Titcoin, czyli rewolucja w systemie płatniczym

Opublikowano Wrzesień 20, 2015 | przez ZP

Jako wielcy miłośnicy kobiet mamy dla nich fantastyczną nowinę. Już niedługo nie będą musiały przejmować się konsekwencjami swojego roztargnienia. Jeżeli wyjdą z domu bez pieniędzy, zapomną torebki czy zgubią kartę kredytową, i tak nie zostaną bez grosza przy duszy. A to dlatego, że coraz popularniejsza staje się waluta, którą nasze panie zawsze noszą przy sobie.

Tak jak nie da się zapomnieć zabrać z domu cycków, tak zawsze dysponuje się titcoinami, czyli w swobodnym tłumaczeniu cyc-monetami. O co chodzi? W zamian za fotkę nagich piersi panie będą mogły zakupić interesujące je towary. Jako że waluta jest względnie nowa, wybór jest jeszcze ograniczony, ale nie mamy wątpliwości, że prędzej czy później coraz więcej produktów i usług będzie można w ten sposób pozyskać.

Jeden z amsterdamskich pubów zapowiedział już, że od listopada za titcoina będzie można kupić piwo. I właściwie nie potrafimy wskazać tu żadnych minusów. Zadowoleni będą wszyscy:

– Panie, które będą mogły napić się piwa.
– Panowie, którym uda się zachować czujność.
– Właściciele pubu, którzy zyskają zasłużony rozgłos.
– I wreszcie internauci, którzy otrzymają zupełnie wyjątkową galerię.

Bo zdjęcia z titcoinów – oczywiście bez twarzy – zamieszczane będą w internecie. Co więcej, pomysłodawcy tej waluty, czyli właściciele portalu pornhub.com, część zysków z projektu przeznaczą na walkę z rakiem piersi. Jakkolwiek patrzeć, marketingowy sztos.

Z pewnością nie zabraknie też sceptyków, którym ten sposób płacenia kojarzyć się będzie ze sprzedawaniem własnego ciała. Skoro jednak przykładowe opalanie się topless to wielu miejscach norma, to dlaczego oburzać się na zdjęcia cycków bez twarzy? Tym bardziej, że gdzieś w tle pozostaje jeszcze szczytny cel.

Czekamy więc na pierwszych odważnych, którzy zdecydują się wprowadzić titcoiny w Polsce. No i oczywiście czekamy na panie, które zechcą w ten sposób płacić. Coś nam się wydaje, że chętnych nie zabraknie…

Komentarze


Tagi: , , , , , , ,



Back to Top ↑