Słuchawki, w których biega się naprawdę przyjemnie

Opublikowano Marzec 17, 2013 | przez Dżordż

jabra

Każdy, kto biega regularnie i słucha jednocześnie muzyki, prędzej czy później dojdzie do wniosku, że klasyczne słuchawki są do dupy.

Ograniczają ruchy rąk, wypadają z uszu, nie są odporne na wstrząsy. To ich główne minusy. Dla mnie w pewnym momencie stały się na tyle irytujące, że postanowiłem wyposażyć się w profesjonalniejszy sprzęt.

Trochę poczytałem i stwierdziłem, że najlepsze będą dla mnie słuchawki Jabra Sport. Po kilku treningach mogę z całą pewnością powiedzieć: to był dobry wybór.

Główne atuty Jabry: słuchawki są bezprzewodowe. I mega proste w użyciu. Włączasz je, odpalasz w telefonie bluetooth i już – wszystko działa znakomicie. Wreszcie możesz skupić się na joggingu, a nie na kablach, które pałętają ci się w trakcie biegu na wysokości rąk.

W JS podoba mi się też jakość dźwięku. Meloman słuchający muzyki w wypasionych Sennheiserach pewnie by się nad nią nie rozpływał, ale mi tam wystarcza. Podobnie jak to, że poza muzą z telefonu mogę w Jabrach słuchać też radia, które odbiera bardzo dobrze, bez zakłóceń.

Dwa ostatnie plusy JS: są poto i deszczoodporne.

Żeby jednak nie było zbyt pięknie: jest i mały problem. Kiedy zaczynasz biec naprawdę szybko, Jabry czasem wypadają z uszu. W kolejnej wersji słuchawek producent powinien popracować nad tym, by lepiej dopasowywały się do małżowiny.

Niemniej jednak i tak, drodzy biegacze, spokojnie polecam wam JS. Dodam, że kosztują około 300 złotych, a po naładowaniu nadają się do użytkowania przez mniej więcej 4h.

 

 

 

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑