Test Wyszło: Ile da się wytrzymać z telewizjami informacyjnymi?

Opublikowano Czerwiec 11, 2015 | przez Gofrey

POLSAT NEWS

Tomasz_Nalecz_fot_Lange_6062924

Zaczęliśmy punktualnie o 8.00 wjeżdżając w połowie jakiegoś programu informacyjnego na Polsat News. Niestety, od razu dostaliśmy bo łbie komentarzami dotyczącymi wczorajszego płaczliwego wystąpienia Ewy Kopacz. Nieszczególnie sympatyczna oprawa graficzna nie biła po oczach wyłącznie dlatego, że rozdygotana Kopacz kradła całe show.

Z trudem wysłuchaliśmy kilkuminutowego materiału, przez chwilę rozważając zmianę koncepcji testu – na przykład na test papierów ściernych w roli awaryjnych chusteczek higienicznych albo test spirytusów jako sosów do kanapek. Ostatecznie wytrwaliśmy, a po pierwszej fali uderzeniowej z niegramotnymi tłumaczeniami ludzi związanych z PO oraz równie niegramotnymi atakami opozycjonistów…

…noż kurczę blade. In vitro i FIFA. Na szczęście w Polsacie są świadomi, jak wkurzeni są już w tym momencie widzowie, więc puszczają pogodynkę na tle gór. Ulga, chwila wytchnienia. Sprawdzamy zegarki: 8.06. Nie jest dobrze. Spodziewaliśmy się, że wymiękniemy koło 12, teraz zastanawiamy się, czy uda się znieść słowotok płynący z ekranu chociaż do 8.12. Po chwili wszystko się rozjaśnia – pogodynka była jedynie forpocztą rozmowy z Katarzyną Skowrońską z PO. Pitu-pitu o rekonstrukcji rządu. O dziwo, babka nawet wygadana i bez krzyków, choć oczywiście wiła się jak każdy inny polityk, zapewniając, że w Platformie nigdy nie było lepiej, a rząd zrealizował już niemal sto procent swoich najważniejszych obietnic. A, i że Kopacz to mocny charakter.

W tym momencie zrobiło się bardzo, bardzo ciężko, ale prawdziwy test czekał nas o 8.15, gdy zauważyliśmy, że ta w miarę rozgarnięta babka mówi „ja rozuMIE”. Na szczęście redaktor tuż po tym zakończył wywiad, nas zaś czekało kolejne wyzwanie – reklamy. Od złamania się uratowały nas jedynie zapowiedzi sportu tuż po przerwie. Okazało się, że to akurat dość mocny punkt stacji – zrobiony umiarkowanie fachowo, bez mylenia Gruzji z Grecją i Borysiuka z Borysewiczem. Tak naprawdę pierwszy raz słuchaliśmy z zaciekawieniem, choć oczywiście żółty pasek z latającym od lewej do prawej Sikorskim był dość rozpraszający. Relaksu mieliśmy jednak jakieś 150 sekund – później przenieśliśmy się do Sejmu. I trzeba tu zaznaczyć, a może i pochwalić, że Polsat News działa dosyć mądrze. Jak to wyjaśnić? Ano, między 8.15 a 8.30 mieliśmy dwa kilkuminutowe bloki reklamowe. Niestety, w serwisie, który rozpoczął się tuż po nich zaczęto dryfować w niebezpiecznych kierunkach – poza coraz mniej interesującym powtarzaniem materiałów z babką z PSL, które widzieliśmy już o 8.00, znów pojawiła się pogodynka (z podobnym przekazem co dwadzieścia pięć minut temu). No i wisienka na torcie. Tomasz Nałęcz. Uśmiechnięty jak zawsze, kompletnie oderwany od rzeczywistości jak zawsze, irytujący jak zawsze.

8.36. Trzydzieści sześć minut. I tak wytrzymaliśmy długo. Ba, momentami nawet nam się podobało, ale zaatakowanie Nałęczem z przyczajki to jednak cios poniżej pasa.

TVN24

ab0p4

Ruszyliśmy punktualnie o 8.40 po uzupełnieniu płynów oraz odstresowaniu się zdjęciami śmiesznych kotów w Internecie. Niestety, na wstępie mamy poważny zarzut do TVN-u, który nie wyświetlił przy zmianie kanału żadnego ostrzeżenia o tym, że za chwilę będzie nam dane słuchać Jarosława Kuźniara. Uważamy, że to spore niedopatrzenie, bo słuchanie Kuźniara jest nie tylko nieprzyjemne, ale ogółem winno być konsultowane z lekarzem lub farmaceutą. Na szczęście gościł na naszych ekranach jedynie kilkadziesiąt sekund, a po chwili pojawiły się całkiem urocze przebitki ze Szczecinka. Niestety, w przeciwieństwie do Polsat News, pogodę poprowadził sam Kuźniar, który nie pozwolił w pełni nacieszyć się widokami plaż i jezior.

Później już zaczęło się mielenie. Materiał od reportera z Sejmu o odwoływaniu Seremeta, a po chwili… Nie no, materiał o amerykańskich astronautach. Kuźniar komentujący zorzę oraz widok piramid ze stacji kosmicznej. Pierwszy poważny sprawdzian naszej cierpliwości.

Kuźniar. Komentujący. Zorze. Polarne.

Przeżyliśmy, podobnie jak fleszowy skrót informacji, w którym m.in. „wzruszająca historia o misiu koala potrąconym przez auto, który przez całą operację tulił w ramionach młodszego misia”. Od rezygnacji z tej cisnącej wartkim strumieniem ważnych informacji stacji uratowały nas reklamy. Drewniane i nudne, ale wciąż ciekawsze niż Kuźniar referujący problemy misiów koala chust wie gdzie.

8.50, Kuźniar kontra naukowcy. Pierwszy z nich bardzo konkretny: skąd dymisje w tym momencie, skoro od afery minął rok. Abstrahując już od treści rozmów – porządni goście, całość dobrze sprzedana graficznie, cały czas jakieś infografiki, albo chociaż zdjęcia zdymisjonowanych (kolorowe, bez żałobnego efektu odstrzelenia). W rogu cały czas wizerunek Kopacz z hasłem „Rekonstrukcja”. Widać, co jest wiodącym tematem, widać od razu, co się dzieje. Jeśli właśnie wrócilibyśmy z wakacji – TVN24 w tym momencie by nas nie zawiódł, może poza obecnością Kuźniara na wizji.

Serwis o 9.00 był już pewnym zawodem: po pierwsze, musieliśmy obejrzeć tradycyjne ględzenie Agnieszki Pomaskiej, po drugie – znów wleciał nam na wizję Nałęcz, który był przyczyną przełączenia z Polsat News. Zanim jednak ten duet zdążył nas zmęczyć – Kuźniar przeszedł do wywiadu z Piskorskim i Siwcem. Całkiem sympatyczna rozmowa i gremialne jeżdżenie po Platformie, trochę na przekór obiegowej opinii, że na TVN-ie przedstawia się wszystkie poglądy pod warunkiem, że są to poglądy zbieżne z linią stacji. Chyba że zmianie uległa linia stacji, ale sądzimy, że po prostu z TVN-em nie jest aż tak fatalnie jak sądziliśmy.

Możliwe jednak, że pewnym zafałszowaniem badania jest nasza prywatna sympatia do każdego, kto nie jest Kuźniarem – słuchaliśmy z przyjemnością i Piskorskiego, i Siwca nie dlatego, że mówili coś ciekawego, ale dlatego że nie musieliśmy podczas ich referatów wysłuchiwać męczenia naszego ukochanego redaktora.

Dyskusja trwała dość długo, więc TVN24 nabił sobie sporo minut – razem z reklamami potrwało to do 9.21. Potem przenieśliśmy się do Rosji, w której zając wbiegł w kadr kręconej reklamówki, a przy okazji w sam środek lawiny śnieżnej. Interesujące, prawda? Jakieś dwie minuty o zającu w lawinie śnieżnej w Rosji. Serio. Komentarz Kuźniara. Potem znów rekonstrukcja i… dyskusja z udziałem Wojciecha Czuchnowskiego i Grzegorza Miecugowa.

Wystarczy. 9.40. Wytrzymaliśmy godzinę, czyli o dwadzieścia minut dłużej, niż z Polsat News. TVN24 miało fajniejszą oprawę, ale niestety – przerąbało sobie u nas newsami o misiach koala i zającach w lawinie śnieżnej. No i Kuźniarem naturalnie. A Czuchnowski z Miecugowem równocześnie to już była przesada.

TVP Info

rosiak1

9.40, od razu rzuca się w oczy dość siermiężna grafika i oprawa całego kanału. Biel i czerwień są urocze, ale i pasek, i cała reszta oprawy naprawdę średnia. Obraz z kamery też dość kiepski, ale rozumiemy, że wszystko idzie w wykwalifikowaną kadrę.

Temat: nagrania. Nic, czego nie słyszelibyśmy już w TVN-ie i Polsacie, choć dyskusja trójki dziennikarzy stacji była dość ciekawa. Jeszcze lepiej wypadła rozmowa z Grzegorzem Schetyną przyszpilonym w Sejmie, który nie wyglądał na szczególnie załamanego sytuacją w państwie oraz komentarz obecnych w studiu dziennikarzy, zarówno wokół wypowiedzi Schetyny, jak i Sienkiewicza. Kamila Biedrzycka – duża klasa, flow, konkretne opinie.

Po chwili Błaszczak. Błaszczak – jak to Błaszczak – oburzony. Do tego temat komisji śledczej oraz rozliczania Platformy. Jeszcze nie zdążyliśmy się upoić widokiem Błaszczaka – poseł Wziątek. Kolejna rozmowa prosto z Sejmu, tym razem liźnięta została między innymi kwestia służb. Obie gadki ciekawsze, niż odpowiedniki w konkurencyjnych stacjach. Na poziomie też kolejna dyskusja ze specem z Uniwersytetu Warszawskiego. Dość rzadko patrzyliśmy na zegarek, nie męczyliśmy się reklamami, ba, nawet interesowały nas opinie osób pojawiających się na ekranie. To duża sztuka i miła odmiana po Nałęczu i Miecugowie, i naprawdę nie mają tu nic do rzeczy sympatie i antypatie partyjne. 10.06 – my wciąż przed ekranem bez panicznego rozglądania się za alkoholem.

Wprawdzie doktor po pewnym czasie zaczął się trochę zapętlać i powtarzać to, czego słuchamy na trzech różnych stacjach od 8.00, ale tragedii nie było nawet w końcówce tej rozmowy. Potem materiał z Brukseli, przegląd zagranicznej prasy – dość świeże pomysły, w dodatku nieprzeplatane materiałami o pandach. Widać, że na TVP Info nikt się nie spieszy, nie ma pogody co dziesięć minut, nie ma reklam – a dzięki temu materiały są pełniejsze i pozbawione trajkotania z prędkością karabinu maszynowego. Następna rozmowa – i znowu spokojnie przemawiający politolog. Znów raczej bez odkrywczych tez, ale nikt mu nie wchodził w słowo, nikt nie pospieszał, nikt nie przerywał myśli.

Ha, 10.23! Pierwsze reklamy, czterdzieści trzy minuty po rozpoczęciu naszej przygody z TVP Info. Niestety, takie fest – trwały aż do 10.30, o której nastąpiła też wymiana dziennikarzy prowadzących program. Szybki serwis, przypomnienie, że zrekonstruowano rząd, wypowiedzi Kopacz, Sikorskiego, potem Wenderlicha, wreszcie rozmowa z Sejmu z tą babką, która rano była gościem Polsat News (Katarzyną Skowrońską).

Potem Mężyk z 300polityki (Internet w TV, pierwszy raz dzisiaj!) oraz Imielski. Pooglądalibyśmy dalej, serio, ale niestety, trzeba ruszać do roboty.

10.45. Ponad godzina z TVP Info i… wcale nie mamy dość. To dziwne uczucie.

*

Niemal trzy godziny z telewizjami informacyjnymi przynoszą proste wnioski – każda z nich jest bardzo silnie sprofilowana, przez co ciężko zrównywać je w jakikolwiek sposób. TVN24 to czysty infotainment, czyli trochę informacji, trochę rozrywki, wszystko w efektownej oprawie i z celebrytami na wizji. TVP Info stawia z kolei na surowość i spokój. „Slow-food”. Polsat News? Gdzie w połowie drogi. Wiadomo, to tylko króciutki wycinek z jednego dnia z tymi telewizjami, Polsat ma przecież Gawryluk, w TVN-ie i TVP też jest kilku dziennikarzy, których cenimy i kilku, na widok których zmieniamy kanał.

Ogółem jednak – jesteśmy w szoku, że udało nam się tyle wytrwać. Wolimy jednak Fashion TV.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , ,



Back to Top ↑