Przeglądanie "jedzenie" Tag

Lipiec 11, 2013 | przez ZP

Każdy z nich pali trzeciego szluga w ciągu kwadransa. Pomiędzy zaciąganiem się papieroskiem krzyczą, bluźnią, skaczą. Zachowują się jak dzicz, zero klasy. Kim są? I tu zaskoczenie – nie menelami spod bloku, a… kelnerami i kucharzami jednej z najelegantszych warszawskich restauracji.


Lipiec 8, 2013 | przez Pato

Gazpacho udekorowane bazylią. Małże w białym winie. Krewetki zapiekane masłem. Nie wiem, czy fanom schabowego z ziemniakami spodoba się ten film, ale tym, którzy lubią hiszpańskie kino i konstrukcję mozaiki – na pewno. Jorge Coira serwuje nam całkiem nieźle wyglądające danie. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby po kilku kęsach, nie naszło mnie wrażenie, że czegoś mi tu brakuje.


Czerwiec 20, 2013 | przez cebulak

W życiu każdego cebulaka przychodzi moment, kiedy zostaje rzucony na głęboką wodę – głównie przez rodziców, którzy wierząc w dyskusyjne talenty syna pozwalają mu na studia daleko poza domem. Tak jak mi, w Warszawie. No, a skoro wylądowałem w fajnym mieszkaniu przy Placu Zbawiciela, nie mogę dzień w dzień łykać gruzu. Dosłownie i w przenośni, więc zwęszyłem kilka opcji, gdzie nawet studencik-biedak jest w stanie zaspokoić głód w miarę normalnie.


Kwiecień 7, 2013 | przez ZP

Pół Polski podnieca się ostatnio akcją „zawieś kawę”. Polega ona na tym, że kiedy wpadasz do knajpy, kupujesz dwie małe czarne: jedną dla siebie, a drugą dla kogoś, kto…przyjdzie później. Fundujesz więc kawę, ewentualnie herbatę czy sałatkę, kompletnie nieznajomej osobie. „Wow, jakie to fajne, jakie nowoczesne” – piszą niektórzy internauci. Jakoś nie podzielam ich entuzjazmu.


Marzec 19, 2013 | przez Dżordż

Ziomek, jasne, że będziecie mieli jedzonko! Przywieziemy je tak w ciągu 45 minut. Chcecie tylko dwa talerz-kebaby, czy coś jeszcze? Fajnie się gada, więc mogę ci sprzedać po taniości zupę.


Luty 3, 2013 | przez Redakcja

Przeczytałem właśnie o wchodzącej właśnie do polskich miast modzie na witarianizm, czyli jedzenie tylko tych rzeczy, których się nie ugotuje. Kiedy tak próbuję ten tekst przetrawić, mam wrażenie, że tym ludziom się po prostu cholernie, ale to cholernie nudzi i z braku ciekawszych rzeczy wymyślają kolejne wymagania, w jakie opakują swój produkt, czyli książki kucharskie, programy telewizyjne i restauracje. Sama myśl o tym, żeby z dowolnych pobudek rezygnować ze smażenia, pieczenia, duszenia, czy gotowania – a tym samym zamykać swoje życie na ogromną część doznań smakowych – jest dla mnie mniej więcej tak logiczna, jak chodzenie w za małych butach po to, by udawać solidarność z biednymi.


Styczeń 27, 2013 | przez Redakcja

Tak, piach. Piach zebrany z, podobno, najlepszych i najbardziej żyznych ziem Japonii, ale wciąż – piach. W tokijskiej restauracji Ne Quittez Pas, uznany szef kuchni dodał do menu dania, które zachwycają krytyków. I nie je się ich łopatą. Dokładniejszy opis pod linkiem.

Jeśli akurat będziecie w stolicy Japonii, rezerwację trzeba robić minimum tydzień przed wizytą, a z portfela wyjąć około 330 PLN.

Na zdjęciu szklanka zupy skrobiowo-piachowej z kawałkiem trufli do przegryzienia. Jeśli ktoś, oczywiście, musi.



Back to Top ↑