W dzisiejszych czasach częściej niż po imieniu rozpoznają cię po numerze

Opublikowano Listopad 7, 2014 | przez MB

pin

Gdy jesteś przestępcą i trafiasz do więzienia, zaraz po przekroczeniu progu zakładu karnego twoje imię i nazwisko zostaje zastąpione numerem. Od tej pory funkcjonujesz jako zestawienie kilku cyfr. Oczywiście jest to pewna forma upokorzenia skazanego już na starcie, ale wynika także z porządku, jaki musi być w zakładzie zachowany. Podobne zasady dotyczą również cywili i wynikać mogą z trzech rzeczy: z biurokracji, z cyfryzacji, z prozy życia. Bez numeru ani rusz.

Na co dzień ciężko zdać sobie z tego sprawę. Wiele czynności wykonujemy automatycznie, odruchowo i skupiamy się na kolejnych. Inne przyjmujemy takimi, jakie są. Gdyby jednak chwilę się zastanowić i spróbować zebrać wszystkie życiowe sytuacje, w których od cyfr zależy bardzo wiele, wyszłoby, że coś tu jest nie tak. Oczywiście pomijamy zabobony, przesądy, tarota i inne bzdury, które ludzie sami sobie wkręcają. Skupmy się na realnych okolicznościach.

Dla pracodawców jesteś numerem NIP i numerem konta bankowego. Dla urzędników peselem, datą urodzenia, numerem i serią dowodu osobistego, często datą jego ważności. W banku, a ostatnio też w supermarkecie i na dworcach PKP, kolejkę wyznaczają pobierane na wejściu papierowe numerki i wyświetlacze, które je wywołują. W dziekanatach rozpoznają Cię po numerze indeksu. Aby wyciągnąć z konta hajs musisz podać swój PIN, aby włączyć telefon – również, ale naturalnie inny (o PUKU nawet nie wspominam). Coraz więcej drzwi i bram działa na tobie tylko znany kod. Aby polecieć do Maroko musisz podać numer paszportu (aby wyrobić paszport, musisz zapłacić sto czterdzieści zł). By przebywać w Stanach Zjednoczonych potrzebujesz numeru kontrolnego wizy. W trakcie wypełnianiu wniosków i formularzy często musisz podać kilka naraz.

Bywają i przypadki ekstremalne. Aby przeżyć, chińscy i koreańscy sportowcy na olimpiadzie koniecznie muszą zdobyć pierwsze miejsce.

O twojej wiedzy według systemu szkolnictwa świadczą oceny, punkty i procenty. Awans w korpo mogą zapewnić ci korzystne statystyki i ilości. Numerkiem jesteś już w restauracjach, a niedługo będziesz pewnie w publicznych kiblach. Jeśli zakładasz firmę, nic nie zrobisz bez REGONU. Jeśli chcesz łatwo zdobyć kupę siana, musisz trafić szóstkę. Jeśli chcesz sobie ulżyć, musisz zrobić jedynkę lub dwójkę.

Czasem trudno się w tym wszystkim połapać, jeszcze ciężej spamiętać. Częściej niż twojego imienia i nazwiska ludzie potrzebują kilku cyfr, po których cię identyfikują. W portfelu oprócz dowodu, karty do bankomatu i prawa jazdy najlepiej nosić książeczkę zdrowia, książeczkę wojskową, paszport oraz notes zapisany numerami z kategorii „ważne” i „różne”.

Niewygodne w chuj.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑