Spiridonow: wróg narodowy numer 1

Opublikowano Wrzesień 23, 2014 | przez MB

spiridonow3

Nie wnikając w kwestie polityczne i gospodarcze ostatnim wielkim wrogiem narodu Polskiego był Howard Webb, sędzia, który podyktował Austriakom karnego w meczu przeciwko Polsce na Euro 2008. Po Mistrzostwach Świata siatkarzy jego miejsce zajął Aleksiej Spiridonow.

„To on nas oszukał”, „sędzia-chuj”, „banned in Poland”, „zginął śmiercią tragiczną pobity przez Polaków za sprzedany mecz” – grzmiał Internet po decyzji sędziowskiej Webba. Arbiter dorobił się w Polsce wielu hejterów-maniaków, którzy najchętniej wbiliby mu kosę w brzuch i, znając ograniczoną mentalność polskiego kibola, faktycznie byliby w stanie to zrobić. Normalni kibice czują zwykły żal. Nic w tym dziwnego. W hierarchii świętości narodowych piłka nożna jest na pierwszym miejscu. Po niej grill, długi weekend i boks. Na szczęście między nimi jest też duma. Jako że od kilku lat polscy piłkarze sami już troszczą się o swoje dotkliwe porażki, a przez kilka ostatnich tygodni jakiś Rusek pluł Polakom w twarz, mamy nowego wroga narodowego.

„Spiridonow, spiry’dalaj”.

Na twitterze Polaków nazwał pogardliwie „pszokami” (ze względu na „szeleszczący” język), podczas jednego z meczów udawał, że rozstrzeliwuje polskich kibiców, następnie opluł jednego z nich. Po upokarzającej porażce w grupie zamiast złożyć hołd polskiej reprezentacji i uznać jej wyższość stwierdził, że polscy fani to najbardziej agresywna grupa, jaką w życiu widział. Swoje międzynarodowe prowokacja zakończył na tym, że „Polska to zgniły naród”.

Tu już nie chodzi tylko o obrazę polskiej godności i przypominające o sobie w takich momentach poczucie patriotyzmu. Reprezentant Rosji okazał się po prostu zwykłym chamem. Takich zawodników powinno się wykluczać z międzynarodowych rozgrywek na lata. Na szczęście reaguje FIVB, która zapowiedziała surową karę dla Spiridonowa. Swoim zachowaniem zademonstrował nie tylko nienawiść do Polaków, ale także brak szacunku do siatkówki oraz sportu w ogóle.

Jednak to Polacy mają najwięcej powodów, by patrzeć na Spiridonowa z hejtem w oczach i na pewno nie omieszkają tego zrobić, gdy następnym razem przekroczy granice (zarówno te metaforyczne, jak i rzeczywiste). Uderzył we wszystkie czułe punkty łącznie z najbardziej aktualnym, rosyjskim embargiem na jabłka. Na Instagramie demonstracyjnie publikował złośliwe memy i zdjęcia.

Cenzuraaa: ZAMKNAC WIZE.

Wacha: zostawcie SABAKE zdjęli go z traktora w kołchozie i puścili do ludzi.

kapus0001: Aleksiej, nie pij tyle!

25alert: Na kolana kacapski psie.

lakers32: Zgniły to twój stary

Swoją pychą i ewidentnym brakiem pokory Spiridonow rozpoczął mowę nienawiści. Polscy internauci niestety odpowiadają mu w swoim stylu. Zamiast pokusić się o dowcipny i celny komentarz wchodzą na ścieżkę wytyczoną przez rosyjskiego siatkarza. Nie pokusili się też o wymierzenie najboleśniejszego ze wszystkich ciosów, ignorancji. Fala nienawiści, jaka napłynęła po pierwszych wyskokach rosyjskiego chama, stała się wodą na młyn siatkarza.

Za to, co zrobił nie można darzyć go szacunkiem. Pozycja narodowego wroga numer 1 całkowicie zasłużona. Zachowanie Spiridonowa słusznie zostało potępione przez środowisko, media, polskich kibiców i polskich internautów. Byłoby tylko ciut lepiej, gdyby ci ostatni nie dawali mu podstaw, by myślał, że Polacy to faktycznie zgniły naród.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑