Telewizja nocą. SMS-owe porady, zagadki i dziwni wróżbici

Opublikowano Marzec 14, 2013 | przez ZP

telewizja

Aniu, pasujesz do Maćka w 30 %. Powinnaś go rzucić. Nic z tego nie będzie.

Tej treści informacja wyświetla mi się u dołu ekranu, gdy włączam popularny kanał muzyczny. Przez kilka kolejnych minut stacja, poza marnej jakości teledyskami, atakuje mnie tego typu SMS-owymi pierdołami.

Nie wytrzymuję, zmieniam program. I znów parskam śmiechem. Tym razem widzowie dają się omamić jakiejś dyskotekowej niuni trzeciej kategorii, zbyt brzydkiej, by pokazywać ją w dziennym paśmie.

– Dzwońcie kochani, odgadujcie hasło, możecie wygrać duże pieniądze – ekscytuje się dziewczynka.

I rzeczywiście, społeczeństwo daje się na to nabrać. Ludzie telefonują i zacięcie walczą o „mega nagrodę” w wysokości 50 złotych.

Jest kiepsko, ale to jeszcze nic. Dopiero kolejny kanał sprawia, że ręce mi opadają. Po samą podłogę.

Koleś wygląda jakby wrócił z parady w Berlinie. Kolorowy jak papuga, obślizgły niczym wąż, ohydny. Budzi we mnie wiele odczuć, ale na pewno nie zaufanie.

– Pomogę wam odgadnąć przyszłość i zrozumieć to, co się wydarzyło w przeszłości. Tylko zadzwońcie – mówi to indywiduum, podające się najwyraźniej za wróżbitę.

Słychać głos kobiety. Starszej, samotnej. Opowiada jak to córka oszukała ją pożyczając kilkadziesiąt tysięcy złotych na miesiąc po czym zniknęła bez śladu. Płacze. Łka. Pełen dramat.

Naszego „jasnowidza” to nie rusza. Zachowuje profesjonalny, zimny spokój. Rozmawia z kobietą fachowo, jak gdyby był prawnikiem, a nie oszustem żerującym na jej nieszczęściu.

– Wszystko będzie dobrze, niech pani zatrudni detektywa, on znajdzie córkę. Nie wydała jeszcze pieniążków, uda się je odzyskać – mówi z przekonaniem prowadzący.

O żesz ty skurwielu! Jak można być taką mendą? Jak można będąc dyrektorem programowym stacji X dopuszczać kogoś takiego na wizję? Czy te kilka złotych zysku ma być usprawiedliwieniem dla każdego świństwa? Nie mieści mi się to w głowie, ale chyba tak właśnie jest.

Ale naprawdę smutne jest co innego – że w Polsce żyją tysiące ludzi na tyle samotnych, zrozpaczonych, zagubionych, smutnych i biednych, że są w stanie regularnie brać udział w tego typu programach.Ludzi dla których wróżbita-oszust może być pierwszą i ostatnią osobą, która ich wysłucha. A SMS u dołu ekranu staje się wyznacznikiem tego czy kogoś kochać, czy też nie.

Straszne.

 

 

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑