Ubierz się i upij u Beckhama

Opublikowano Grudzień 8, 2014 | przez MB

becks

David Beckham to jeden z najbogatszych sportowców świata. Swój majątek w lwiej części zawdzięcza jednak nie boiskowej aktywności, a umiejętnemu wykorzystywaniu popularności i smykałce do interesów. Po niezliczonych kampaniach reklamowych, wypuszczeniu własnej serii perfum i otwarciu restauracji wspólnie z Gordonem Ramseyem, gwiazdor planuje podbój kolejnych rynków.

Niedawno do sprzedaży trafiła Haig Club, szkocka whisky, w którą Beckham zainwestował swoje funty. Można ją dostać w barach i restauracjach w Wielkiej Brytanii, Chinach, Korei Południowej, Wietnamie, Malezji oraz w Stanach Zjednoczonych. Przeznaczona jest dla ludzi, którzy nie należą do smakoszy, a mimo to chcieliby zakosztować dobrej szkockiej. Promocja alkoholu odbyła się, jak na gwiazdę przystało, z wielką pompą. Premierze trunku towarzyszyła reklamówka wyreżyserowana przez Guya Ritchiego („Porachunki”, „Przekręt”, „Sherlock Holmes”), sam celebryta zaś zorganizował na peryferiach Edynburga weekend pod znakiem Haig Club, w którym uczestniczyła ścisła śmietanka show biznesu. Przed właścicielami marki otworzyły się ciekawe perspektywy i nadzieje na wyznaczenie nowego kierunku w historii tego zacnego alkoholu. Mają nadzieję, że współpraca z Beckhamem przyniesie wiele korzyści.

becks2

Choć były piłkarz oraz jego współpracownicy podkreślają, że zależy im na pielęgnowaniu i podkreślaniu walorów szkockiej tradycji, znawcy tematu pozostają sceptyczni. Zniechęca ich już sam design butelki, która jest niebieska i bardziej przypomina flakon perfum. Uważają, że dla sportowca inwestycja w Haig Club to biznes jak każdy inny. Nie widzą żadnego związku między Beckhamem a Szkocją. Intruz? To za dużo powiedziane. Powszechna jest jednak opinia, że gwiazdor jest po prostu jednym z wielu bogaczy zachwyconych krajobrazem Highlands, którzy przyjeżdżają i roztrwaniają swoje fortuny na ekstrawaganckie kaprysy. Właśnie w tym górzystym regionie Beckham i Ritchie kręcili swój spot. Ex-pomocnik Manchesteru United słynie z upodobania do luksusu i zawsze wybiera to, co najlepsze. W przypadku zaangażowania w Haig Club – reżyserów, plany zdjęciowe, a także hotele. O tym, że mąż byłej Spicetki zainteresował się Szkocją tylko dla lansu sceptyków przekonuje suma, jaką wydawał za każdą noc tam spędzoną: sześć tysięcy funtów.

 

Niezależnie od tego, jakie są prawdziwe intencje Davida Beckhama, jedno jest pewne: Haig Club przynajmniej na chwilę stanie się hitem i marketingowo mocno podciągnie zarówno markę, jak i samą Szkocję. No i oczywiście Beckhama.

bekcs3

Trzeba przyznać, że od momentu zakończenia sportowej kariery Becks mocno pracuje na swoje nazwisko i dba by było o nim głośno. Najbardziej swoją obecność zaznaczył w branży modowej. Wielokrotnie udzielał się jako model (m.in. Versace), stworzył kolekcję bielizny dla H&M, jako autor ubrań współpracował z Adidasem i firmą Belstaff. Kwestią czasu było więc ogłoszenie, że zaprojektuje własną linię odzieżową.

Stało się.

Angielski multimilioner nową markę ubrań stworzy z prawdziwą medialną szychą Simonem Fullerem. Facet jest producentem muzycznym i telewizyjnym, promował Spice Girls i Victorię, jest też twórcą show Pop Idol, czyli Idola. Kolektyw naturalnie musiał zostać uzupełniony o eksperta w dziedzinie mody, będzie nim francuski projektant Roland Mouret.

Dystrybucją również zajmie się nie byle kto. Beckham podpisał umowę z firmą Global Trends z Hong Kongu, która na cały świat rozprzestrzenia tak ekskluzywne marki, jak Tommy Hilfiger i Calvin Klein.

David Beckham powoli z gwiazdy sportu zamienia się w rekina biznesu. Prawdopodobnie za pięć lat nikt oprócz najwierniejszych kibiców nie będzie pamiętał, że swego czasu jak nikt inny na świecie egzekwował rzuty wolne i dośrodkowywał z dokładnością do centymetra. Świat finansjery pochłonął go na dobre.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑