Shot weekendu: Sowietskoje Igristoje

Opublikowano Grudzień 31, 2016 | przez MB

igristoje-min

Cykl „Shot weekendu” to poradnik alkoholowy, w którym dowiecie się, jakie trunki są aktualnie na czasie i które warto spożywać by wyglądać cool. Poznacie również smaki, które być może dotychczas były dla was zagadką. W tym tygodniu pijemy za 2017 rok!

W Sylwestra właściwie nie wypada po niego nie sięgnąć. Mimo że co roku powtarzamy sobie, że to już ten ostatni raz, równo o północy po raz kolejny odpalamy ruskiego szampana i mamy gdzieś fakt, że ze względu na wiek i status społeczny wypadałoby popijać szlachetniejsze trunki. Nie interesuje nas również to, że ruski szampan szampanem jest tylko z nazwy.

Dla tych, co przez długie lata żyli w niewiedzy, słynne Sowietskoje Igristoje to musujące i półsłodkie wino gronowe. Coś jak Prosecco, o którym więcej piszemy tutaj: http://wyszlo.com/shot-weekendu-prosecco-co-to-wlasciwie-takiego/ , tylko z niższej półki. O wiele niższej. Umówmy się, nie jest to najsmaczniejszy trunek, jaki piliśmy w życiu. Być może w ogóle nie powinno się go rozpatrywać w kontekście smaku, dlatego nie pijemy go na co dzień, wolimy inne alkohole. Jednak niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie ma związanych z nim żadnych wspomnień.

O ironio, ruski szampan to w Polsce legenda i niekoniecznie jest zarezerwowany wyłącznie dla cebulaków. Choć w pewnych sferach na pewno mówi się o nim z pogardą, to chętnie zajrzelibyśmy do lodówek tych snobów w Sylwestra. W nocy z trzydziestego pierwszego grudnia na pierwszego stycznia korki od Igristoje strzelają na wszystkich domówkach niezależnie od zamożności gości i gospodarzy. Taka tradycja po prostu, nie ma się czego wstydzić. Trunek jest tak popularny, że doczekał się nawet własnego fanpage’a na Facebooku.

Oczywiście prawdą jest, że to prawdziwy syf. Nie jest wytwarzany tradycyjną metodą, jest sztucznie gazowany i na kilometr daje sztucznością. W dodatku ten dostępny w Polsce różni się od tego za wschodnią granicą. Oryginalne Sowietskoje Igristoje posiada bowiem znamiona dobrego alkoholu, polska edycja tylko go udaje, dlatego sprzedawana jest w tak znakomitej cenie, która niewątpliwie kusi nie tylko studentów, ale wszystkich tych, którzy nie do końca znają się na smacznych trunkach, a w sylwka chcą po prostu odbębnić szampański zwyczaj.

My polecamy go z sentymentu. Szczególnie, że szampana to przecież tylko symbolicznie a przez cały wieczór można upijać się czymś innym. Przez cały 2017 rok również. Nikomu nie życzymy, żeby ruskiego musiał pić przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni, ale ten jeden, szczególny wieczór, ze względu na wszystkie piękne chwile, takie jak wagary czy osiemnastki, warto uczcić lampką Igristoje. Walić lampki, można pić z gwinta.

Za ten Nowy Rok!

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑