Na „nie lubię” jeszcze poczekamy, ale i tak szykuje się rewolucja

Opublikowano Październik 8, 2015 | przez lucky bastard

Czego do tej pory najbardziej brakowało na Facebooku? Oczywiście przycisku w stylu „nie lubię”. Przycisku, dzięki któremu miliony wyciszonych użytkowników mogłoby wyrazić swoje prawdziwe emocje. Jeżeli zbiera wam się na wymioty od aktywności niektórych znajomych, i jeżeli nie możecie zdzierżyć tych wszystkich przesłodkich zdjęć i wpisów, to mamy dla was dobrą wiadomość. Facebook właśnie wprowadza możliwość innego reagowania, również w negatywny sposób.

O co chodzi? Od jutra na terenie Irlandii i Hiszpanii będzie można korzystać z szeregu nowych opcji – serduszka oraz emotikonek: w tym zdziwionej, zdenerwowanej i płaczącej. Facebook wszystkie te akcje będzie zliczał tak samo jak lajki, jednak użytkownicy będą dokładnie wiedzieć, jakiego rodzaju feedback otrzymują. Będzie to wyglądało następująco:

Decyzja wydaje się być jak najbardziej słuszna, bo to trochę dziwne, że jak dotąd użytkownicy niejako mieli związane ręce i mogli tylko lubić. A przecież wiadomo, że wszystkiego jednak nie lubimy. Co prawda była jeszcze opcja komentowania, ale – nie oszukujmy się – nie wszystkim chciało się wpisywać długie zdania z wyjaśnieniami. A teraz – cyk, będzie można w łatwy sposób wyrazić dezaprobatę i iść dalej. Polityka miłości, która dotychczas atakowała nas z większości fejsowych ścian, wreszcie będzie miała faktyczną konkurencję. I bardzo nas to cieszy.

Tym bardziej, że twórcy Facebooka długo wzbraniali się przed tego typu zmianami. A wszystko to w obawie przed falą hejtu, którego wokół przecież nie brakuje. Natomiast decyzje o wprowadzeniu nowych opcji tłumaczy się głównie faktem, że wielu sytuacjach przycisk „lubię” jest po prostu nieadekwatny i nie daje użytkownikom możliwości odpowiedniej reakcji. Co mamy tu na myśli?

Przykładowo: umarła jakaś znana osoba, a pod wpisami z fatalną nowiną momentalnie pojawiały się setki lajków. Ludzie w takich sytuacjach kompletnie głupieli i – próbując oddać zmarłemu honor lub wyrazić swoje wsparcie – de facto lubili komunikat o czyjejś śmierci. Dwuznaczne to i głupie, więc właśnie w takich sytuacjach idealnie sprawdzą się nowe przyciski.

Zmiana niby mała, a jednak w użytkowaniu portalu zrobi prawdziwą rewolucję. No bo wyobraźcie sobie, że przykładowa koleżanka z pracy po raz setny wrzuca zdjęcie swojego śniadania, a tu nagle pod spodem dostaje kilka zdenerwowanych buziek i tyle, nawet bez pół słowa wyjaśnienia. Następnym razem dziewczyna zastanowi się, czy warto dzielić się takim przeżyciami i będzie targana wątpliwościami także podczas spaceru z psem, kolejnego posiłku czy randki ze swoim facetem. Innymi słowy, prawdopodobnie nie będziemy już zasypywani takimi ilościami tego całego szitu.

Nie oszukujmy się, dla wielu Facebook to miejsce, do którego wpada się kilka razy dziennie. Nowe guziki będą więc powiewem świeżości, jak odmalowanie pokoju czy kupienie nowej sofy. Czyli po prostu będzie inaczej. Natomiast nie zmieni się jedna zasadnicza kwestia. Zapewne dalej – zamiast lubić, dziwić się lub płakać pod czyimś zdjęciem – rozsądniej będzie zrobić cokolwiek innego.

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑