Shot weekendu: Kamikaze

Opublikowano Maj 23, 2015 | przez MB

Kamikaze

Cykl „Shot weekendu” to poradnik alkoholowy, w którym dowiecie się, jakie trunki są aktualnie na czasie i które warto spożywać by wyglądać cool. Poznacie również smaki, które być może dotychczas były dla was zagadką. W tym tygodniu pijemy ryzykownie.

Shot: Kamikaze

W ten weekend bawimy się według hasła „wszystko mi jedno, niech się dzieje co chce”. Żaden drink nie reprezentuje go lepiej niż kamikaze i to właśnie jego polecamy pić przez najbliższe godziny beztroski i niepamięci.

Do przygotowania trunku potrzebne są trzy zmieszane składniki, którego od razu ze sobą mieszamy: wódka, blue curacao, sok z cytryny. Wszystkiego po 50 ml,  wówczas otrzymamy trzy porcje. Z pełną odpowiedzialnością polecamy większy litraż. Na dobrze zapowiadającą się domówkę najlepiej przygotować od razu osiem litrów. Kamikaze to bowiem shot słodko-kwaśny w smaku, który wchodzi jak woda.

Dlatego jest taki ryzykowny, stąd jego urocza nazwa. Aby zaliczyć zgon wskazane jest tzw. picie na hejnał. Szybkie, zdecydowane, bez wznoszenia toastów i przede wszystkim bez zastanawiania się, bo nie ma nad czym. Alkohol to nie Księga Koheleta. Shot na szczęście nie jest tak skuteczny jak japońscy żołnierze i koniec końców może wywołać w najgorszym wypadku silne zawroty głowy, odczuwalne turbulencje oraz porannego pawia. Za to jedyna eksplozja, jaką może spowodować, to eksplozja entuzjazmu i dobrego samopoczucia.

Życzymy przyjemnego lotu.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑