Shot weekendu: rocket fuel

Opublikowano Listopad 28, 2015 | przez MB

rocket fuel drink

Cykl „Shot weekendu” to poradnik alkoholowy, w którym dowiecie się, jakie trunki są aktualnie na czasie i które warto spożywać by wyglądać cool. Poznacie również smaki, które być może dotychczas były dla was zagadką. W tym tygodniu pijemy odlotowo.

Drink, który proponujemy na ten weekend, wbrew pozorom, nie ma nic wspólnego z paliwem kosmicznym, ani z Robertem Burneiką. To prostu mieszanka wybuchowa, która w mgnieniu oka przeniesie was do innej galaktyki, czyli zapewni szybkie odcięcie. Dlatego trzymajcie się mocno.

Rocket fuel uważany jest za najbardziej męski spośród wszystkich drinków. Jeśli kumpel widząc was z tym drinkiem nazwie kogoś cipą, zaproponujcie mu, żeby wypił takie przynajmniej dwa. Efekt na pewno go zaskoczy. Sekret tkwi w tym, że ten koktajl to połączenie wódki, tequili, ginu i rumu w proporcjach trzydzieści mililitrów każdego z tych alkoholi plus sześćdziesiąt mililitrów lemoniady. Brzmi pysznie, ale też zabójczo. No i już na starcie przekreśla szanse na trzymanie się żelaznej zasady pod tytułem „dzisiaj nie mieszam”. Wypicie trzech jednego wieczoru zapewnia też problemy z trzymaniem pionu.

„Paliwo rakietowe” to nie tylko mocny, ale również bardzo prosty drink, który spokojnie można wykonać samemu na przykład na domówce. Składniki i proporcje już znacie. Alkohole wystarczy wlać jeden po drugim do szklanki, zalać je lemoniadą i voilà. Gdy pod ręką nie macie akurat świeżo przygotowanej lemoniady, równie dobrze możecie pójść do sklepu i kupić jeden z dostępnych na rynku napojów cytrynowych. Rocket fuel najlepiej podawać na kruszonym lodzie, z plasterkiem cytryny lub limonki wrzuconym do środka oraz ostrzeżeniem, że goście piją go na własną odpowiedzialność. Szczerze odradzamy go facetom o słabej głowie oraz wszystkim laskom.

Tak hardcore’owy i pochodzący, o dziwo, z Australii drink najlepiej spożywać w typowo męskich okolicznościach oraz wśród pewnych i twardych graczy. Proponujemy, aby zamawiać go na wieczorach kawalerskich, podczas wyjść na dupy lub w klubach ze striptizem. Należy spożywać go dumnie, z wysoko podniesionym czołem, a jeśli wykręca mordę, to nie wolno dać po sobie poznać.

Na zdrowie!

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑