Misski z SGGW, uwielbiamy Was!

Opublikowano Kwiecień 26, 2013 | przez ZP

studentki

Nie siedzą w domach opatulone kocami i nie szyją na drutach racząc się od czasu do czasu kubkiem mięty. Nie robią tego, bo są gorące na maksa. Zamiast ciszy i spokoju wolą na przykład  podniecać widownię seksownym tańcem i odważnym strojem podczas wyborów na miss uczelni. Jak dla mnie bomba. Kocham laski z SGGW.

Po obejrzeniu filmiku z wyborów Miss SGGW 2012 (fragment na zdjęciu powyżej) obrońcy moralności aż się zapowietrzyli. Media zaczęły bić na alarm. Zatrwożeni dziennikarze lamentowali nad żenująco niskim poziomem studentek. Oto link:

http://tvpw.pl/videos/616/Miss_SGGW

Pieprzeni hipokryci! Jestem pewien, że w domowym zaciszu panów redaktorów dochodziło później  do mało wysublimowanych akcji z Renatą Rączkowską i fotkami kandydatek w roli głównej.

Jednak publicznie nikt nie powiedział: dziewczyny zaprezentowały się zajebiście. Nie można było ich pochwalić, trzeba było jebać: że nie mają wstydu, że to wszystko jakieś takie dziwkarskie, że ich moralność zeszła poniżej poziomu Rowu Mariańskiego i tego typu bzdety. Oberwało się też uczelni, która zgodziła się na zorganizowanie tak „wyuzdanej” imprezy.

Szczerze? Dość mam klasyczych, nudnych wyborów miss podczas których przygłupia laska z jokerem na gębie staje przy mikrofonie i mówi, że będzie walczyć z głodem w Afryce. Przepraszam, niby jak zamierzasz to zrobić? Chcesz wykarmić wszystkie dzieci na Czarnym Lądzie mlekiem ze swoich piersi? Może się nie udać, tam zapotrzebowanie na żarcie jest spore, jedna para cycków raczej nie starczy.

Jest też inna opcja. Blondi, zrobiona bardziej niż zmumifikowany Lenin, rzuca coś w stylu: chciałabym się zająć tematem efektu cieplarnianego.

Dziewczyno, jedyny efekt jaki poznałaś, to ten z reklamy, efekt Axe. Czyli jakiś facet ładnie pachniał, był dosyć wyględny, więc pozwoliłaś, żeby rzucił tekst w stylu pokaż kotku, co masz w środku, a potem walił Cię konkretniej niż stary Kliczko rywali w najlepszych latach.

Pieprzenie głupot, człapanie w kostiumach kąpielowych, uskutecznianie jakichś przygłupich układów tanecznych rodem z teledysków Backstreet Boysów – tak wyglądają klasyczne imprezy podczas których wybiera się miss czegoś tam. Organizatorzy zabawy na SGGW wyłamali się z tego schematu i poszli do przodu.

Nie wiem, czy zrobili to bo uznali, że stara formuła się wyczerpała i chcieli być oryginalni, czy po prostu nie odnosili się do przeszłości i od początku mieli jakąś tam konkretną wizję. Nie obchodzi mnie to. Ważniejsze jest co innego: impreza przyniosła gościom, przynajmniej tej męskiej części, większą uciechę niż pierwsza wizyta w klubie ze striptizem. Ładne, jędrne, niezużyte jak 30 letnia prostytutka studentki zawadiacko, seksownie, zmysłowo tańczyły z uśmiechem na ustach i skąpym strojem na ciałach. Widać było, że dobrze się bawią, ponieważ czerpią maksymalną radość z tego, że są gwiazdami wieczoru. Dla niektórych był to może pierwszy i ostatni raz do tego, żeby poczuć się naprawdę piękną. Powtarzam: jak dla mnie bomba!

Tym, którzy uważają, że dziewczyny przekroczyły granicę dobrego smaku, polecam wejść na tubegalore.com i odpalić dział Gangbang. Tam rzeczywiście bywa hardcorowo, nawet bardziej niż na imprezie w remizie koło 3 nad ranem. Natomiast podczas wyborów miss SGGW 2012 nie działo się nic skrajnie niesmacznego. Owszem, było namiętnie i gorąco, ale to chyba dobrze, prawda? To spotkanie pięknych kobiet, a nie zjazd miłośników Radia Maryja. Tu musi być wyczuwalna atmosfera pożądania w powietrzu. Jeśli jej nie ma, znaczy, że impreza jest nieudana.

Na evencie o którym piszemy napięcie było tak konkretne, że pewnie można by je było kroić nożem. I dobrze, i o to chodzi.

Szkoda tylko, że w tym roku wybory były już dużo „grzeczniejsze”. Ktoś mądry, światły, oczytany i obyty w świecie doszedł zapewne do wniosku, że dziewczyny muszą być bardziej pruderyjne. Błąd. To nie SGGW powinno równać do innych, sztampowych wyborów missek, to pozostali organizatorzy powinni czerpać przykład z kultowej już imprezy z 2012 roku. Proste?

 

 

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑