Shot weekendu: Prosecco – co to właściwie takiego?

Opublikowano Kwiecień 9, 2016 | przez MB

prosecco

Cykl „Shot weekendu” to poradnik alkoholowy, z którego dowiecie się, jakie trunki są aktualnie na czasie i które warto spożywać by wyglądać cool. Poznacie również smaki, które być może dotychczas były dla was zagadką. W tym tygodniu pijemy głównie w klubokawiarniach.

To modne na warszawskich imprezach Prosecco, to nic innego jak wytrawne bądź półwytrawne białe wino musujące, tzw. spumante (może być też lekko musujące i stołowe, ale picie tych odmian nie jest w dobrym tonie). Pochodzenie ma czysto włoskie. Najlepszej jakości trunki pochodzą z Wenecji, dokładnie z Veneto, regionu na północnym wschodzie Włoch. Najbardziej modelowym i reprezentatywnym przykładem Prosecco jest XD, od którego swoją przygodę z tym alkoholem rozpoczynają wszyscy stołeczni blogerzy.

Nie jest to jednak przygoda szczególnie wstrząsająca. Pomimo bąbelków. Prosecco to lekki i przyjemny trunek o niewielkiej zawartości alkoholu (najczęściej jedenaście procent), który najlepiej spożywać do bezglutenowego posiłku lub podczas przyjacielskiego spotkania w popularnych kawiarniach. Bardzo często spotykany jako składnik bazowy drinka Bellini (o tym drinku piszemy tutaj: http://wyszlo.com/show-weekendu-bellini/). Wytrawni smakosze tego napoju wiedzą, że najlepiej smakuje w towarzystwie truskawek, sushi lub szynki parmeńskiej i nigdy, przenigdy nie może być podawany w temperaturze pokojowej. Prosecco lubi chłód a najbardziej sześć stopni Celsjusza. Wtedy orzeźwia najbardziej.

prosecco 2

Należy pamiętać, że ten alkohol ma przede wszystkim smakować (owocowo, kwiatowo, bajecznie) i relaksować. Nikt nigdy nie powie wam, że kiedyś zalał się w trupa pijąc Prosecco, że uderzył ochroniarza po wypiciu Prosecco, albo że po Prosecco urwał mu się film. To wino może co najwyżej wywołać przyjemny nastrój i lekki szum w głowie. No i uśmiech na twarzy, bo jak na swój elegancki wizerunek, jest alkoholem stosunkowo tanim. W popularnych supermarketach butelkę dobrego Prosecco można dostać już za dwadzieścia złotych (w popularnych kawiarniach lampka kosztuje 12-15). Oczywiście nie będzie to najlepsze tego typu alko, jakie wypijecie w życiu. Za wyższą półkę trzeba zapłacić około pięćdziesięciu złotych a za najwyższą ponad sto. W porównaniu jednak z tradycyjnymi winami, to ceny i tak nie są wygórowane.

Od innych win naszego dzisiejszego bohatera odróżnia także sposób powstawania, który ma bezpośredni wpływ na późniejszy koszt jego zakupu. Tak jak najczęściej fermentacja wina zachodzi w butelce, tak Prosecco to efekt fermentacji, do której dochodzi w zamykanych hermetycznie ogromnych zbiornikach, z których dopiero potem rozlewane jest pod wysokim ciśnieniem do butelek. To sposób o wiele szybszy i zdecydowanie tańszy.

Dzięki niemu też trunek stał się popularny na całym świecie. Ma swoich zagorzałych fanów i nawet kilka tematycznych restauracji, m.in. w Chicago. Widząc jak szybko zdobywa popularność w Polsce powstanie takiej knajpy w Warszawie jest tylko kwestią czasu.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑