogą Wam w zaliczeniu fajnego, wiosennego dymania. Houk!

 

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑