Tyłek Dody i „bul” to przy tym pikuś, czyli prezydent Boliwii odpala pornosa

Opublikowano Styczeń 2, 2017 | przez lucky bastard

evoMorales-coca

Wpadki głów państw. Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że jako Polacy – niestety – możemy uchodzić za specjalistów w tej dziedzinie. Praktycznie każdemu z ostatnich prezydentów można coś przypiąć, praktycznie każdy dostarczył powodów do grubej szydery. Jednak uwaga – inni miewają gorzej. Może to marne/żadne pocieszenie, ale na przykład wpadka, którą zanotował ostatnio prezydent Boliwii, jest zdecydowanie warta odnotowania.

Mieliśmy m.in. nagły atak choroby filipińskiej w Charkowie, mieliśmy przekręcenie imion i nazwisk na taką skalę, że nie powstydziłby się tego nawet Dariusz Szpakowski. Mieliśmy też popis zdolności ortograficznych na poziomie zbliżonym do typowego Seby, który potrafi w czteroliterowym przekleństwie zrobić trzy byki. Mieliśmy Szoguna i całą masę wypowiedzi z takiej beczki jakby prezydentowi układała je jakaś Rada Szwagrów. Mieliśmy w końcu pozowanie z tortem i gołą dupą Dody. Długo można by wyliczać, ale podsumowując: widzieliśmy wiele.

Ale wszystko to przebił Evo Morales, prezydent Boliwii. Nasz „kompromitacjomierz” trochę oszalał. Otóż wyobraźcie sobie, że ten mąż stanu ni stąd, ni zowąd odpalił sobie… porno na telefonie w trakcie rozprawy sądowej. By go na tym przyłapać, nie trzeba było się nawet zbyt mocno starać, bo głos miał w tym momencie podkręcony do maksimum.

W pale się nie mieści? Gdybyśmy nie widzieli tego filmiku, to pewnie byśmy nie uwierzyli.

No i na dokładkę tak nieudolna próba wyłączenia urządzenia, że całość wygląda jeszcze bardziej komicznie – wszyscy mieli jeszcze większą beczkę. Tu nawet nie trzeba dokładać muzyczki z Benny’ego Hilla.

Jeśli zastanawiacie się, dlaczego pan Morales nie mógł trochę poczekać i co strzeliło mu do głowy, no to odpowiadamy. Wersja boliwijskich mediów jet taka, że prezydent dostał wiadomość na WhatsAppie i otworzył ją, będąc kompletnie nieświadomym zawartości. Zdarza się, aczkolwiek ani o milimetr nie zmienia to faktu, że mówimy o ciężkiej do przebicia wtopie.

Prezydent też człowiek, kamieniem nie rzucamy, ale nie to czas i nie to miejsce.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑