Tak się robi telewizję – TVN najpierw kręci, potem zadaje pytania

Opublikowano Październik 12, 2013 | przez Gofrey

Miejską nudę przerywa wydarzenie.

Przyjeżdżają dziennikarze, którzy wysłuchują relacji obu stron, analizują i obserwują, a następnie w możliwie najbardziej bezstronny sposób przekazują społeczeństwu opis tego co się stało. Publicyści komentują to już z subiektywnych pozycji, ale operując rzeczowymi argumentami. Widz samodzielnie wyrabia sobie opinię na temat wydarzenia po wysłuchaniu obszernego opisu oraz dyskusji publicystów, ewentualnie po samodzielnym uzupełnieniu wiedzy w danej tematyce. Tak właśnie wygląda idealny świat na wyspie Utopia. Bolesny kopniak do śmierdzącej rzeczywistości medialnej odebraliśmy po raz kolejny od dziennikarzy TVN-u.

W tym miejscu nastąpił kolejny atak na estymę, renomę i reputację zawodu dziennikarza.

pilne

TVN szuka materiałów o napaści Polaków na Cyganów. Nie obchodzą ich jakieś półśrodki, nie obchodzi ich rzeczywistość. Nie mają zamiaru jeździć po miejscach, w których znajdują się siedliska Romów, nie mają zamiaru łazić po dworcach i szukać ich w miejskiej komunikacji. Nie chcą dociekać, szukać, obserwować, ba, nie mają nawet pretekstu, od którego mogliby wyjść. Nie, w tej chwili mają tylko tezę – Cyganie, piękny naród podróżników, kowali, muzyków i tancerek jest prześladowany w cebulowej Polsce przez łysych i nafeszorwanych sterydami nacjonalistów, którym nie podoba się ich ciemniejszy kolor skóry. Że nawet dziecko zna życie na tyle, by wiedzieć kto w kontaktach Polacy-Cyganie jest częściej bity po tyłku? Nie szkodzi. Posłucha TVN-u to się nauczy, że jak dzieje się źle, winni są ci obrzydliwi przybysze spod biało-czerwonej flagi.

Spodobał nam się jeden z pierwszych komentarzy na fanpage’u, z tego samego konta poszła zresztą szybka riposta na żale TVN-u.

koment

Rzeczywistość sobie, dziennikarstwo sobie. Kogo by grzała gromadka Cyganów okradająca turystów, albo żebrzące, niepełnosprawne kobiety, które po zmroku zdejmują łachmany i malują paznokcie w należących do ich mężów betach. Grzeje widmo odradzającego się faszyzmu, więc my ten odradzający się faszyzm znajdziemy, choćbyśmy mieli oprzeć się na dwóch wypadkach w ostatnim dziesięcioleciu.

Godna pożałowania parodia dziennikarstwa. Sprowadzenie Faktów TVN-u, aspirujących do roli rządu dusz, do poziomu reżyserowanych „Rozmów w toku”. Sprowadzenie dziennikarzy, którzy formatują rzeczywistość dla milionów widzów, do roli domorosłych detektywów z tandetnego show „Zdrady”.

Sytuacja z życia wzięta, historia jednego z nas, którego los rzucił na odcinek walki na samym dole kapitalistycznej drabiny – w roli ekspedienta stoiska warzywno-owocowego na jednym z placów w większym mieście centralnej Polski (nie sprzedawał tam gofrów).

Dzień w dzień, tydzień w tydzień, do jednej ze sprzedawczyń przybiegały cygańskie dzieci pod czujnym okiem spasionej matrony patrolującej, czy każda z młodych latorośli żebrze w dobrym tempie. Najpierw brały po truskaweczce na litość, potem po truskawce i wisience, potem już całymi garściami, ograbiając babeczkę z utargu. Brały już bez pozwolenia, wbrew woli prowadzącej stoisko, a każde ofuknięcia matrona komentowała bluzgami. Wreszcie dostali po łapach od naszego ekspedienta. Skończyła się wdzięczność za początkowe podarki, zaczęło plucie i szuranie na widok stoiska.

Puenta? Każdego dnia po przejściu rodzinki przez ulicę odbierał ją gość o ciemnej karnacji w garniturze i lakierkach, z sikorem, który wielkością mógł konkurować jedynie z jego opasłym bębnem. Zakład, że podobne sytuacje zdarzają się tysiąckrotnie częściej, niż rasistowskie ataki na Romów?

I tak, cały świat (przoduje w tym Wielka Brytania, która ma coraz większy problem z Cyganami) kręci filmy dokumentalne o tym, jak Romowie żerują na współczuciu podstawiając dzieciaki do żebrania:

 

… a u nas będziemy ich bronić przed wyimaginowanym rasizmem. Dziękujemy, TVN-ie, bez ciebie nie wiedzielibyśmy co się dzieje za oknem.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑