Shot weekendu: Tequila bum bum

Opublikowano Maj 2, 2015 | przez MB

bum bum

Cykl „Shot weekendu” to poradnik alkoholowy, w którym dowiecie się, jakie trunki są aktualnie na czasie i które warto spożywać, by wyglądać cool. Poznacie również smaki, które być może dotychczas były dla was zagadką. W tym tygodniu pijemy raz, dwa:

Shot: Tequila bum bum

Trzeba  się spieszyć, długi weekend nie będzie trwał wiecznie, kolejna majówka dopiero za rok. Dlatego w ten weekend należy pić shoty szybkie w przygotowaniu i łatwe w spożyciu.

Do kielonka w pierwszej kolejności wlewamy tequile. W drugiej – Sprite bądź 7up. Tak wypełnione szkło zakrywany chustką bądź serwetką, lekko podnosimy, mieszamy i stukamy denkiem o bar. Gdy kielonek zderzy się z blatem, odkrywamy i pijemy. Popita jest absolutnie zbędna. Proces z łatwością można ograniczyć do samego picia zamawiając shota w lokalu.

Tequilę bum bum pijemy w tzw. trybie rush, czyli wtedy, kiedy bez zbędnych ceregieli (czytaj: zagryzanie pomarańczą, popijanie sokiem, wzdryganie się itp.) chcemy się najebać. Spożywaniu tego drinka nie towarzyszą żadne rytuały, okrzyki i zwyczaje, ale należy zamawiać go właściwie od niechcenia, lekceważąco. Nie jest to bowiem trunek, który w oczach kobiet robi z was samców alfa, ani też drink, który wykręca mordę. W istocie jest przepyszny i lekki. Swoją moc na szczęście ma, tylko trzeba chwilę odczekać.

Oczywiście należy spożywać go w dużych ilościach. Oznacza to częste zamawianie następnych kolejek (od razu najlepiej na drugą nóżkę) a nie zastępowanie kieliszka wiadrem. Jest to drink bardzo uniwersalny, dlatego można go wypić z kumplem, z którym aktualnie chlejemy, lub też zaproponować partnerce albo nowo poznanej dziewczynie. Na kobiety działa bardzo rozmiękczająco. Bum!

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑