Shot weekendu: Old Fashioned – koktajl dla facetów z klasą

Opublikowano Luty 6, 2016 | przez MB

old

Cykl „Shot weekendu” to poradnik alkoholowy, w którym dowiecie się, jakie trunki są aktualnie na czasie i które warto spożywać by wyglądać cool. Poznacie również smaki, które być może dotychczas były dla was zagadką. W tym tygodniu pijemy staromodnie.

Ostry zapach, cierpki smak, bogaty aromat i dużo burbonu – Old Fashioned to nie drink dla cieniasów i mięczaków. W świecie barmanów uchodzi za typowo męski koktajl, który piją jedynie faceci nie tylko o wyrafinowanym, ale także zahartowanym podniebieniu.

Pierwszymi mężczyznami, którzy go pili, byli dżentelmeni z czasów amerykańskiej prohibicji. Należną mu sławę zyskał pod koniec dziewiętnastego wieku, kiedy zapach alkoholu próbowano zatuszować dodając do drinka skórkę pomarańczy. Nawyk dodawania jej został wielu barmanom do dziś, ale, umówmy się, skórka pomarańczy nie jest już nikomu potrzebna. Dzięki temu, że koktajl składa się przede wszystkim z burbonu, puryści alkoholowi wolą Old Fashioned pić w jego pierwotnej postaci – burbon, angostura (gorzka wódka z Trynidadu i Tobago), woda mineralna. Tylko klasycznie przyrządzony pozwala cofnąć się do czasów, w których dominowały przemyt i hazard, a cały czarny rynek w garści trzymał Al Capone.

Obecnie do zrobienia Old Fashioned oprócz pomarańczy używa się jeszcze cukru trzcinowego i najczęściej przygotowuje się go w następujący sposób:

Do szklanki (koniecznie typu, uwaga, old-fashioned) wsypujemy mniej więcej tylko cukru, ile jest w jednej kostce. Potem sięgamy po angosturę (od 3 do 5 kropel) i wykorzystujemy ją jako środek do nawilżenia cukru. W ten sam sposób używamy wody sodowej. Następnie mieszamy tak długo aż cukier całkowicie się rozpuści. Wrzucamy dwie kostki lodu, wlewamy dwadzieścia mililitrów burbonu. Mieszamy kilka razy i znów dodajemy lód i Burbon. Tę samą czynność powtarzamy jeszcze tylko raz – do przygotowanie idealne Old Fashioned potrzebuje sześćdziesięciu mililitrów alkoholu. Na koniec bierzemy wspomnianą już skórkę pomarańczy, pocieramy nią brzegi szklanki i wrzucamy do napoju.

Teraz pozostaje już tylko przywdziać elegancki garnitur (najlepiej w komplecie z kamizelką), wypastowane, skórzane buty i kapelusz, zasiąść wygodnie w fotelu lub przy stole do gry w karty i poczuć się jak prawdziwy macho.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑