Przeglądanie "choroba" Tag

Październik 16, 2015 | przez MB

Weekend to taki czas w tygodniu, w którym na dwoje babka wróżyła. Możesz miło spędzić czas, pysznie się bawić, poznać ciekawych ludzi, odwiedzić nowe miejsca, uprawiać seks z piękną kobietą albo przeczytać dobrą książkę. Możesz też skończyć na bruku. Obudzić się na przystanku bez grosza przy duszy, w zarzyganych spodniach i z posmakiem jabola w ustach uprzednio ruchając transwestytę. W nowym weekendowym cyklu służymy doświadczeniem i podpowiadamy, jak uniknąć drugiego scenariusza.


Kwiecień 20, 2015 | przez ZP

Na stu mieszkańców dużego polskiego miasta na ulicy poznałoby ją zapewne maksymalnie dwóch-trzech. Nie jest aktorką z pierwszych stron gazet, ale mimo to ma szanse na sporą karierę w tym zawodzie. Może też osiągnąć coś jeszcze: pomóc wielu chorym na nowotwory ludziom. Poznajcie Orinę Krajewską, dziewczynę, której zapał do walki z rakiem dorównuje niezwykłej urodzie.


Kwiecień 12, 2015 | przez lucky bastard

Tego filmu nie polecamy na romantyczny wieczór we dwójkę. Happy endu nie będzie. Nadaje się raczej na samotną noc, której dziwnym trafem nie możecie zmrużyć oka. I w żadnym wypadku nie jest to umniejszanie zasług filmowców. Historia 50-letniej Alyce jest po prostu wyjątkowo smutna, przygnębiająca, ale – w towarzystwie niezłej, spokojnej muzyki – może zadziałać jak najbardziej wartościowa kołysanka w waszym życiu.


Październik 6, 2014 | przez lucky bastard

Według naukowców co piątej osobie na świecie zdarzyło się lunatykować. Czyli więcej ludzi chodzi przez sen niż czyta książki, mógłby powiedzieć ktoś złośliwy. W rezultacie jasne jest, że przy takiej ilości przypadków znajdzie się kilka szalonych historii. Oto i one, zapraszamy.


Wrzesień 8, 2014 | przez Dżordż

Czasem, kiedy jestem bardzo zmęczony a mimo to nie mogę zasnąć, włączam sobie film. Taka „kuracja” zazwyczaj działa lepiej niż proszki – po dziesięciu minutach projekcji odpływam. W niedzielę miałem jeden z tych ciężkich wieczorów, gdy trzeba było zastosować stary, sprawdzony sposób. Około 00.30 odpaliłem więc „The Fault in Our Stars”, czyli obraz, który chwilę wcześniej gorąco polecał na fejsie mieszkający w LA kolega z aktorskimi ambicjami. I wiecie co? Tym razem nie padłem po chwili, tym razem przez bite dwie godziny nie byłem w stanie oderwać wzroku od komputera.


Sierpień 19, 2014 | przez Gofrey

Pamiętacie jeszcze jak przejechaliśmy się po modzie na oblewania ryjków wodą i namawianie facebookowych znajomych do podjęcia wyzwania pod groźbą opłacenia wspólnej kolacji? Tak, „splash”, czyli ultra-fajne i mega-modne moczenie głów w ramach lansu było jedną z najbardziej irytujących zabaw początku tego lata. Dlatego też, gdy zobaczyliśmy Cristiano Ronaldo, Neymara i Billa Gatesa oblewających się kubłami wody, uznaliśmy, że tej cywilizacji już nic nie uratuje, jeśli głupia moda z rodzimych stron dotarła na tak wysokie szczeble drabiny społecznej. Zapaliła się nam jednak lampka – u nas był „splash”, a wszystkie zagraniczne filmiki to „Ice Bucket Challenge”.


Lipiec 17, 2014 | przez Dżordż

Jest zdolna, ładna, ma cięty język i świetny, oryginalny głos. Generalnie Anna Przybylska to babka palce lizać. Nie znam jej osobiście, ale z tych wszystkich powodów wieść o śmierci aktorki naprawdę mną wstrząsnęła. Mniej więcej na kwadrans. Po takim czasie dowiedziałem się, że informacja podana na Pudelku jest… nieprawdziwa.


Lipiec 16, 2013 | przez ZP

W „Powrotach do przyszłości” genialnie grał kurduplowatego bystrzachę, często chętnego do bitki. Ludzie pokochali go za postać Marty’ego McFly’a, więc potem, kiedy okazało się, że ma Parkinsona, współczuły mu miliony. Teraz fani Michaela J.Foxa wreszcie mogą się uśmiechnąć: jesienią aktor wraca na ekrany i wszystko wskazuje na to, że będzie to naprawdę zajebisty come back.


Czerwiec 27, 2013 | przez Limonow

Czasem się zastanawiałem – co ze mną nie tak? Dlaczego los nie wycina mi figli, tylko się nade mną znęca? Wręcz od czasu do czasu lubi przywalić z grubej rury, sierpowym, takim soczytym, bolesnym, w stylu brejdaków Kliczko. Na odpowiedź wpadłem dopiero, kiedy skoszarowałem się z dala od ludzi, pod lasem. W nieocenionej Polsce C. Poznajcie głównego winnego mojej złej passy, moją największą zmorę – muzykę.



Back to Top ↑