Przeglądanie "bieganie" Tag

Marzec 18, 2014 | przez Dżordż

Ludziom wydaje się, że bycie maratończykiem to super sprawa. Laski hurtowo rzucają ci się na szyje, znajomi nie robią nic innego tylko lajkują twoje posty z morderczych treningów, a ciało za ich sprawą staje się tak wyżyłowane, że procent tkanki tłuszczowej w organizmie spada poniżej 8.

Błąd.


Marzec 10, 2014 | przez kozak

Jestem wam winny raport dotyczący „Zakładu Tysiąclecia”. Nie myślcie, że nie pisałem, bo coś poszło nie tak. Nic z tego. Dzisiaj kończy się pierwszy etap – za moment wyjeżdżam na urlop do Barcelony, a już sobie wcześniej postanowiłem, że w 2014 roku dopiero tam po raz pierwszy napiję się alkoholu. Nie to, żeby mnie jakoś ciągnęło, w zasadzie nie jestem pewny, czy faktycznie się napiję, ale ważne, że w Warszawie trunki udało się zgodnie z planem odstawić. Kumple mówili: – No co ty, nawet piwka nie?


Luty 5, 2014 | przez kozak

Kupiłem sobie magazyn Men’s Health. Kiedy człowiek zaczyna żyć w miarę zdrowo i aktywnie, to czasami z nudów lubi poszperać, poszukać nowinek albo inspiracji. No i tam wyczytałem porady dla osób w wieku troszkę bardziej zaawansowanym (czyli jednak starszych niż ja), jak utrzymać formę fizyczną. Amerykański trener proponuje całą serię ćwiczeń wykonywanych w jak najkrótszym czasie, między innymi takie: 4 serie podciągnięć na drążku po 15 powtórzeń.

Hmm, kiedy już będę w stanie się w krótkim czasie podciągnąć 60 razy na drążku, to naprawdę nie będę potrzebował porad z gazet. Może nie doceniam kondycji czytelników tego pisma, może sam jestem większym wrakiem niż sądziłem ale… ilu z was podciągnie się sześćdziesiąt razy?! Niech jeszcze zaleci przebiec maraton w czasie krótszym niż 2.40 i to też będzie świetna porada, jak wyglądać szczupło.


Luty 1, 2014 | przez Dżordż

Dwukrotny mistrz olimpijski z Londyniu Mo Farah wrzucił ostatnio na Facebooka fotkę ze swojego treningu. Pojęcia nie mam gdzie obecnie ćwiczy, ale wiem jedno – jest tam cieplej niż w Warszawie. DUŻO cieplej. Patrzę na Brytyjczyka biegnącego w krótkich spodenkach i robi mi się smutno. Za chwilę też muszę wyjść na dwór, żeby potrenować. W masakrycznych warunkach, a co za tym idzie w zupełnie innym stroju…


Styczeń 22, 2014 | przez kozak

No to idziemy dalej. Idziemy dosłownie, bo pokonałem najdłuższą trasę od… Chyba od czasów harcerstwa, gdy jechało się na obóz, a w jego czasie organizowało tzw. wędrówki, czyli dwudniowy wypad do miasta, do którego trzeba było dotrzeć piechotą (albo stopem), a później sobie jakoś w nim poradzić. Dzisiaj – bazuję na obserwacjach warszawskich ulic – coraz mniej jest harcerzy, a szkoda. Dobra szkoła życia, samodzielności, kształtowanie charakterów.


Styczeń 15, 2014 | przez kozak

Pracujemy! 14 dni zakładu już za mną, za Grubym z Gdyni też. Obaj trzymamy się mocno i nie odpuszczamy. Oto drugie notowanie z pola bitwy. Jak na razie w bitwie przegrywają przede wszystkim producenci syfiastego jedzenia oraz wytwórnie alkoholu. Obaj zmieniliśmy nawyki żywieniowe i zaprzestaliśmy chlania.


Grudzień 26, 2013 | przez Dżordż

 

Z rozbawieniem sięgam po prezent od ukochanej cioci. Chce mi się śmiać, bo wiem co nim będzie. To samo co rok, dwa i trzy lata temu. Wkładam rękę do pudełka i już – oto stałem się posiadaczem ekskluzywnej pianki do golenia marki „Bond” wraz z dezodorantem tejże firmy. Cudownie. Mam już ich tyle, że mógłbym spokojnie zostać jej dystrybutorem na Polskę, a kto wie, może i na całą Europę środkową.



Back to Top ↑