To już minęło, ten klimat, ten luz: Najlepsze sitcomy lat 90-tych

Opublikowano Kwiecień 8, 2016 | przez lucky bastard

Film 'Allo 'Allo

Opublikowano Kwiecień 8, 2016 | przez lucky bastard

0

Liczba seriali komediowych, jakimi zewsząd atakują nas różne telewizje, jest po prostu niemożliwa do zliczenia. Dziś ciężko z kimkolwiek porozmawiać na temat jakiegokolwiek odcinka, bo każdy ogląda co innego lub – co również dosyć powszechne – nie ogląda niczego. Kiedyś sprawa była o wiele prostsza, bo wszyscy regularnie wgapiali się w to samo. Z całą pewnością pamiętacie najlepsze sitcomy emitowane w Polsce w latach 90-tych. Czy coś pominęliśmy?

Bill Cosby Show

Serial komediowy o ciepłej, kochającej się, idealnej rodzinie. Mało kto wie, że to właśnie ta produkcja była inspiracją dla „Świata według Bundych”, gdzie dla kontrastu każdy z bohaterów miał mnóstwo wad. Dziś, z perspektywy złej sławy samego Cosby’ego, odbiór serialu jest z pewnością inny, ale faktem pozostaje, że w latach 90-tych – bo właśnie wtedy produkcja debiutowała na polskich ekranach – to się naprawdę oglądało.

Świat według Bundych

Do dziś wiele mniejszych polskich stacji emituje ten serial, chociaż – przyznamy szczerze – żarty nie wydają nam się już tak szokujące i ostre jak kiedyś. O ogromnym sukcesie serialu świadczy jednak fakt, że od dłuższego czasu trwa dyskusja o wznowieniu emisji, a wytwórnia Sony Pictures Television ponoć intensywnie się do tego przygotowuje. Tym razem akcja miałaby być zawiązana wokół nowego głównego bohatera, Buda, granego oczywiście przez Davida Faustino.

Alf

Kosmita ukrywany w domu typowej amerykańskiej rodziny – brzmi jak świetny pomysł, zwłaszcza dla serialu osadzonego w realiach lat 80-tych w USA. Siłą produkcji bez wątpienia była wiarygodność głównego bohatera, jego naturalne ruchy oraz głos. Jak na tamte czasy – telewizyjny majstersztyk.

‚Allo ‚Allo!

Serial osadzony w realiach II wojny światowej w okupowanej Francji. Pełen seksistowskich żartów i mający w głębokim poważaniu poprawność polityczną. Dość napisać, że ulubionym zwrotem głównego bohatera, Rene było pamiętne: „Ty głupia kobieto!”, kierowane do żony, która akurat nakryła go z inną.

Pełna chata

Pamiętacie? Samotny ojciec wychowujący trzy córki, w tym tę najmłodszą, graną przez jedną z bliźniaczek Olsen. O sukcesie serialu świadczy między innymi fakt, że niedawno powrócono do jego kręcenia pod nazwą „Pełniejsza chata”. To już jednak nie to samo, bo siłą oryginalnej produkcji był niepowtarzalny klimat San Francisco przełomu lat 80-tych i 90-tych.

Skrzydła

Serial o życiu małego lotniska w Nuntucket, który – poza flagowymi wątkami humorystycznymi – można było postrzegać jako mydlaną operę o miłości Joe i Helen. Z dzisiejszej perspektywy klimat tej produkcji również wydaje się jej największą siłą.

Przyjaciele

Najgłośniejsza i najbardziej kultowa pozycja tamtych lat. Szkoda tylko, że w Polsce do porzygania jest dziś pokazywana w Comedy Central, gdzie traktuje się ją niczym gorącą premierę. Trochę to zaciemnia obraz serialu, którego największą siłą – tak jak i wszystkich innych wyżej wspomnianych – jest fakt, że z wypiekami na twarzy oglądaliśmy go za młodu.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑