Takie rzeczy tylko w Google. Jak firma rozpieszcza swoich pracowników?

Opublikowano Październik 21, 2015 | przez MB

google biuro

Google kolejny rok z rzędu został wybrany najlepszym pracodawcą na świecie. Nic dziwnego, ta firma potrafi zatroszczyć się o swoich pracowników.

Great Place to Work Institute od pięciu lat tworzy ranking Word’s Best Multinational Workplaces, czyli klasyfikuje pracodawców biorąc pod uwagę m.in. warunki pracy, panującą atmosferę, proporcjonalność wynagrodzenia, zdolności osób zarządzających, socjal, warunki zatrudnienia oraz przyznawania urlopów, a także kilka innych czynników. W tym roku w badaniach wzięło udział aż dwanaście milionów ankietowanych a ich głosy wyłoniły dwadzieścia pięć firm, w których najbardziej opłaca się szukać pracy. Na czołowych lokatach znalazły się takie firmy jak American Express, SAS Institute, NetApp oraz H&M. Wszystkie, podobnie jak w każdym dotychczasowym zestawieniu, na głowę pobił Google.

Trudno się dziwić skoro jako prawdopodobnie jedyny pracodawca na świecie w swoich strukturach posiada miejsce przeznaczone na osobę, której zadaniem jest dbanie o samopoczucie innych pracowników. Ten ktoś kilka razy w tygodniu przyjeżdża do firmy, prowadzi zajęcia ze sztuk walki, dba o kondycję fizyczną kolegów i koleżanek i troszczy się o to, aby mieli w trakcie pracy sporo frajdy. A jeśli ktoś nie lubi na przykład jiu-jitsu, to w tygodniu do wyboru jeszcze, uwaga, sto dwadzieścia pięć innych zajęć, które pozwolą mu się odstresować. Zarząd firmy wychodzi z założenia, że dobry Googler to Googler zrelaksowany.

rower

Stąd też na terenie kompleksu Google znajduje się prawie sto dwadzieścia rowerów, które firma udostępnia pracownikom, oczywiście nieodpłatnie, w godzinach pracy i pozwala nimi jeździć po swoim terenie. Dzięki zlokalizowaniu ich również przy przystankach autobusowych w okolicy Doliny Krzemowej, Googlersi mogą tymi dwukołowcami dojeżdżać także do pracy. Co ciekawe, nie są to pierwsze lepsze rowery, a pojazdy zaprojektowane przez googlowskich inżynierów.

Internetowy potentat słynie również z tego, że oprócz komfortu pracy i oryginalnych czasoumilaczy zapewnia swoim pracownikom także wyjątkowe otoczenie. Biura Google znane są na całym świecie ze swojej oryginalności i odważnego podejścia do aranżacji wnętrz. Tam każde pomieszczenie jest inne, brakuje im jednolitej myśli przewodniej, a mimo to stanowią szaloną spójną całość. Googlersi spotykają się w namiotach typu tipi, w przyczepach, w kapsułach oraz w samochodach. Obok pokoju z bujną roślinnością na ścianach i suficie stoi sala z ogromną fototapetą przedstawiającą piękne góry, a zaraz za nią znajduje się lokum wystylizowane na surferski klub. Ten skrajny eklektyzm ma inspirować pracowników do odnajdowania najbardziej niecodziennych i niesztampowych rozwiązań oraz do wyjścia poza tzw. pudełko w swoim toku rozumowania.

Czego jeszcze potrzeba, żeby uznać Google za najlepszego pracodawcę? Pewnie tyle by wystarczyło, ale firma w poszukiwaniu ciekawych rozwiązań, dzięki którym lgną do niej najlepsi fachowcy z całego świata, przechodzi samą siebie zapewniając ponadto masę takich rozrywek jak bilard, kręgle, piłkarzyki, sale kinowe, basen, siłownia, minigolf, gry komputerowe, boisko do koszykówki itp., itd. Co ważniejsze, wykazuje się także autentyczną troską o pracownika, a nawet o jego rodzinę. W wyjątkowych okolicznościach, chodzi tutaj o śmierć pracownika, Google przez dziesięć lat wypłaca krewnym część pensji. Regularnie wypłaca także tysiąc dolarów na rzecz każdego dziecka poniżej dziewiętnastego roku życia, które kontynuuje naukę. Ten hojny pakiet obowiązuje, odpukać, wszystkich, niezależnie od stażu pracy.

Jeśli więc w kampaniach reklamowych słyszycie, że najlepszym pracodawcą na świecie jest McDonald’s, pamiętajcie, że ktoś chce wam wcisnąć niezły kit.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑