Tak się w życiu nie dzieje, czyli kilka nieścisłości wyjętych z filmów

Opublikowano Styczeń 20, 2014 | przez MB

okno2

Czy tego chcemy, czy nie większość filmów przekręca rzeczywistość. Wyolbrzymiają, nadmuchują, spłycają, koloryzują. Filmowcy stali się na tyle bezczelni, że wykształcili kilka stałych chwytów, którymi podkręcają swoje produkcje. Dynamika, dramaturgia, niespodziewany zwrot akcji, emocje sięgają zenitu… a widz siedzi i oczom nie wierzy.

– Ta, jasne…

– E, nie ma mowy.

– W turbanie pod prysznic? No way.

Jedne sceny są maksymalnie absurdalne, drugie totalnie zaburzają twoje postrzeganie codzienności, a trzecie w patetyczny sposób ją naciągają. Na przykład na kilka sposobów burząc schemat rozmowy.

Idea jest taka by rozmówcy mieli ze sobą bezpośredni kontakt, najlepiej wzrokowy, a przynajmniej byli do siebie zwróceni twarzami. Kopiowane jednak po wielokroć momenty zakładają, że dwójka ludzi może się ze sobą skutecznie komunikować w sytuacji, w której jedna z nich odwraca się do drugiej plecami.

W trakcie istotnej konwersacji bohater robi poetycką pauzę, zamyśla się, pociera palcami o podbródek, podchodzi do okna, podziwia widoki i w tym ustawieniu kontynuuje dyskurs.

Sytuacja z czapy wyjęta.

Tak samo jak ta, w której na ekranie podziwiamy kroczącą przez kolejne pomieszczenia grupę ludzi. Wśród niej znajduje się ktoś na kształt lidera, który oprowadza/szkoli/instruuje pozostałych. Zazwyczaj tak szybko zapieprza, że niczym Lance Armstrong (ten jeszcze dobry i lubiany) odstawia peleton o dobre kilka metrów. Mimo to mówi dalej, a grupa, o dziwo, słyszy go i jednogłośnie przytakuje.

Uczestniczyliście kiedyś w czymś takim?

A może zawsze, gdy chcieliście porozmawiać z kimś na osobności, tak by inni nie słyszeli, to odchodziliście zaledwie o metr dalej i już czuliście się komfortowo? A może raczej przechodziliście do innego pokoju i zamykaliście drzwi?

Nie wiem, sami rozstrzygnijcie, który sposób jest skuteczniejszy.

Wśród filmowych bohaterów zauważyłem także nagminną tendencję do nie przestrzegania podstawowych zasad kultury osobistej. Np. wypraszanie ludzi z pokoju.

– Hej, czy mógłbyś nas na chwilę zostawić samych?

Pal licho jeżeli prośba skierowana jest do jednostki. Często zdarza się jednak, że dwójka bohaterów wyprasza z pokoju dziesięć i więcej osób.

Do jasnej cholery, sami sobie wyjdźcie i nie zawracajcie ludziom głowy. Chcecie sobie pogadać, to wynocha. Tak jak z rozmową telefoniczną. Nie ucisza się zgromadzenia, gdy dzwoni do nas partner/szef/babcia, tylko kulturalnie opuszcza pomieszczenie i wraca po zakończeniu konwersacji.

Zwróćcie też uwagę na to, że żaden z bohaterów w historii kinematografii nigdy nie ściągnął butów wchodząc do mieszkania. Nie mówiąc już o przychodzeniu w gości. Zawsze w buciorach. Po dywanie, panelach, kafelkach i pastowanej podłodze. Żadnego szacunku dla gospodarza i zmęczonych stóp.

Standardem stało się również przełamywanie wszelkich barier ograniczających obsługę komputera. Myszka najczęściej jest zbędna a coś takiego jak Windows albo Linux w ogóle nie istnieje, zamiast nich wykorzystywane są jakieś kosmiczne oprogramowania i interfejsy, których nikt nigdy na oczy nie widział, a programiści nawet nie mają w planach stworzenia podobnych.

Komp zawsze włącza się błyskawicznie (albo w ogóle nie jest wyłączany), nigdy się nie zawiesza i potrafi udźwignąć nawet najcięższe pliki bez mrugnięcia okiem. Te z kolei kopiują się i pobierają w jego mgnieniu.

Tym, co jeszcze rzuca się w oczy, jest brak konsekwencji w kwestiach bezpieczeństwa. Na wyposażeniu każdego niemal domu i mieszkania jest alarm (- Ta, jasne…), za to ich mieszkańcy nigdy nie zamykają drzwi na klucz.

Wyłapywanie tego typu życiowych nieścisłości niekiedy może być nawet większą frajdą niż oglądanie samego filmu. Wiedzą o tym kinomani specjalizujący się w wyszukiwaniu błędów technicznych. Niektórzy twórcy bowiem potrafią w swoim postrzeganiu rzeczywistości i przekładaniu jej na język kina odlecieć bardzo daleko i już nie wrócić. A wtedy film jest po prostu denny.

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑