Przeglądanie "Amsterdam" Tag

Listopad 10, 2016 | przez ZP

Pierwszym obrazkiem, który roztacza się przed oczami, gdy przychodzi nam mówić o zanieczyszczeniu powietrza, jest zazwyczaj moloch pokroju Pekinu czy Meksyku, w którym chmury smogu ograniczają przedostawanie się promieni słonecznych. A mieszkańcy noszą ochronne maseczki, by tylko nie wdychać przenikającego do atmosfery syfu.


Październik 29, 2016 | przez lucky bastard

Nawet najlepsza impreza ma zawsze ciemną stronę: dzień po imprezie. Wszyscy to znamy. Historie naszych kaców są zawsze długie, węzłowate i podobne. Czasem nie jesteś w stanie zwlec się z łóżka, czasem trzyma cię dwa dni. Jedni leczą się mlekiem, inni hektolitrami herbaty, dla innych kac będzie trwał wieczność, jeśli nie zostanie zwalczony żurkiem. W Amsterdamie wyszli naprzeciw oczekiwaniom imprezowiczów – oto pierwszy na świecie bar dla skacowanych!


Wrzesień 20, 2015 | przez ZP

Jako wielcy miłośnicy kobiet mamy dla nich fantastyczną nowinę. Już niedługo nie będą musiały przejmować się konsekwencjami swojego roztargnienia. Jeżeli wyjdą z domu bez pieniędzy, zapomną torebki czy zgubią kartę kredytową, i tak nie zostaną bez grosza przy duszy. A to dlatego, że coraz popularniejsza staje się waluta, którą nasze panie zawsze noszą przy sobie.


Luty 18, 2015 | przez ZP

Jakaś pomysłowa dziewczyna założyła w Amsterdamie knajpę, do której ludzie chodzą… tylko i wyłącznie pojedynczo. „Samotne” stoliki zapewniają możliwość zjedzenia posiłku w spokoju, bez patrzenia na innych ani słuchania ich. W tym czasie można skupić się na książce czy gazecie, przeglądać smartfona lub po prostu delektować się konsumpcją w ciszy. Marzy mi się, żeby taka miejscówka powstała też w Warszawie.


Wrzesień 8, 2014 | przez Dżordż

Czasem, kiedy jestem bardzo zmęczony a mimo to nie mogę zasnąć, włączam sobie film. Taka „kuracja” zazwyczaj działa lepiej niż proszki – po dziesięciu minutach projekcji odpływam. W niedzielę miałem jeden z tych ciężkich wieczorów, gdy trzeba było zastosować stary, sprawdzony sposób. Około 00.30 odpaliłem więc „The Fault in Our Stars”, czyli obraz, który chwilę wcześniej gorąco polecał na fejsie mieszkający w LA kolega z aktorskimi ambicjami. I wiecie co? Tym razem nie padłem po chwili, tym razem przez bite dwie godziny nie byłem w stanie oderwać wzroku od komputera.


Styczeń 20, 2014 | przez ZP

Dziś jest podwójnie smutny dzień – nie dość, że poniedziałek, to jeszcze za oknem masakra. Żeby poprawić wam trochę kiepski początek tygodnia, szukaliśmy w necie czegoś pozytywnego, ładnego dla oka. Udało się bez większych problemów – oto fajne zdjęcia różnych części naszej planety z lotu ptaka.



Back to Top ↑