Test Wyszło: Przed majówką sprawdzamy radlery

Opublikowano Kwiecień 30, 2015 | przez lucky bastard

Wszystko IMG_0215

Opublikowano Kwiecień 30, 2015 | przez lucky bastard

0

Dla wielu majówka to okres hardcorowych imprez oraz ciężkiego walenia wódy czy browarów. My postanowiliśmy przedstawić pewną alternatywę i przetestować popularne radlery. Delikatne 2-procentowe piwa wymieszane z innym napojem świetnie sprawdzają się w sytuacjach, w których nie możemy sobie pozwolić na wielogodzinne dochodzenie do formy. Wypicie takiego trunku orzeźwia, wprawia w dobry nastrój i nie powoduje, że następnego dnia nie potrafimy się zwlec z łóżka. Przetestowaliśmy pięć produktów:

Lech Ice Diesel

Cena: 4,15zł
Alk. obj.: 2,5%
Zawartość piwa: 50%
Dodatek: napój o smaku cola (słodzony cukrem)

Najdziwniejszy produkt, który dziś przetestowaliśmy. Szczerze? Nigdy nie byliśmy zwolennikami dolewania coli do piwa i po spróbowaniu Diesel’a pozostajemy przy swoim zdaniu. Lech zaproponował napój o chemicznym smaku, bezwonny, mało słodki i lekko gorzkawy. Wygląda i smakuje jak rozwodniona cola, bo – jakkolwiek patrzeć – to jest rozwodniona cola. Można z ciekawości wypić po szklance ze znajomymi, ale całego dnia lub wieczoru przy tym trunku stanowczo nie polecamy.

Okocim Radler (grejpfrut z limonką)

Cena: 3,69zł
Alk. obj.: 2%
Zawartość piwa: 45%
Dodatek: lemoniada grejpfrutowo-limonkowa (słodzona syropem glukozowo-fruktozowym)

Chyba największe zaskoczenie in plus naszego testu. Smak grejpfruta z piwem, złamany jeszcze limonką, jest bardzo interesujący. Ten radler zdaje się idealnie pasować do leniwego, słonecznego popołudnia. Orzeźwia, ale nie zamula, a przede wszystkim idealnie chłodzi. Podany prosto z zamrażalnika powinien sprostać oczekiwaniom nawet tych najwybredniejszych. Jedyne zastrzeżenie mamy do składu, bo to jednak w większej części sok niż piwo.

Lech Ice Shandy

Cena: 3,19zł
Alk. obj.: 2%
Zawartość piwa: 40%
Dodatek: lemoniada cytrynowa (słodzona syropem cukrowym)

Ice Shandy najlepiej spośród całej konkurencji prezentuje się w szklance. Przejrzysty, piwny kolor, bąbelki – sama prezencja sprawia, że ma się ochotę po niego sięgnąć. W smaku bardziej kwaśny niż słodki, więc wypicie jednej butelki raczej nie powinno nikogo przymulić. Niepokojący jest jednak skład, w którym piwo stanowi ledwie 40 procent całego napoju. Z kolei lemoniada nie smakuje źle, ale została zrobiona na bazie syropu cukrowego i kwasu cytrynowego. Skład pozostawia więc sporo do życzenia, a mimo to smak się jednak broni.

Warka Radler (jabłko)

Cena: 3,65zł
Alk. obj.: 2%
Zawartość piwa: 40%
Dodatek: lemoniada jabłkowa (słodzona fruktozą)

Intensywny aromat i bardzo słodki smak sprawia, że trudno wypić tego więcej, niż jedną szklankę. W założeniu producentów powinien orzeźwiać, a osiąga efekt całkiem odwrotny. W smaku zdecydowanie ustępuje też cytrynowemu radlerowi tej samej firmy. Jeżeli już koniecznie chcecie wypić napój jabłkowy z alkoholem, wybierzcie coś z bogatej oferty cydrów. Zdecydowanie nie polecamy.

Łomża Lemonowe

Cena: 3,25zł
Alk. obj.: 2%
Zawartość piwa: 55%
Dodatek: lemoniada limonkowo-cytrynowa (słodzona fruktozą)

Chyba najsmaczniejszy produkt ze wszystkich dziś przetestowanych. W smaku naturalny, najbardziej przypomina prawdziwą lemoniadę, a przy tym piwo to aż 55 procent całego składu. Łomża Lemonowe wydaje się idealnie sprawdzać w upały, nie nudzi się i perfekcyjnie chłodzi. To też jeden z nielicznych napojów tego typu, którego można wypić więcej niż jedną butelkę. Na majówce powinien się sprawić idealnie.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑