Szczoteczka Biebera, ręcznik Madonny. Gwiazdy sprzedają szajs

Opublikowano Czerwiec 10, 2013 | przez MB

szczoteczka bieber

Gwiazdy popkultury sprzedają nie tylko swoje talenty oraz prywatność. Sprzedają też gadżety. Wśród nich rzeczy dziwne, niepraktyczne i tandetne.

Do poszukiwań skłonił mnie artykuł Piotra Semki z siedemnastego numeru pisma „Do Rzeczy”. Tuż przed budzącym patriotyczne myśli finałem Ligi Mistrzów Borussia Dortmund – Bayern Monachium, dziennikarz porównał oferty internetowych sklepików obu zespołów. Korzystniej wypadł klub tercetu Lewandowski-Piszczek-Błaszczykowski. Fani drużyny mogą wejść w posiadanie m.in. firmowej musztardy oraz tostera.

Nie od dziś wiadomo, że jedną z największych na świecie maszynek do zarabiania pieniędzy jest Madonna. W jej kolekcji tzw. merchandise’u najciekawszy jest dział z akcesoriami. Znajdziemy w nim karty do gry, magnes na lodówkę oraz biały ręcznik. Najbardziej atrakcyjnym gadżetem są chyba jednak kieliszki do wódki z napisem „I’m a sinner”. Produkt dosłownie dla każdego.

Mnóstwo pierdół wcisnąć fanom próbuje także Robbie Williams (gwiazda wokalisty przygasa, więc warto zapalić sobie jedną ze świeczek dostępnych w jego sklepiku). Produkty poświęcone są głównie kilku najpopularniejszym piosenkom Brytyjczyka, m.in. „Angels” oraz „Feel”. Oprócz nich znajdziemy apaszki, srebrne bransoletki z serduszkiem oraz smycze. Wow!

Nie ma to jednak jak być Justinem Bieberem. Chłopak celuje w bardzo szeroki target. Jego „official store” przypomina okoliczny bazar, na którym dostać można praktycznie wszystko, od podrabianych koszulek piłkarskich po ukraińskie Marlboro. Fanki, być może też fani, nastoletniej supergwiazdy mogą wybierać spośród tak szerokiego asortymentu, jak zakładki do książki, pudełka śniadaniowe, gumowe bransoletki, wisiory, łańcuszki, a nawet szorty z napisem „SWAG”. Justin wstydu nie ma.

Są też figurki wokalisty. Bieber z gitarą, Bieber na scenie, Bieber w marynarce. Showman pomyślał również o solenizantach i zaprojektował specjalny papier do pakowania prezentów, kotyliony oraz rureczki. Wyobrażacie sobie imprezę, której motywem przewodnim jest Justin Bieber? Bez narkotyków nie przeżyłbym ani minuty.

Największy szok przeżyłem, gdy zajrzałem do działu „Best sellers”. Koszulka – rozumiem, bluza – rozumiem, złoty łańcuch – nawet to jestem w stanie zrozumieć. Ale śpiewająca szczoteczka do zębów?! Obecnie dostępna na Allegro.pl w cenie 29 zł.

A co mogą sobie kupić miłośnicy heavy metalu? Iron Maiden proponuje deskorolkę (to już jest coś), bidon, koszulkę koszykarską oraz uchwyt na puszkę. Linkin Park oferuje m.in. breloki na kluczę oraz snowboard. Natomiast w oficjalnym sklepiku pomysłowej kapeli power metalowej Manowar, nabyć można stringi oraz zestaw prezerwatyw z logo zespołu.

Prawdziwym supermarketem wśród zespołów metalowych jest Judas Priest. Na oficjalnej stronie internetowej sprzedają naklejki na laptopy, obudowy do BlackBerry, kieliszki, kufle oraz breloczki w kształcie żyletki (jakby ktoś od razu chciał sobie co nieco podciąć).

Z czysto zarobkowym podejściem do tworzenia muzyki nie czają się raperzy. Snoop Lion swój sklep nazwał Snoopermarket i obnosi się z nim na Facebooku. Biznesman pełną gębą. Sprzedaje słodkie kapcie, zestawy do golfa, okulary, obudowy do iPhone’ów, modne słuchawki telefoniczne, skarpetki, smycze i miski dla psów, czapeczki w kształcie zwierzątek oraz… pudełeczka na zioło.

Z kolei 50 Cent w swojej ofercie posiada m.in. książkę „The 50th Law” oraz napoje energetyzujące SK Energy. Dostępne na sztuki bądź w zestawach.

Spośród polskich gwiazd, prym wiedzie bez wątpienia Doda. Jej shop ocieka ekskluzywnym towarem. Podstawki pod kubek, raz. Podkładki pod mysz, dwa. Ekologiczne torby, trzy. Dodatkowo długopisy, plany lekcji, przypinki, breloczki i, uwaga, parasol w kształcie serca za jedyne 99 zł (nie wiem, kim trzeba być, by nosić takie brzydactwo). Za 5 zł można za to wejść w posiadanie autografu Dody na niedostępnych nigdzie indziej pocztówkach. Tyle szczęścia za tak niewiele.

Gwiazdy muzyki wciskają swoim fanom mnóstwo szajsu i nadziwić się nie mogę, że trzepią na nim gruby hajs. Jak mocno trzeba być zapatrzonym w swojego idola, żeby kupić ręcznik, szczoteczkę albo stringi z jego imieniem? Prezent zapakowany w Biebera? Prawo według 50 Centa? Świeczka ku pamięci Robbiego Williamsa? Wszyscy, wzorem Manowara, powinni sprzedawać kondomy.

papcie snoopkondomy manowar

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑