Świecie mody, strzeż się! Do gry wkracza nowy, ostry zawodnik

Opublikowano Maj 12, 2013 | przez ZP

maffashion_1

Dzięki Agnieszce Szulim i jej programowi „Na językach” doznałem olśnienia. Już wiem, co chcę robić w życiu! Zamierzam zostać modowym blogerem.

Prowadząca program w TVN zaciekawiła mnie w niedzielny wieczór czymś więcej niż tylko spuchniętymi ustami, które chyba na kilka godzin przed nagraniem pogryzło pare pszczół (bo to przecież nie botoks?).

Oto jej zespół przygotował materiał na temat kilku młodych, ciekawych dziewczyn, między innymi niejakiej Maffashion (na zdjęciu) i Jessiki Mercedes. Okazuje się, że te laski, o których nigdy wcześniej nie słyszałem, są w Polsce kimś. Oczywiście nie imponują dojrzałym kobietom czytającym wieczorami Fiodora Dostojewskiego ani statecznym mężczyznom, ceniącym smak dobrego cygara i kilkunastoletniej whisky. Nasze gwiazdki nie muszą brać pod włos starszego pokolenia, wystarczy, że interesuje się nimi młodzież, która jest ponoć w Maffashion i Mercedes ślepo zapatrzona.

Z jakiegoś bliżej nieznanego mi powodu wielu Polaków, którzy nie osiągnęli jeszcze wieku Chrystusowego, uważa te dziewczęta za aurotytety w dziedzinie mody i korzysta hurtowo z ich rad. Dzięki temu panny zarabiają lepiej niż niejeden menedżer w korpo, no a poza tym mają dużo innych bonusów: darmowe ciuchy najlepszych marek, VIP zaproszenia na pokazy mody i inne bankiety, na których poznają aktorów/muzyków i innych takich,ponadto media wkółko o nich mówią.

Gratuluję, zazdroszczę i staję w szranki. Zamierzam niebawem stać się autorytetem w dziedzinie ubioru. Oczywiście wiem, że nie będzie mi łatwo. Od naszych blogerek odstaję bowiem właściwie na każdej płażczyźnie.

Nie mam takich nóg, jak Maffashion. Moje są dużo bardziej owłosione i koślawe, taka jest smutna prawda. Nie posiadam równie imponującej szafy, co Mercedes ani tak medialnego nazwiska.

Nic to, jak dobrze w niej poszperam (w szafie, nie w Jessice), na pewno znajdę coś kontrowersyjnego. Jakąś różową koszulę, jakieś fioletowe spodnie. Połączę to w dziwaczny zestaw, napiszę znajomym dziennikarzom z fashion branży, że mam wizję, poproszę przyjaciółkę, która posiada agencję modelek, żeby mnie z nimi poznała, przedstawiając jako człowieka, który wyprzedził epokę o 10 lat i jakoś powinno się to rozbujać.

Liczę, że w maju 2014 roku nie będę już pisał na Wyszło. Liczę, że wówczas to na Wyszło będą pisać o mnie. Na przykład teksty w stylu „modowy guru wyrwał kolejną laskę. Tym razem spotyka się z Nataszą Urbańską. Janusz Józefowicz jest w szoku, do reszty osiwiał”.

 

foto: www.madamejulietta.blogspot.com

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑