Test Wyszło: serwisy streamingowe – nowa jakość słuchania muzyki

Opublikowano Lipiec 23, 2015 | przez MB

słuchanie muzyki

Słuchanie muzyki ma dzisiaj nowe oblicze – streaming. Każda nowa płyta, każdy nowy singiel idą do digitalu i to często tam osiągają największe sukcesy i zdobywają największą popularność. W Polsce ta forma co prawda dopiero raczkuje, ale jej rozkwit to tylko kwestia czasu. Baza odbiorców już na szczęście jest. Są też serwisy streamingowe, które z dnia na dzień rosną w siłę. Przyjrzyjmy się im dokładniej.

Spotify

spotify

Zalety: Myśląc o mocnych punktach Spotify w pierwszej kolejności do głowy przychodzi nam opcja „radio”. Użytkownicy tworzą je wyłącznie w oparciu o własne preferencje. Według płyt, poszczególnych kawałków, wykonawców albo ulubionych playlist. Piosenki możemy oceniać na tak lub nie. Jeśli ocenimy ich odpowiednio dużo, radio nigdy nie zagra niechcianej piosenki.

Serwis świetnie radzi sobie również z synchronizacjami, począwszy od tych z serwisami społecznościowymi, przez te z urządzeniami mobilnymi, na tych z prywatnym zbiorem muzyki kończąc. Wizualnie może podobać się miłośnikom Apple’a, bo layout inspirowany jest macowskim iTunesem. Spotify może być też dumny ze swojej bazy, przeglądarkowego odtwarzacza i przede wszystkim z zakładki „odkrywaj”, którą idealnie wstrzelił się w potrzeby Internautów.

Wady: Najbardziej upierdliwe oczywiście są reklamy, z którymi czasem ciężko żyć. Rzecz jasna można się ich pozbyć płacąc abonament, ale zwolennicy darmowego dostępu do kultury nie zrobią tego tak czy siak. Szkoda, że między wersją darmową, a wersją premium, jest aż tak kolosalna różnica. Użytkownicy, którzy nie płacą o bardzo wielu aplikacjach mogą tylko pomarzyć. Największą jednak skuchą Spotify jest słaba jakość dźwięku – 128 kbps – nawet w opcji z abonamentem. Jak słusznie zauważyliście Spotify jest jednak lepszy niż pochopnie oceniliśmy go w ostatnim zdaniu. Oczywiście w wersji premium utwory dostępne są w jakości 320 kbps i to jest oczywiście jego ogromna zaleta.

Ocena: 4/5

WiMP

wimp

Zalety: WiMP daje użytkownikom największe pole manewru jeśli chodzi o wybór wariantów korzystania z serwisu. Ponad zestaw Premium oferuje np. abonament HiFi, który zapewnia muzykę w jakości wziętej z płyt CD – FLAC /ALAC. Dla użytkowników Playa i T-Mobile przygotował promocje, według której nie muszą płacić za transfer w aplikacji mobilnej. Od strony muzycznej wyróżnia się playlistami tworzonymi przez samych artystów i współpracą z nimi na dużo większą skalę. Twórcy WiMPa są w niego bardzo zaangażowani. Prowadzą profesjonalną redakcję muzyczną.

Wady: Serwis jest jednak bardzo prosty i ograniczony. Nie oferuje wielu aplikacji ani innych form poprawienia funkcjonalności. Ponadto „ułożył się” tylko z dwoma sieciami komórkowymi i już użytkownicy np. Orange mogą z niego korzystać na gorszych warunkach. W chwili obecnej nie można już zakładać tam konta, ponieważ WiMP przepoczwarza się w TIDAL.

Ocena: 3/5

Deezer

deezer

Zalety: Deezera trzeba pochwalić przede wszystkim za obszerną bazę. Można tam znaleźć wszystko a nawet ciut więcej. Jest na bieżąco ze wszystkimi nowościami, które skrupulatnie przechwytuje od majorsów. Krok po kroku swoje zasoby uzupełnia o nagrania archiwalne. Dzięki takiemu podejściu tworzenie własnych playlist sprawia dużą satysfakcję. Serwis dba również o jakość prezentowanej muzyki i stara się nie schodzić poniżej 256 kbps a wiele kawałków udostępnia nawet w jakości 320 kbps. W wersji na urządzenia mobilne sprawdza się znakomicie. Głównie ze względu na możliwość słuchania muzyki w trybie offline. Muzyki w stu procentach legalnej, to trzeba dodać.

Wady: Minusem na pewno jest to, że kilka z powyższych udogodnień dostępnych jest dopiero po wykupieniu abonamentu. Za dobrą jakość dźwięku, za dostęp do muzyki bez limitu, za udogodnienia na telefon trzeba płacić. Korzystający z wersji darmowej muszą użerać się nie tylko z reklamami, ale często również ze 128 kbps. Nie da się też nie zauważyć, że Deezer jest bardzo mało społecznościowy i nie pozwala na wchodzenie w interakcję z innymi użytkownikami ograniczając się jedynie do spersonalizowanych rekomendacji, oczywiście dostępnych tylko w wersji premium.

Ocena: 3,5/5

Apple Music

apple music

Zalety: Serwis zaskakuje przede wszystkim dużą bazą muzyki i utworami wykonawców, których nie znajdziemy w żadnym innym streamingu. Stawia na jakość i próbuje sprostać najbardziej wyrafinowanym gustom użytkowników. Proponuje rozbudowane playlisty tematyczne uzupełnione np. o rzadko spotykane remiksy. Stawia na odkrywanie muzyki i opcje poznawania nowych wykonawców. Rekomendacje pojawiają się w gatunkowych radiach oraz na podstronach poszczególnych twórców. Płynnie dostraja się do preferencji użytkownika. Oferuje też coś takiego jak Beats 1, czyli radio nadające ze Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii oraz playlisty pod szyldem popularnych magazynów, np. NME.

Wady: Apple Music jest zbyt mocno przytwierdzony do swojego macierzystego otoczenia. Nie daje możliwości wyjścia ze swoimi playlistami do użytkowników innych serwisów. Jest bardzo hermetyczny i kiedy tylko się da, przekierowuje do iTunes Store lub zachęca do pobrania iTunesa. Serwis jest tak zapatrzony w siebie, że nawet nie daje możliwości synchronizacji np. z Last.fm. Poza tym w jego przestrzeni panuje jeszcze duży chaos.

Ocena: 3/5

TIDAL

tidal

Zalety: TIDAL jest czymś więcej niż zwykłym serwisem, to platforma multimedialna oferująca masę materiałów zarówno audio jak i video. Dzięki opcji zapisu, możemy je odtwarzać będąc offline. Do wersji na urządzenia mobilne została dodana też aplikacja wzorem Shazam umożliwiająca nagranie i rozpoznanie piosenki. Największą zaletą TIDALA jest muzyka w najwyższej możliwej jakości, oczywiście chodzi o FLAC/ALAC, którym, oprócz WiMPA, nie dysponuje żaden inny serwis tego typu. Bardzo zgrabnie sprawdzają się playlisty spod znaku „History”, które prezentują ewolucję muzyki na przestrzeni lat.

Wady: Serwis nie oferuje jednak żadnej bezpłatnej opcji korzystania. Utwory w powyżej wspomnianej najlepszej jakości można odsłuchać tylko za pomocą Chrome’a. Ponadto TIDAL skierowany jest do odbiorcy mocno mainstreamowego, w swojej bazie przechowuje głównie muzykę wielkich wytwórni muzycznych, nie dba o mniejsze labele. Ktoś poszukujący czegoś więcej, musi szukać gdzie indziej. Pojawiają się też duże luki w dyskografiach artystów, które po prostu są niepełne i zaniedbane. Ktoś, kto faktycznie interesuje się muzyką, po wyłapaniu takie niedopatrzenia nigdy do TIDALA już nie wróci. Dużym niedopatrzeniem jest także brak wersji na Widnows Phone.

Ocena: 2,5/5

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑