Przeglądanie "bieganie" Tag

Kwiecień 25, 2016 | przez lucky bastard

Jeśli nie jest wam obca sytuacja, w której KAŻDA wymówka staje się dobra, byle tylko uniknąć ćwiczeń – powinniście przeczytać ten tekst. A nie oszukujcie się – pewnie wielu z was doskonale zna to uczucie. Z jednej strony – ta przerażająca świadomość, że dalszy brak aktywności fizycznej zrobi z was gości, których jeszcze przed chwilą wytykaliście palcami. Z drugiej – „za ciepło”, „za zimno”, „za dużo pracy”, „za fajny film”, „od jutra”, „od poniedziałku”. Otóż nie! Pomijając tzw. stany wyższej konieczności, żadna wymówka nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem, by olać bieganie czy siłownię, co pokazuje historia Tima Peake’a. 


Styczeń 17, 2016 | przez MB

Ciepło ci, wygodnie? Jesteś najedzony, wypoczęty, browar z kumplami zaliczony? Po pracy mała drzemka, osiem godzin w tyrce a potem laba? Ludzie, których opisujemy w tym cyklu, przekraczają granice własnych możliwości, pobijają rekordy i zostają sławni dzięki ciężkiej pracy, hartowi ducha i wyrzeczeniom. A ty co? Opierdalasz się. Głupio ci teraz?


Październik 15, 2015 | przez lucky bastard

Połowa października, jesień pełną gębą, za oknami szaro, zimno i ponuro. Dla wielu są to idealne okoliczności do złapania doła i utonięcia w objęciach wszechogarniającej beznadziei. Spieszymy więc z rozwiązaniem, które pomoże wam przetrwać ten niełatwy okres. Jeżeli właśnie dopada was przedzimowy marazm, najlepszym lekarstwem będzie… aktywność fizyczna.


Sierpień 27, 2015 | przez ZP

Topię się. Płynący obok ludzie tego nie widzą, ponieważ są maksymalnie zajęci sobą. Ja nie jestem w stanie krzyczeć, bo nabieram do ust coraz więcej wody, jeszcze próbuję rozpaczliwie walczyć o pozostanie na powierzchni, ale moje desperackie ruchy rękami tylko opóźniają to, co nieuniknione, czyli śmierć. W końcu bezsilnie opadam na dno, w wypożyczonej za 100 zł piance, wartej co najmniej osiem razy tyle.


Lipiec 19, 2015 | przez ZP

Jeśli zastanawiasz się, jak zebrać myśli, wskoczyć w sportowe obuwie i w końcu wyjść na długo zapowiadany trening – ta historia działa, jak motywator. Chęć udowodnienia nie tylko sobie – ale i światu – że granice w ludzkim organizmie są tylko skalą naszej wyobraźni. Profesor Jan Chmura jako 66-latek zbiera ostatnie szlify przed realizacją kolejnego celu, jakim jest pokonanie maratonu Ameryki Południowej.


Kwiecień 10, 2015 | przez Jaskier

W zeszłym tygodniu przetestowaliśmy dla was paliwa rakietowe z niezbędnika większości studentów, czyli napoje energetyczne. Dziś pora na produkt, który w większości sklepów ustawiany jest na tej samej półce, po sąsiedzku, ale jeśli chodzi o właściwości – z trochę innej bajki. Napoje izotoniczne. Kojarzone przede wszystkim z biegaczami lub ludźmi uprawiającymi innego rodzaju wysiłek fizyczny, ale takie szufladkowanie jest raczej pozbawione sensu – popularność tego typu napojów wśród osób, które nie trenują, jest bowiem zbyt wielka.


Marzec 2, 2015 | przez lucky bastard

Uważasz, że jesteś mocny w biegach? Forma dopisuje, szukasz nowych wyzwań? No to posłuchaj o biegu, który zwali cię z nóg. Biegu obnażającym interesujący element ludzkiej psychiki, bo choć to ekstremalnie wycieńczające zawody, najtrudniejsze tego typu na świecie, w dodatku na które trzeba wydać małą fortunę, to chętnych jest tak wielu, że trzeba się rejestrować z… dwuletnim wyprzedzeniem. Kosmos.


Styczeń 23, 2015 | przez lucky bastard

Za oknem zimowa szarówka. Kompletnie nic się nie chce. Bieganie? Za zimno. Narty? Za drogo. Nawet osiedlowa siłownia wydaje się być o sto kilometrów dalej, niż w rzeczywistości. W dwóch słowach – brakuje motywacji? Nie chwyciliście mody na zdrowy tryb życia? Chyba znaleźliśmy receptę, przynajmniej dla tych ambitniejszych. Pokażemy wam bohaterów. Tak, bohaterów prawdopodobnie starszych od… waszych pradziadków. Jeśli nie zmotywują was oni, to już chyba nie zrobi tego nikt.


Październik 22, 2014 | przez Dżordż

Zdradzę wam coś: zakochany facet jest narażony na wypadki częściej niż Robert Kubica. Niebezpieczeństwo czyha na niego dosłownie z każdej strony, zupełnie jak na kota na wiejskim podwórku, pełnym spuszczonych z łańcucha psów. Pozornie błahe czynności, które kiedyś wykonywałeś bez mrugnięcia okiem, teraz mogą zabić albo chociaż spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu. Jakim cudem? I jakież to działania są aż tak niebezpieczne? Poniższe podpunkty powinny wam wszystko wyjaśnić.



Back to Top ↑