Test Wyszło: polski show-biznes vs amerykański przemysł rozrywkowy

Opublikowano Maj 20, 2016 | przez MB

gwiazdy

Niedawna Wielka Gala Gwiazd Plejady to bardzo dobra okazja do tego, żeby ten cały polski showbiz podsumować i porównać z wielkim światem, do którego tak mocno aspiruje.

Gwiazdy

Amerykański przemysł rozrywkowy to naprawdę wielkie nazwiska. Takie, które mówią coś ludziom w najdalszych częściach świata. Ludzie z talentem i dorobkiem, zatrudniane za naprawdę olbrzymie pieniądze. Potrafią dobrze zaprezentować się w wywiadach, biorą udział tylko w dobrych i estetycznych sesjach zdjęciowych, nie dają namówić się na chałtury. Amerykańskie gwiazdy mimo świadomości swojego statusu bywają skromne i powściągliwe, umieją zachować się podczas prestiżowych rautów i z reguły nie robią wsi. A nawet jak już gwiazdorzą, to zdecydowanie mogą sobie na to pozwolić i nikt nie ma im tego za złe. Wśród nich są oczywiście także celebryci znani z tego, że po prostu są znani, ale nawet za takimi postaciami jest imponujący background np. w postaci ogromnej fortuny.

Ocena: 4,5/5

W Polsce sytuacja wygląda zgoła inaczej. Z czystym sumieniem można powiedzieć, że na naszych salonach panoszy się gawiedź. Gwiazdami zostają osoby anonimowe, pozbawione klasy i obycia, bez wykształcenia, bez dobrych manier i przede wszystkim bez talentu. Misski, misterzy, uczestnicy talent show, użytkownicy Snapchata, aktorzy grający ogony w serialach. W dodatku zero osobowości i charyzmy. No i naprawdę spora żenada. Paradoksalnie to właśnie wśród tzw. elity jest najwięcej buraków śliniących się na darmowe jedzenie i chlejących darmową wódę w opór. Celebryci zadzierają nosa, mają się za bogów i wszędzie szukają poklasku. Chciałoby się powiedzieć, że jaki kraj, taka elita. Nic podobnego. Polska nie zasłużyła sobie na takie gwiazdy.

Ocena: 2/5

Styl

Amerykański można opisać jednym słowem – klasa. Wszyscy błyszczą, wiedzą w co się ubrać i jak dostosować swój ubiór do okoliczności. Robią wrażenie, rozsiewają czar i wyglądają naprawdę imponująco. Nawet wtedy, gdy starają się zaszokować opinię publiczną, robią to tak, że kopara opada, na przykład zakładają sukienkę z mięsa. Ponadto mają dostęp do kreacji najlepszych światowych projektantów, który skrzętnie wykorzystują na wszelkiego rodzaju imprezach dla wyższych sfer. Rozumieją, że najczęściej less is more i że stylizacja nie zawsze musi krzyczeć by była efektowna. Wystarczy spojrzeć na czerwony dywan tegorocznej ceremonii rozdania Oscarów.

Ocena: 5/5

U nas raz na jakiś czas pojawiają się gwiazdy stylowe, szykowne, obdarzone dobrym i ciekawym gustem, ale są to nieliczne wyjątki. Rodzimi celebryci miotają się między snobowaniem się na kreacje popularnych projektantów a totalnym bezguściem. Nie ma w tym ani żadnego konkretnego kierunku, ani spójności. Ścianki całego kraju roją się od nijakich i  pozbawionych smaku lub też na siłę modnych  kreacji, w których nasi celebryci najczęściej wyglądają na przebranych a nie ubranych. Dlatego właśnie wszystkie programy plotkarskie i prasowe rubryki oceniające styl polskich gwiazd są takie śmieszne.

Ocena: 2,5/5

Imprezy

W USA mamy do czynienia z galami, w kontekście których słowo „prestiżowe” nie jest tylko i wyłącznie chwytem marketingowym. Dostać się na jedną z nich to naprawdę zaszczyt. Nie jakaś elegancja-Francja, czy ą i ę, tylko imprezy na poziomie organizowane z prawdziwym przytupem, rozmachem i co najważniejsze profesjonalnie i ze smakiem. Tak naprawdę żyje nimi cały świat. Bo jak się bawić to już tak, żeby na drugi dzień huczały o tym wszystkie media społecznościowe i brukowce. Zresztą już samo wydarzenie i powód, dla którego w jednym miejscu te wszystkie gwiazdy się zebrały, jest pretekstem do trąbienia. Wytworne kreacje i ewentualne skandale są jedynie dodatkiem do całego eventu.

Ocena: 5/5

 Z kolei podczas polskich imprez paparazzi nie mogą się doczekać, kiedy wreszcie jakiejś znanej lasce spadnie kiecka, kiedy słynny rockman pokaże dupę albo kiedy popularne aktorki po pijaku się przeliżą. Z punktu widzenia gwiazd wszystko kręci się wokół ścianek i otrzymywanych przez nie gratisów. Wydarzenia same w sobie są mało istotne, miałkie i nieciekawe, robione po amatorsku, z udziałem zazwyczaj fatalnych konferansjerów, bez odpowiedniej oprawy. Coraz bardziej tracą na znaczeniu także z powodu pojawiających się na nich gwiazd, które częściej niż podziw budzą już politowanie.

Ocena: 2,5/5

Skandale

W Ameryce doskonale wiedzą, że nie ma to jak porządna kontrowersja. I to taka, żeby mówił o niej cały świat. Tamtejsze gwiazdy się nie cackają i nie bawią w półśrodki. Idą na grubo i po całości w gwałty, bicie żon, handlowanie narkotykami, napaście z bronią w ręku, zmiany płci, nietypowe fetysze, efektowne ucieczki przed policją, seks grupowy, samookaleczanie, morderstwa, zaginięcia, porwania i pedofilię.

Ocena: 4/5

Polski show-biznes. W porównaniu z amerykańskimi skandale naszych celebrytów to prawdziwy pikuś. Polskie gwiazdy potrafią tylko najebać się na imprezie i pokazać cycki. Ewentualnie pobić się w kiblu.

Ocena: 1/5

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑