Test Wyszło: sprawdzamy agencje nieruchomości

Opublikowano Sierpień 10, 2015 | przez ZP

Właśnie wkraczamy w sezon na wynajem mieszkań. Do miast zaczynają zjeżdżać studenci, po okresie wakacyjnym młodzi ludzie będą rozpoczynali pierwsze prace lub po prostu będą chcieli zmienić otoczenie. A każde z powyższych zazwyczaj wymaga zorganizowania sobie odpowiedniego mieszkania.

Czy to w kwestii kupna, czy też wynajmu, można oczywiście działać na własną rękę, chociaż coraz popularniejsze stają się agencje nieruchomości. Często z pomocą agenta można wyszukać tańszą i lepiej dopasowaną propozycję oraz uniknąć nieuczciwych kontrahentów, których przecież nie brakuje. Dla ludzi, którzy nie mają czasu na długie poszukiwania i dopełnianie wielu formalności, agencje wydają się najlepszym rozwiązaniem.

Żeby ułatwić wam nieco sprawę postanowiliśmy przetestować najpopularniejsze firmy z branży nieruchomości. Wcieliliśmy się w rolę dwóch studentów, którzy chcą wynająć mieszkanie dwupokojowe, mierzące 30-50 metrów kwadratowych i znajdujące się w Warszawie. Nie w ścisłym centrum, ale w jego okolicach, najchętniej blisko metra. Założyliśmy sobie miesięczny budżet w granicach 1400-1800 złotych oraz szukaliśmy mieszkania gotowego na już, do którego wystarczyłoby zabrać własne szczoteczki do zębów.

Wymyśleni przez nas studenci byli spoza miasta, więc zażyczyliśmy sobie przygotowania kilku spersonalizowanych ofert. Warszawę mieliśmy odwiedzić na jeden dzień i obejrzeć wszystkie wybrane mieszkania. Bardzo zależało nam na czasie. Jak układała się nasza współpraca z poszczególnymi agencjami?

Bracia Strzelczyk

Prowizja: 60% opłaty miesięcznej
Jakość i liczba ofert: 1/5
Szybkość odpowiedzi: 1/5
Strona internetowa: 2/5
Przyjazność agencji: 2/5

Wyszukiwarka, którą znaleźliśmy na stronie agencji, przyprawiła nas o ból zębów – mało intuicyjna i dosyć archaiczna. Udało nam się jednak dogrzebać do adresu mejlowego, więc wysłaliśmy wiadomość z prośbą o przygotowanie oferty. Ku naszemu zaskoczeniu, wiadomość została zignorowana. Jako że zależało nam na czasie, po upływie 24 godzin skontaktowaliśmy się telefonicznie i sympatyczna pani zobowiązała się niezwłocznie przesłać swoje propozycje.

Finalnie otrzymaliśmy tylko jedną ofertę, wklejoną w maila, ze zdjęciami, na których niewiele było widać. Oferta przekraczała jednak nasz budżet, choć – trzeba przyznać – odpowiadała wszystkim innym zadanym kryteriom. Niestety po upływie kilku godzin pani znowu się odezwała i oznajmiła, że sprawa jest jednak nieaktualna. Z rozbrajającą szczerością przyznała też, że nie ma dla nas żadnych innych ofert. Jednym słowem – dramat.

Metrohouse

Prowizja: 2000 złotych
Jakość i liczba ofert: 4/5
Szybkość odpowiedzi: 4/5
Strona internetowa: 5/5
Przyjazność agencji: 5/5

Agencja Metrohouse dosyć szybko zareagowała na nasze zapytanie, bo już po czterech godzinach dostaliśmy odpowiedź z prośbą o podanie numeru telefonu. Agent skontaktował się z nami już następnego dnia i poprosił o doprecyzowanie kilku szczegółów, a w międzyczasie mogliśmy korzystać z wygodnej i złożonej wyszukiwarki zamieszczonej na stronie internetowej. Jednak spersonalizowaną ofertę otrzymaliśmy dopiero po 30 godzinach od pierwszego kontaktu.

Po raz kolejny oferty przekraczały nasz budżet, ale spodziewaliśmy się tego, bo celowo tak nisko ustawiliśmy przedział cenowy. Propozycji było jednak aż trzynaście i wszystkie pasowały do pozostałych kryteriów. Zaoferowano nam też wygodny sposób kontaktowania się z doradcą poprzez oceny ofert dzięki czemu agencja wiedziała, czego dokładnie oczekujemy. Mogliśmy oznaczać poszczególne propozycje na przykład w następujący sposób: „za daleko”, „nie to piętro” albo „do zastanowienia”. Opisy ofert były szczegółowe i bogato ilustrowane w zdjęcia.

Zaproponowane mieszkania były interesujące, ale zdecydowanie nie na naszą kieszeń. Odstrasza też bardzo wysoka prowizja, chociaż nie wykluczamy, że dla ludzi z grubszym portfelem może to być dobra opcja.

Lloyd Properties

Prowizja: 50% opłaty miesięcznej + VAT
Jakość i liczba ofert: 5/5
Szybkość odpowiedzi: 3/5
Strona internetowa: 5/5
Przyjazność agencji: 4/5

Lloyd odpowiedział nam dopiero na drugą wiadomość, więc niejako musieliśmy się do nich dobijać. Oczekiwanie rekompensowała jednak strona internetowa wraz z wyszukiwarką, najlepsza i najbardziej przyjazna w całym teście. Kiedy w końcu skontaktował się z nami agent, wszystko potoczyło się już szybko. Następnego dnia przedstawiono nam trzy oferty, spełniające wszystkie nasze kryteria, łącznie z ceną.

Powiecie, tylko trzy? Odnieśliśmy jednak wrażenie, że w Lloydzie ktoś najmocniej pochylił się nad naszym przypadkiem i nie wysyłał wszystkiego jak leci, ale wybrał naprawdę interesujące oferty. Propozycje były przejrzyste, dobrze opisane, zawierające dużo zdjęć oraz – co jednak nie jest standardem – plany mieszkań. Ponadto każdy z zaproponowanych lokali był interesujący i zachęcający. Gdybyśmy naprawdę szukali mieszkania, oglądanie zaczęlibyśmy właśnie od tej trójki.

A prowizja, po przeliczeniu, wyniosłaby 1000 złotych. Patrząc po cenach innych ofert, po jakichś trzech miesiącach poniesione przez nas nakłady zwróciłyby się.

Emmerson Nieruchomości

Prowizja: 50% opłaty miesięcznej + VAT
Jakość i liczba ofert: 1/5
Szybkość odpowiedzi: 5/5
Strona internetowa: 2/5
Przyjazność agencji: 3/5

Na stronie internetowej Emmersona znajduje się niedziałający – przynajmniej z poziomu naszej przeglądarki – formularz kontaktowy. Po żmudnych poszukiwaniach da się jednak znaleźć adres mailowy, choć tutaj potrzebna jest pomoc Google. Kiedy jednak pokona się pierwsze niedogodności, agencja reaguje bardzo szybko, bo kontaktuje się po niecałych trzech godzinach od wysłania wiadomości i od razu przedstawia pierwsze oferty.

Chociaż właściwsze byłoby tu napisanie – pierwszą ofertę, bo dostaliśmy tylko jedną propozycję. Co więcej, oferta nie spełniała żadnych naszych oczekiwań, począwszy od ceny, na lokalizacji skończywszy. Niestety w tym przypadku szybkość reakcji oznaczała wysłanie pierwszej propozycji z brzegu, czyli nie wykonano żadnej analizy oczekiwań. Każdy samodzielnie jest w stanie znaleźć sobie dziesięć lepszych opcji w dziesięć minut.

Dodatkowo proponowane mieszkanie było kompletnie niezachęcające, lakonicznie opisane, z kiepskimi zdjęciami. Naprawdę nie wiemy, za co firma miałaby pobrać od nas – po przeliczeniu – ponad 1000 złotych. Tym bardziej, że na drugą propozycję – mimo naszych próśb – już się nie doczekaliśmy….

Home Broker

Prowizja: 50% opłaty miesięcznej + VAT
Jakość i liczba ofert: 2/5
Szybkość odpowiedzi: 3/5
Strona internetowa: 3/5
Przyjazność agencji: 3/5

Największa agencja nieruchomości w Polsce, o czym doradcy lubią przypominać. Na stronie, dosyć słabej jak na taki zasięg, można zostawić numer telefonu, po czym w przeciągu 24 godzin następuje kontakt. Agent jest miły, ale kiedy dowiaduje się, że chodzi o wynajem, mówi że musi przekazać sprawę do innego działu. Kolejny kontakt następuje dopiero następnego dnia, więc – jeśli komuś zależy na czasie – z powodu wewnętrznych procedur firmy stracił już dwie doby.

W końcu jednak kontaktuje się z nami odpowiedni człowiek i zapowiada zarzucenie nas dobrymi ofertami. To się jednak nie dzieje. Finalnie otrzymujemy tylko jedną propozycję, w założeniu idealnie skrojoną pod nas. Co prawda cena pasowała do naszych oczekiwań, ale reszta już nie do końca. Mieszkanie nas nie porwało, a kolejnych propozycji już się nie doczekaliśmy. W Home Brokerze spodziewaliśmy się obsługi na najwyższym poziomie i mocno się zawiedliśmy.

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑