Shot weekendu: krambambula, czyli Ferrari pośród nalewek

Opublikowano Czerwiec 13, 2015 | przez MB

krambambula

Cykl „Shot weekendu” to poradnik alkoholowy, w którym dowiecie się, jakie trunki są aktualnie na czasie i które warto spożywać by wyglądać cool. Poznacie również smaki, które być może dotychczas były dla was zagadką. W tym tygodniu pijemy po białorusku.

Shot: krambambula

Wszyscy nasi wschodni sąsiedzi, podobnie jak Polska, słyną z tego, że potrafią dużo wypić. Dlatego tak dobrze się z nimi dogadujemy, oczywiście pod warunkiem, że nie są Rosjanami. O ile np. o ukraińskim alkoholu wiadomo sporo, o tyle białoruskie specjały nie są u nas tak popularne. A szkoda, bo ichnia krambambula to Ferrari wśród nalewek.

To trunek typowo ziołowy, dlatego nie każdemu może podejść za pierwszym razem, ale warto dać mu drugą szansę. Szczególnie jeśli istnieje możliwość skosztowania opcji z migdałami lub pomarańczami. Mocna, kopie, krzepi i wykręca pysk na wszystkie strony. Człowiek czuje, że żyje.

Jest to też na tyle prosty alkohol, że można przyrządzić go samemu w domu bez konieczności posiadania specjalistycznego sprzętu.

Składniki:

– pół litra wódki,
– miód gryczany,
– ziarna czarnego pieprzu,
– mielona ostra papryka,
– liście laurowe,
– goździki,
– mielony cynamon,
– mielona gałka muszkatołowa.

Jak widać, nic wyszukanego. Wódkę wlewamy do garnka, do wódki dodajemy miód (min. sześć łyżek, im więcej, tym krambambula będzie słodsza, to oczywiste). Wsypujemy przyprawy. Przykrywamy i podgrzewamy do momentu pojawienia się pianki (pianki, nie piany). Studzimy. Naturalnie nie obejdzie się bez filtrowania (najlepiej zrobić to przez gazę). Eliksir wstawiamy do zamrażalnika. Na krótko. Czekanie tylko wzmaga apetyt.

Krambambula jest idealna dla osób, które lubią się snobować na arystokratę lub na sarmackie pochodzenie. Dodaje dostojeństwa i powagi. Pijąc ją należy mówić o rzeczach istotnych, nie wolno stosować pustosłowia i small talku. Dopuszczalne są tematy polityczne, gospodarcze oraz religijne i filozoficzne. Nie należy używać wulgarnych słów. Krambambula uczy dobrych manier i zachowania na salonach. Tak się pije po białorusku!

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑