Test Wyszło: który napój izotoniczny wybrać?

Opublikowano Kwiecień 10, 2015 | przez Jaskier

11136914_806957089339595_539501706_n

W zeszłym tygodniu przetestowaliśmy dla was paliwa rakietowe z niezbędnika większości studentów, czyli napoje energetyczne. Dziś pora na produkt, który w większości sklepów ustawiany jest na tej samej półce, po sąsiedzku, ale jeśli chodzi o właściwości – z trochę innej bajki. Napoje izotoniczne. Kojarzone przede wszystkim z biegaczami lub ludźmi uprawiającymi innego rodzaju wysiłek fizyczny, ale takie szufladkowanie jest raczej pozbawione sensu – popularność tego typu napojów wśród osób, które nie trenują, jest bowiem zbyt wielka.

Cel spożywania tej cieczy jest oczywisty – nawodnienie organizmu, uzupełnienie poziomu elektrolitów, a także witamin, soli mineralnych itd. W skrócie – ma stawiać na nogi. Niektórzy twierdzą, że ta sztuka udać się może tylko specjalnym izotonikom dostępnym w sklepach dla biegaczy lub takim wyprodukowanym w domowych warunkach, a te specyfiki, które znajdziemy w każdych sklepach, są jedynie nędznymi substytutami dla mas, ale nie bądźmy aż tak zasadniczy. Być może w mniejszym stopniu, ale one również spełniają swą rolę.

Do testu wybraliśmy pięć popularnych marek i zdecydowaliśmy, że – dla wyrównania szans –  poddane zostaną mu napoje o barwie niebieskiej: Gatorade, Oshee, Level Up Sport, 4Move, Powerade. Oceniliśmy je pod względem pięciu niezwykle ważnych kryteriów. Dobra, nie ma co przedłużać. Startujemy.

WCHŁANIANIE: Według Europejskiej Komisji ds. Zdrowia i Ochrony Konsumentów za izotoniki uznane mogą być napoje, których osmolalność mieści się w przedziale 270-330 mOsm/kg. Generalnie, bez wchodzenia w szczegóły, im ten wskaźnik jest niższy, tym – biorąc pod uwagę specyfikę testu – lepiej (podajemy wartości deklarowane przez producentów).

Gatorade: >330 mOsm/kg

Oshee: 290 mOsm/kg

Level Up: ok. 310 mOsm/kg

4Move: 300 mOsm/kg

Powerade: 294 mOsm/kg

Niektóre firmy nie chwalą się zbytnio tym wskaźnikiem (bo też nie mają czym), trzeba mocno poszperać w internecie, by wydobyć tę informację. Z reguły osmolalność rzeczywista jest wyższa od deklarowanej, ale wybaczcie dysponujemy specjalnym laboratorium, by to sprawdzić. Gatorade nie mieści się nawet w widełkach, więc teoretycznie nie powinien być nazywany izotonikiem.

SKŁAD: Zwracamy uwagę na dwie sprawy: zawartość sodu (pocąc się, tracimy go najwięcej), a także dodatków w postaci witamin itd. W przypadku sodu wytyczne to: 46-115 mg. Nie zwracamy za to uwagi na wszystkie sztuczności – słodziki, barwniki, aromaty i tym podobne. Dlaczego? Ano dlatego, że każdy z testowanych produktów je zawiera.

Gatorade: 52 mg/ potas, chlorki, magnez

Oshee: 80 mg / potas, witaminy: B3, E, B5, B6, B7

Level Up: 40 mg/ witaminy: B3, B5, B6

4Move: 44 mg/ potas, wapń, magnez, witaminy: B3, B5, B6

Powerade: 50 mg / potas, wapń, magnez

Dwa napoje (od tego samego producenta) nie spełniają norm w tym zakresie. Za zdecydowanego zwycięzcę uznać należy Oshee.

KALORIE: Wracamy do wspomnianej wytycznych europejskiego organu. Według nich izotniki powinny mieścić się przedziale 8-35 kcal/100ml. Zależy nam na uzupełnieniu energii (bardziej niż na odchudzaniu), więc znów – im więcej tym lepiej.

Gatorade: 24 kcal

Oshee: 24 kcal

Level Up: 23 kcal

4Move: 23 kcal

Powerade: 16 kcal

Wyrównany poziom, odstaje tylko Powerade.

SMAK: niby nie jest najważniejszy, ale bez przesady. Izotonik to nie lekarstwa, które trzeba przyjmować bez względu na to, jak bardzo są paskudne. To powinno smakować.

Gatorade: Jeżynowy. Dość słodki – takie robi pierwsze wrażenie. Lekko kleją się po nim wargi. Później bardzo mocno wyczuwana jest kwasowość, niezbyt przyjemna.

Oshee: Wieloowocowy. Bomba, najsmaczniejszy z całej stawki.

Level Up: Jagodowy. Całkiem sympatyczny, choć dość mocno wodnisty. Dla jednych może być zaletą, dla innych wadą.

4Move: Wieloowocowy. Level Up dość mocno wodnisty w smaku? Ten jest jeszcze bardziej.

Powerade: Truskawka i owoce tropikalne. Najbardziej intensywny ze wszystkich. Smaczny.

W tym przypadku ocena jest bardzo subiektywna. Smaki są do siebie zbliżone, ale różnice wyczuwalne. Nam najbardziej smakuje Oshee, najmniej – 4Move.

CENA: teoretycznie nie jest to wielki wydatek, ale jeśli ktoś trenuje regularnie, kilka razy w tygodniu i nie wyobraża sobie wysiłku bez izotoników, to w skali miesiąca robi się z tego całkiem niemała kwota.

Gatorade: 3.49 / 500 ml

Oshee: 2.99 / 750 ml

Level Up: 1.99 / 500 ml

4Move: 2.49 / 700 ml

Powerade: 4.20 / 700 ml

Kolejnego już minusa przytula Gatorade. Do tego, że Powerade jest droższy (marka!) już się przyzwyczailiśmy.

Klasyfikacja końcowa:

1. Oshee – nie ma słabych stron, pod każdym względem w czołówce. Polecamy zdecydowanie.

2. Powerade – pomimo „braku energii” i ceny, stawiamy na tę markę.

3. 4Move – nieco lepszy z produktów firmy FoodCare, choć podobno – nie sprawdzaliśmy – należy uważać na dyskontowe odmiany, które różnią się od oryginału.

4. Level Up – uboższy kuzyn ze wsi 4Move.

5. Gatorade – nie stawialiśmy na niego do tej pory i test raczej niczego nie zmieni w tej materii.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , ,



Back to Top ↑