Tani, ładny i dobrze działający – oto telefon na miarę XXI wieku

Opublikowano Kwiecień 16, 2014 | przez Dżordż

insignia

Zepsuł ci się telefon, do końca umowy rok, a nie stać cię na zakup iPhone’a 5 za ponad 2000 zł? A może po prostu znudziła ci się obecna komórka i chciałbyś sprawić sobie nową, niedrogą? Jeśli na jedno z tych pytań odpowiedziałeś „tak”, ten tekst jest dla ciebie.

Mój stary, poczciwy Samsung Galaxy S2 wytrzymał naprawdę wiele: dwa upadki z kolarzówki przy prędkości ponad 30 km/h, jeden maraton, a także ze sto ciężkich treningów biegowych, nierzadko przeprowadzanych w trudnych warunkach atmosferycznych. Żywiłem nadzieję, że ten nieco już przestarzały sprzęt dociągnie do okolic września, a więc czasu kiedy mogę podpisać nową umowę z Play. Niestety, pewnego dnia po prostu padł. Nie zdziwiło mnie to zupełnie, wręcz przeciwnie – byłem zszokowany, że umarł dopiero po 15 miesiącach użytkowania.

Jako że jestem osobą, która bez przerwy dzwoni, SMS-uje, siedzi na TT a także fejsbuku, musiałem załatwić nowy aparat od ręki, w maksimum dwa dni. Znajomi namawiali głównie na iPhone’a 5, ale ja jakoś nie mogłem się przekonać do apple’owskiego cudeńka. Jest za mały i za drogi – myślałem.

Traf chciał, że akurat kilkanaście godzin po zgonie S2 komentowałem mecz piłki ręcznej. W stacji, w której to robię, pracuje sympatyczny dźwiękowiec- gadżeciarz. Przed wejściem do studia przyuważyłem, że bawi się ładnie wyglądającym telefonem, którego kompletnie nie kojarzyłem.

– Co to za sprzęt?

– Insignia 5x, fajna zabawka. I niedroga!

Obejrzałem, pomacałem i muszę powiedzieć, że wpadłem w zachwyt. Szczególnie, gdy dowiedziałem się, że ten telefon kosztuje… nieco ponad 740 zł. Niezła cena za androida, który ma ekran wielkości 5 cali, możliwość korzystania z dwóch kart SIM jednocześnie, ekran HD oraz aparat o rozdzielczości… 13 Mpix. Dodatkowo zwykłą baterię można w każdej chwili zamienić na trzymającą dłużej 4000 mAh (jest w komplecie)!

Pomny tego wszystkiego o zakupie owej komórki zdecydowałem w pół godziny. Było to o tyle łatwe, że kolega zachwalał, iż Insignia 5x śmiga jak złoto. Uwierzyłem mu olewając jednocześnie opinie z netu, w których nie brakowało zarzutów pod adresem cacka Go Clever: że się tnie, że Internet zamula itd. Mam ten telefon trzy tygodnie i niczego takiego nie zauważyłem. Zwróciłem za to uwagę na co innego: poza wspomnianymi wcześniej atutami I5x posiada jeszcze kilka innych zalet: głośny dzwonek, który słyszę bez problemu w miejskim zgiełku, a także dobrą, podstawową baterię, która wytrzymuje koło 12-14 h ciągłego użytkowania (maile, SMS-y, rozmowy, przeglądanie Internetu).

W tym miejscu dodam, że Wyszło nie współpracuje z Go Clever, autor tego tekstu nie dostał za niego pod stołem od firmy ani złotówki, nie mam też żadnych innych ukrytych korzyści wynikających z faktu pisania o I5x. Po prostu chcę się z wami podzielić informacją na temat fajnej, niedrogiej komórki, a robię to tym chętniej, że firma ma główną siedzibę w Poznaniu i z tego co rozumiem czytając o niej teksty należy do Polaków (choć sprzęt produkuje w Chinach, w fabryce w Shenzhen).

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑