Ty się opierdalałeś, a twórcy Wiedźmina podbijali świat

Opublikowano Maj 24, 2015 | przez lucky bastard

Ciepło ci, wygodnie? Jesteś najedzony, wypoczęty, browar z kumplami zaliczony? Po pracy mała drzemka, osiem godzin w tyrce a potem laba? Ludzie, których opisujemy w tym cyklu, przekraczają granice własnych możliwości, pobijają rekordy i zostają sławni dzięki ciężkiej pracy, hartowi ducha i wyrzeczeniom. A ty co? Opierdalasz się. Głupio ci teraz?

Nie twierdzimy nawet, że jakiś czas temu miałbyś dołączyć do zespołu CD Project i wziąć udział w stworzeniu ich kolejnego, rewelacyjnego produktu, czyli Wiedźmina 3. Wystarczyłoby, żebyś tylko zaufał rodzimej potędze gier komputerowych i zainwestował w ich akcje. Ludzie, którzy kupili je w momencie ogłoszenia prac nad „trójką” właśnie zajęci są liczeniem kasy. Wzrost? Jakieś 250 procent…

W ogóle liczby, które padają w kontekście warszawskiej firmy, są zupełnie niepolskie. Wydatki na samą promocję Wiedźmina 3? Przeszło 35 milionów dolarów. Sprzedaż przedpremierowa? 1,5 miliona egzemplarzy. Aż strach pomyśleć, jakie rekordy wykręci najnowszy produkt CD Project zważywszy na fakt, że oficjalna premiera miała miejsce ledwie kilka dni temu.

Nie gorzej sytuacja wygląda pod względem danych z globalnego monitoringu marki „The Witcher”, która tylko 19 maja wygenerowała 220 tysięcy nowych wątków w internecie, i to bez uwzględnienia komentarzy. Praktycznie wszyscy światowi liderzy rynku gier komputerowych chętnie podpinają się pod ostatni produkt CD Project.

A wszystko to za sprawą siwowłosego kolesia, który nieźle się tłucze za pomocą broni białej i zna podstawy magii. Ludzie z całego świata chcą się w niego wcielić, rąbać jego mieczem, eksplorować nim jaskinie i współdzielić wszystkie jego problemy. Gra do tego stopnia zaistniała w świadomości graczy, że godziny przed konsolą (lub klawiaturą) spędzają zarówno przeciętny Helmut z Berlina, jaki i John z Manchesteru czy Janusz z Inowrocławia.

Jako Polacy możemy czuć ogromną dumę. Doczekaliśmy się fantastycznej gry i wirtualnego świata, który może nawet posłużyć do obnażania miałkości tolkienowskiej fabuły. Ekipa CD Project zwyczajnie rozbiła bank, stając się przy okazji swoistym ambasadorem polskiej kreatywności i innowacyjności. Skoro Donald Tusk nie miał lepszego prezentu dla Baracka Obamy, niż druga część Wiedźmina, to komu będzie trzeba podarować „trójkę”?

Natomiast eksperci zgodnie podkreślają, że najnowsza gra jest zarazem najlepsza i zdecydowanie pobije wszystkie dotychczasowe rekordy…

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑