„Ukryta siła” – jak prawie 40-letni grubasek stał się triathlonowym mistrzem

Opublikowano Wrzesień 5, 2013 | przez Dżordż

roll

Wierzę w to, że istnieją książki, które mogą odmienić ludzkie życie. „Ukryta siła” niewątpliwie należy do tego grona.

Jesteś grubaskiem, który trzy razy w tygodniu melduje się w McDonaldzie? Co drugi wieczór urywa ci się film z powodu nadmiaru alkoholu? Masz problemy z tym, żeby przejść spacerkiem kilometr, o joggingu nie wspominając?

Jeżeli odpowiedziałeś na chociaż jedno z tych pytań „tak”, znaczy to, że przypominasz Richa Rolla, czyli… triathlonowego mistrza z Ameryki. Faceta, który będąc dobrze po czterdziestce nie tylko błyszczy w klasycznych Ironmanach, ale i w Ultramanach – trzydniowych zawodach dla prawdziwych twardzieli. Faceta, który dwa lata przed swoim pierwszym poważnym startem miał problem z tym, żeby… wejść po schodach do sypialni bez zadyszki.

Droga, jaką przebył Roll od różnych uzależnień do zyskania miana jednego z najsprawniejszych ludzi na świecie, jest fascynująca. Rich inspirująco opowiada o niej w książce, która jest pozycją obowiązkową niemal dla każdego. Otyłe leniuszki powinny dostać po tej lekturze skrzydeł, by pozbyć się w końcu zbędnych kilogramów. A ludzie trenujący regularnie otrzymają jeszcze większego kopa do tego, żeby regularnie zapierdzielać.

Jedni i drudzy będą pod wrażeniem szczerości Richa. Gościu nie szuka usprawiedliwień dla lat libacji, tylko otwarcie przyznaje, że za młodu wielokrotnie się kompromitował. Był udręką dla kochających rodziców i kobiety, która rzuciła go… tuż po ślubie. Był kiepskim pracownikiem, który gdy tylko miał okazję wyślizgiwał się z biura.

Kiedy wreszcie przestał chlać, zaczął… żreć na potęgę. Był wówczas  kolesiem zupełnie nieprzywiązującym wagi do ruchu fizycznego i tego co je. Był tłuścioszkiem przed czterdziestką. Ktoś obcy w życiu nie dostrzegłby w tym człowieku chłopaka, który na studiach należał do grona czołowych młodych pływaków w USA.

Patrząc na obecne fotki Rolla i zdjęcia sprzed kilku lat, można złapać się za głowę. Imponujące, że mężczyzna w tym wieku wykonał tak olbrzymi skok do przodu, po którym wygląda doskonale.

To efekt nie tylko ciężkiego treningu, ale i bardzo dobrego odżywiania się. Rich, jak na dojrzałego sportowca przystało, poświęca kwestii jedzenia bardzo dużo miejsca. Doradza, jakie pokarmy powinniśmy przyjmować w ciągu całego dnia, czyli także przed i po treningu. Mówi dlaczego nie je mięsa i produktów mlecznych. Tłumaczy również, jak weganin może przetrwać długi dzień w pracy bez łamania zasad diety i co zrobić, żeby konsumowanie głównie warzyw i owoców nie było dla człowieka monotonne.

„Ukryta siła” to nie tylko poradnik żywieniowy oraz historia w klimacie od zera do bohatera, to także niesamowite spojrzenie na trening. Roll pokaże wam, jak przesuwać własne granice i co robić, aby zajęcia, nawet te kilkugodzinne, nie były udręką, a przyjemnością.

Książka do nabycia na http://www.sklep.weszlo.com/produkt/644-ukryta-sila

Komentarze

Roll a zdrowe jedzenie
Roll a odporność na ból
Roll a alkoholizm
Roll a życie rodzinne

Podsumowanie: Jedna z najbardziej inspirujących książek o treningu - obok "Jedz i biegaj" Scotta Jurka - jaką przeczytałem w tym roku.

4.5


Ocena użytkowników: 2.6 (5 głosów)

Tagi: , , , , , , , ,



Back to Top ↑