Taką sztukę złowiłem! „Na ryby”, najlepszy symulator wędkarstwa, pochodzi z Polski

Opublikowano Lipiec 22, 2013 | przez MB

ryby

Emocje jak na rybach. Znane powiedzenie o pejoratywnym znaczeniu, któremu czoła stawiła wrocławska firma Ten Square Games. „Na ryby” to najlepsza gra społecznościowa na Facebooku.

Obecnie z polskiej produkcji korzysta jedenaście milionów użytkowników na całym świecie. Uznaje się ją za najlepszy symulator wędkarstwa. 350 gatunków ryb, 50 łowisk, 250 poziomów i niezrównany ekwipunek. Ponadto wirtualne mistrzostwa, turnieje oraz pojedynki. Wszystko stworzone pod wymogi idealnej gry społecznościowej, w której twoi znajomi stają się również kumplami od spinningu.

Gra opisywana jest jako źródło wielkich emocji oraz adrenaliny. Czyli wszystkim, z czym łowienie ryb absolutnie się nie kojarzy. Specjalnie dla Wyszło.com i jego czytelników postanowiłem przetestować ten wstrząsający symulator. Weźcie mnie za wariata, ale odnalazłem w nim żyłkę do wędkarstwa. Łowiłem na muchę, ślimaki, chleb, larwy, kijanki i pijawki. Złowiłem lipień, kleń, jaź, ukleję, płoć i krąpia. Nie były to potężne okazy, ale jak na pierwsze podrygi w tym sporcie, chyba całkiem nieźle. W niecałą godzinę zdobyłem pięć stopni wtajemniczenia oraz sprawności pt. „Węgorz”, „Małe jeziorko”, „Przynęta” i  „Różne gatunki ryb”. Gdybym był totalnym no-lifem, test „Na ryby” na pewno wypadłby na poziomie czasopisma „Komputer Świat”, bo jest w niej coś hipnotyzującego.

ryby3

Nie wziąłem udziału w żadnym turnieju, bo miałem za mało kasy. Jak w każdej tego typu grze w trakcie rozgrywki zbiera się mamonę, którą potem można wymienić na lepszy sprzęt albo wypasionego ślimaka. Najlepiej jednak operowało mi się zwykłym kijem. Te wszystkie wynalazki tylko utrudniają sprawę. Fakt faktem, różnicę czuć. I opór stawiany przez rybę też.

Trudno jednak spodziewać się, aby w sieciowej grze społecznościowej nie było haczyka. Otóż jest. Hajs. Aby zajść w rankingu naprawdę wysoko, trzeba bulić. A ja swoje ciężko zarobione pieniądze wodę wydawać na alkohol i chipsy. Dlatego mój rekord złowionej ryby to zaledwie 0,751 kg – lin. Ranga – Moczykij. Tak do mnie od dzisiaj mówcie.

Może to niewiarygodne, ale gra stała się tak wielkim hitem, że, podobnie jak „Fifa”, „Half Life” albo „Diablo”, doczekała się własnych mistrzostw w realu. Mógł w nich uczestniczyć każdy, kto zalogował się do gry w trakcie trwania turnieju. Programiści na tę okazję zaprojektowali specjalne łowisko. W jego obrębie pływają ryby, które gracz musi złowić.

Oficjalnie mistrzostwa rozpoczęły się 19 lipca i trwały do 23:59 w niedzielę 21 lipca. Najlepsi otrzymali iPhone 5 iPad mini (szok!).

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑